Mistrzostwa Świata w maratonie kajakowym w rumuńskim Pitesti

Pitesti – miasto na Wołoszczyźnie w Rumunii, stolica okręgu Ardżesz, nad rzeką Arges. Zawody odbywały się w dniach 30.09-03.10 br. na torze regatowym położonym blisko miejscowości Pitesti, a dokładniej w Bascov. To tam odbyły się tegoroczne Mistrzostwa Świata w maratonie kajakowym, z którego nasza reprezentacja przywiozła 2 srebrne medale w C1 3,5 km Mateusz Borgieł i w C2 26 km w osadzie Mateusz Borgieł z Mateuszem Zuchorą.

Ale zanim o startach, to na początek dojazd, który był z „małymi” przygodami.

Już na początku podróży mieliśmy problemy, gdyż na drodze ekspresowej S3, stado dzików zabiegło nam drogę. W efekcie uszkodziliśmy busa i zginęły 3 małe dziki. Firma świadcząca usługę transportową w ciągu 2 godzin podstawiła nam nowy samochód. Po przepakowaniu kajaków udaliśmy się w dalszą podróż – mówił trener reprezentacji Mateusz Rynkiewicz.

Ponieważ kadra maratonu zabiera swój sprzęt, bo uważają, że jest najlepszy, dlatego też jeżdżą busem. Do przejechania mieli 1750 km drogi, w tym na koniec pokonanie Karpat, więc w aucie nasi zawodnicy podróżowali do 2 w nocy dnia następnego.

A teraz trochę od kuchni.

Warunki na torze i sam hotel na dobrym poziomie, natomiast organizacja samych zawodów pozostawiała wiele do życzenia.

Tor był położony w spokojnej dolinie, a warunki startowe były dobre. Gorzej z żywieniowymi. Mimo dość licznej grupy zawodników, trenerów i działaczy, organizator nie był w stanie zapewnić ciepłego obiadu, a samo jedzenie było na tragicznym poziomie. Efektem tego były problemy żołądkowe jednego z naszych zawodników. Uuważam, że z tego powodu straciliśmy realną szansę wywalczenia kolejnych dwóch medali – komentował Mateusz Rynkiewicz.

Przejdźmy do startów.

Nasza kadra liczyła 12 osób, ale to Mateusze zdobywali medale. Mateusz Borgieł, bo o nim mowa zawodnik z AZS Politechniki Opole, przywiózł ich dwa. Wystartował w 2 konkurencjach. W pierwszej, był krótki dystans, czyli 3,5 km. Do pierwszej przenoski Mateusz Borgieł dopłynął na dalszej pozycji. Zrobił przenoskę, na której dogonił prowadzącą grupę, a na kolejnej przenosce wyprzedził rywali i objął prowadzenie w grupie. Ostatnia prosta, to bardzo długi finisz, w którym stracił prowadzenie ale wywalczył srebrny medal. Zwyciężył Węgier Adolf Balazs wyprzedzając Mateusza o 4,18 sekundy, a na trzecim miejscu podium stanął Czech Jakub Brezina.

Mateusz Zuchora z AZS Politechniki Opole również wystartował w tym wyścigu. Mateusz zaczął swój wyścig na krótkim dystansie bardzo dobrze, jednak uderzył w niego zawodnik z Ukrainy i go obrócił, w efekcie obaj bardzo stracili. Do pierwszej przenoski dopłynął na 7. miejscu i miał szansę walczyć o wysokie miejsce, jednak schodząc na wodę wypadł z kanadyjki. Niestety musiał dopłynąć do brzegu i wylać wodę, co pozbawiło go szansy walki o wysoką lokatę. Ostatecznie zajął 10. miejsce.

Mateusz Borgieł miał jeszcze wystartować w C1 na długim dystansie, jednak wspólnie z trenerem podjęli decyzję, że lepiej gdy zaoszczędzi siły i wystartuje w osadzie C2 na 26 km. Następnego dnia wystartował w osadzie kanadyjkowej C2 wspólnie z Mateuszem Zuchorą. Zawodnicy wystartowali bardzo dobrze, przez większość dystansu dyktowali warunki wyścigu, w efekcie na ostatnich 2 okrążeniach płynęli w pierwszej grupie składającej się z 2 osad. Na ostatniej przenosce popełnili jednak błąd techniczny, a mianowicie wywrócili się na pomoście podczas wysiadania z łodzi i zeszli na wodę na drugiej pozycji i nie udało im się już wyprzedzić osady hiszpańskiej, a tym samym wywalczyli srebrny medal. Na trzecim miejscu przypłynęli Węgrzy.

Kolejne miejsca naszej reprezentacji to dwa 5. w C1 i C2 juniorów. A zdobył je między innymi w C1 – Michał Szajdek z OKSW Olsztyn. Podczas wyścigu w kanadyjkowej jedynce przez większość dystansu walczył o 3. pozycję. Zabrakło mu jednak energii na mocny finisz i w rezultacie zajął 5. miejsce z niewielką stratą do brązowego medalu. W tym wyścigu wystartował również Gracjan Michalak z KKS Nowa Sól.

Zawodnik był w bardzo dobrej dyspozycji, jednak w dzień startu od rana miał problemy żołądkowe. Liczne wymioty trwające od śniadania do samego startu uniemożliwiły mu uzyskanie dobrego wyniku w C1. Następnego dnia było już lepiej, jednak był mocno osłabiony, co spowodowało, że w osadzie C2 uzyskał dopiero 5. miejsce. Uważam, że gdyby nie problemy żołądkowe, to w C1 z pewnością wywalczył by o medal – powiedział po wyścigu trener reprezentacji maratonu.

Do Rumunii pojechały też siostry Antos: Ewelina i Adrianna z AZS AWF Poznań.

Ewelina na krótkim dystansie wystartowała dobrze i zajęła 7. miejsce z niewielką stratą do 4. pozycji. Na długim dystansie zaczęła dość mocno, jednak nie złapała fali żadnej zawodniczki. Do pierwszej przenoski płynęła na odległej pozycji, jednak na kolejnych okrążeniach nadrobiła trochę starty i finalnie zajęła 8. miejsce.

Adrianna na krótkim dystansie wpłynęła na metę na 12. pozycji. Na długim dystansie zaczęła lepiej i po pierwszych 2 okrążeniach miała szansę walczyć nawet o 5. miejsce, jednak z czasem zaczęła płynąć wolniej i pozostałe zawodniczki jej uciekły. Ostatecznie zajęła 10. miejsce.

W konkurencji K2 juniorów wystartowali Jarosław Kajdanek z Tomaszem Janiszewskim, obaj reprezentują KS Energetyk Poznań. Zawodniczy rozpoczęli mocnym startem i przez około kilometr prowadzili wyścig. Jednak brak doświadczenia w pływaniu w tak dużej grupie spowodował, że zostali zablokowani przed nawrotem i po nawrocie spadli na dalszą pozycję. Mimo płynięcia w małej grupie przez cały dystans próbowali dogonić prowadzącą grupę 9 osad i momentami byli bardzo blisko. W efekcie zajęli 11. miejsce, cały dystans walcząc o wysoką lokatę. Wyścigu międzynarodowe wyglądają zupełnie inaczej niż krajowe, tutaj często jeden błąd decyduje o końcowym wyniku. U naszych zawodników było widać dobrą dyspozycję, ale jeszcze brak doświadczenia.

Jedyną kajakarką w maratonie była Marta Witkowska z AZS Politechniki Opole. Marta na krótkim dystansie ruszyła dość słabo w porównaniu do reszty zawodniczek, przez co nie utrzymała fali prowadzącej grupy. Jednak jej start eliminacyjny wystarczył do uzyskania awansu do finału. W finale ruszyła też za spokojnie i nie była w stanie nawiązać walki z czołowymi zawodniczkami. W efekcie zajęła dopiero 17. miejsce. Start na długim dystansie ukończyła na 18. miejscu. Czołówka świata pływa o trochę szybciej. Mimo dobrych przenosek nie była w stanie utrzymać tempa wiosłowania czołowych grup, ale jednocześnie Marta wywalczył kwalifikację dla Polski na World Games 2021.

Kajakową jedynkę w seniorach reprezentował Sławomir Siwiec z Admiry Gorzów. W wyścigu eliminacyjnym na krótkim dystansie ruszył bardzo mocno, co spowodowało zbyt duże zakwaszenie i odcięcie jego możliwości w połowie dystansu. W efekcie nie awansował do finału. Start na długim dystansie rozpoczął spokojniej, ale trzymając czołową grupę. W połowie pierwszej prostej został zablokowany przez innego zawodnika i odpadł od czołowej grupy. Resztę dystansu płynął w kilkuosobowej grupie, jednocześnie z szansą wywalczenia kwalifikacji na World Games. Od połowy dystansu dokuczały mu skurcze w dłoni, co spowodowało, że na ostatniej przenosce musiał stanąć i rozprostować dłonie, w tym czasie stracił szansę walki z 4 zawodnikami płynącymi w jego grupie, zajął ostatecznie 25. miejsce. Aktualnie czekamy na oficjalne przyznanie kwalifikacji na World Games, gdyż według przyjętego przez ICF schematu, nasz zawodnik przypuszczalnie uzyskał kwalifikację.

W kajakowych jedynkach juniorów wystartowali Kacper Traczewski z KS Victorii Sztum i Gabriel Gładykowski z UKS Silvant Kajak Elbląg, zajmując odpowiednio 20. i 24. miejsce. W konkurencjach maratonu kajakowego kluczowe znaczenia ma doświadczenie zawodników, a takie można zdobyć jedynie na zawodach najwyższej rangi.

W Maratonie startowali zawodnicy z 33 państw, Polska w klasyfikacji medalowej zajęła 9. miejsce. Najlepsze wyniki osiągnęli zawodnicy z Węgier zdobywając 11 złotych medali i łącznie 23. Węgrzy dominują od wielu lat w wyścigach maratońskich, na które przywożą pełną obsadę zawodników (około 30-40 osób). Drugie miejsce w klasyfikacji medalowej zajęła Dania zdobywając 3 złote medale, 2 srebrne i 1 brązowy. Trzecie miejsce zajęli zawodnicy z Ukrainy (2 złote i 2 brązowe). We wcześniejszych latach zdobywaliśmy medale głównie w konkurencjach juniorskich, z czasem w młodzieżowej, a aktualnie również w seniorskich.

BS

Foto: M. Rynkiewicz

Powołanie na zgrupowanie

Polski Związek Kajakowy powołuje niżej wymienione osoby kadry narodowej kajakarek seniorek na zgrupowanie, które odbędzie się w Milfontes (Portugalia), w terminie 31.10-18.11.2021 r. Zobacz

 

Rekrutacja na szkolenie: „Nowoczesne przygotowanie motoryczne”

Do 21 października trwa rekrutacja na szkolenie „Nowoczesne przygotowanie motoryczne”.

Wykłady oparte na efektach kształcenia:

  • Uczestnik potrafi zaplanować trening motoryczny oraz dobrać właściwe ćwiczenia kształtujące zdolności ruchowe w swojej dyscyplinie sportu;
  • Uczestnik poznaje praktyczne umiejętności w technice wykonywania ćwiczeń i potrafi wdrożyć najważniejsze zasady i unika błędów w wykonywaniu poszczególnych ćwiczeń.

Zajęcia poprowadzą:

  • Bartosz Bibrowicz – Polskie Stowarzyszenie Treningu Motorycznego;
  • Theo Pickles – Holenderski Komitet Olimpijski, trener medalistów olimpijskich;
  • Bartosz Groffik – Polskie Stowarzyszenie Treningu Motorycznego, Polski Związek Piłki Siatkowej.

Program szkolenia i szczegóły w strefie AT.

Zapisy poprzez stronę

Wieczór wspomnień o Jerzym Krotkiewiczu

W pierwszą rocznicę śmierci Jerzego Krotkiewicza, zasłużonego trenera i wychowawcy wielu pokoleń zawodników, twórcy kajakarstwa w klubie „Darzbór” ze Szczecinka, sędziego i działacza PZKaj, 23 października br. w hotelu „Pojezierze” w Szczecinku przy ul. Kardynała Stefana Wyszyńskiego 69A o godzinie 16.00 odbędzie się wieczór wspomnień o tym wybitnym szkoleniowcu.

Udział zapowiedzieli liczni wychowankowie i koledzy zmarłego trenera.

Foto: szczecinek.naszemiasto.pl

Wielki sukces Polki na freestyle’owych Mistrzostwach Europy

Po przerwie spowodowanej pandemią do kalendarza wydarzeń sportowych wróciły wyczekiwane przez nas Mistrzostwa Europy we freestyle’u kajakowym. Między 6, a 9 października we Francji pod Paryżem rywalizowali najlepsi europejscy kajakarze freestyle’u. Zawody odbyły się na nowym torze kajakarstwa górskiego w Vaires Sur Marne, który wybudowano na Igrzyska Olimpijskie 2024 w Paryżu.

Do Paryża przyjechała szóstka naszych zawodników – Zofia Tuła, Tomasz Czaplicki, Jolanta Chara i Marcin Chara z Karkonoskiego Klubu Kajakowego z Jeleniej Góry oraz Bartosz Czauderna i Michał Sobieraj-Jakubiec z Krakowskiego Klubu Kajakowego. Troje naszych zawodników broniło tytułów: mistrza (Tomasz Czaplicki), wicemistrza (Bartosz Czauderna) i wice-wicemistrzyni Europy (Zofia Tuła) z ostatnich Mistrzostw Europy w Bratysławie. Na miejscu na naszych zawodników czekał bardzo trudny i wymagający playspot.

Miejsce zawodów było bardzo trudne i w porównaniu do tych, w których pływałam w przeszłości. Odwój był bardzo szybki, wąski i momentami po prostu wyrzucał. Wszystkie figury trzeba było wykonywać z użyciem bardzo dużej siły, a małe przesunięcie w bok skutkowało wypadnięciem z miejsca zawodów – relacjonuje Zofia Tuła.

W eliminacjach czterech naszych zawodników przeszło do półfinałów. Debiutujący w Mistrzostwach Europy Jolanta i Marcin Chara zakończyli zawody na 20 miejscu w kategorii kobiet i 33 w kategorii mężczyzn. W półfinałach do finałów zakwalifikowała się Zofia Tuła i Tomasz Czaplicki. Bartosz Czauderna z niewielką stratą do pierwszej piątki uplasował się na 6 miejscu, a Michał Sobieraj-Jakubiec zajął bardzo dobre 8 miejsce.

W sobotę rozegrano finały zaczynając od juniorek, juniorów i kanadyjkarzy.  Po południu jako pierwsza startowała Zosia w kategorii kobiet. Finał kobiet był bardzo emocjonujący. Nasza zawodniczka po pierwszym przejeździe zajmowała ostatnie, 5 miejsce, w drugim biegu wskoczyła na 3 pozycję, a trzeci – najlepszy przejazd, dał jej srebrny medal i tytuł wicemistrzyni Europy.

Bardzo cieszę się ze srebrnego medalu. Poprawiłam swój wynik z zeszłych lat, kiedy zdobyłam dwa brązowe medale Mistrzostw Europy, ale szczerze mówiąc liczyłam na trochę lepsze przejazdy. Wiem, że miejsce zawodów było bardzo ciężkie dla wszystkich. Jednak chciałam pokazać więcej figur i uzyskać większe noty punktowe. Następne zawody tej rangi to przyszłoroczne Mistrzostwa Świata w Nottingham, gdzie ponoć nowy odwój ma podobną specyfikę. Mam nadzieję, że będziemy mieli szansę więcej, swobodnie potrenować w tamtym miejscu – mówi Zofia Tuła.

Na samym końcu rozegrano finał mężczyzn. Po pierwszym swoim przejeździe Tomasz Czaplicki zajmował 4 lokatę, w drugim niestety spadł na 5 pozycję. W ostatnim trzecim przejeździe nasz zawodnik rzucił się do ataku i poprawił swój wynik punktowy, ale niestety nie pozwoliło mu to na awans w klasyfikacji finału i ostatecznie zajął 5 miejsce.

Podczas tych mistrzostw chciałem obronić tytuł Mistrza Europy, który zdobyłem w Bratysławie. Niestety miejsce zawodów na torze olimpijskim jest bardzo zdradliwe i nawet dobrze wykonana figura nie gwarantuje, że się nie wypadnie z odwoju, a to przekreśla tu szansę na bardzo dobry wynik. Myślę, że już w pierwszym z trzech przejazdów finałowych byłem bardzo blisko zdobycia medalu. Po bardzo dobrym początku i wykonaniu figury Phonics Monkey  (to piruet na dziobie połączony z saltem w przód) na lewą stronę od razu chciałem powtórzyć tę ewolucję w drugim kierunku i choć wszystko wyglądało dobrze, to niestety wypadłem z miejsca zawodów i to kosztowało mnie niższą notę punktową niż, jakbym został po tej figurze w odwoju, i być może dodałbym coś jeszcze do mojego przejazdu. Szkoda, bo było bardzo blisko nawet do obrony tytułu. Drugą okazję do wskoczenia na podium miałem w trzecim przejeździe kiedy to sytuacja powtórzyła się ale tym razem z inną figurą. Jestem zły na siebie, bo byłem bardzo blisko osiągnięcia sukcesu. No ale tak już czasami bywa, że pomimo wykonania wielkiej i momentami trudnej pracy, nie udaje się nam osiągnąć tego, na co tak ciężko pracowaliśmy. Patrząc z drugiej strony, to w przeszłości po takiej lekcji dostawałem zastrzyk motywacji do odbycia kolejnej długiej podróży po sukces. Już nie mogę się doczekać przyszłorocznych Mistrzostw Świata w Nottingham. Zrobię co tylko w mojej mocy, by tam wypaść o wiele lepiej. Pomimo mojego piątego miejsca jestem bardzo szczęśliwy z sukcesu Zosi – mówi Tomasz Czaplicki.

Polacy z Mistrzostw Europy wracają ze srebrnym medalem w kategorii K1 Kobiet. Pomimo braku medali i obrony tytułu Mistrza Europy w konkurencji mężczyzn, mamy wielki powód do dumy. Srebrny medal Zofii Tuły jest jak do tej pory najlepszym wynikiem uzyskanym przez Polkę w tej kategorii podczas Mistrzostw Europy. Zosia ma też na swoim koncie zwycięstwo w Pucharze Świata i brązowy medal Mistrzostw Świata we freestyle’u kajakowym.

TC

Foto: T. Czaplicki

Huragan emocji na ME w kajak polo

Mistrzostwa Europy w kajak polo, które odbywają się we włoskiej Katanii, rozpoczęły się z jednodniowym opóźnieniem, po tym jak we wtorek (04.10) wieczorem huragan zniszczył całkowicie infrastrukturę zawodów.

Zaangażowanie organizatorów oraz samego środowiska, pozwoliło we środę (06.10) odbudować boiska i zaplecze. We czwartek (07.10) rozegrane zostały pierwsze mecze grupowe. Pogoda nadal jednak była kapryśna, mecze rozgrywane były przy silnym wietrze. Wpłynęło to na co najmniej kilka niespodziewanych wyników w spotkaniach, nie tylko polskich drużyn.

Biało-Czerwone składy mają na koncie pierwsze sukcesy i porażki. Emocji było tyle, że mimo chłodu kibice nie mieli prawa zmarznąć. W wyniku czwartkowych spotkań seniorki mają już zapewniony awans z grupy, podobnie jak młodzieżowa drużyna mężczyzn. Seniorski skład męski nadal zachowuje szanse, choć ewentualny awans zależy od wyników dwóch piątkowych spotkań w grupie. Dziewczęta z reprezentacji U21, dla większości których start w Katanii jest pierwszą imprezą mistrzowską, również zachowują szansę na podium ME.

Seniorki z awansem w kieszeni

Seniorska drużyna kobiet rozegrała we czwartek jedno spotkanie z ekipą z Wielkiej Brytanii. W wyjątkowo zaciętym meczu Polki pokonały aktualne mistrzynie Europy 3:2 i zapewniły sobie awans z fazy grupowej. Brytyjki uległy bowiem wcześniej Hiszpankom i zakończyły fazę grupową z zerowym dorobkiem punktowym. Piątkowe spotkanie z Hiszpanią zadecyduje o tym, czy polska drużyna wyjdzie z grupy z pierwszej, czy z drugiej pozycji.

– To druga z kolei impreza mistrzowska, podczas której po wieloletniej przerwie mamy naprawdę silną reprezentację seniorską kobiet. Do drużyny dołączyły zawodniczki, które w ostatnich latach zdobyły kilka medali MŚ i ME w kategorii U21. Czujemy się mocne i chcemy w Katanii powalczyć o dobrą lokatę. W tej chwili koncentrujemy się jednak tylko na spotkaniu z Hiszpankami – mówi Justyna Tyrowicz, kapitan seniorskiej reprezentacji kobiet.

Silny charakter męskiej młodzieżówki

Bardzo silna reprezentacja młodzieżowa mężczyzn rozpoczęła turniej od porażki 4:5 z drużyną gospodarzy. W drugim spotkaniu, w którym rywalem byli zawodnicy z Wielkiej Brytanii, Polacy musieli postawić wszystko na jedną kartę. Wydawało się bowiem, że tylko zwycięstwo daje im realne szanse na awans z grupy. Mecz nie zaczął się jednak dla naszych zawodników korzystnie. Przez całe spotkanie musieli gonić wynik, przez większość drugiej połowy spotkania przegrywali dwoma bramkami. W końcówce meczu zdobyli jednak bramkę kontaktową, a na sześć sekund przed ostatnim gwizdkiem zdołali wyrównać na 5:5. Jeden punkt po dwóch spotkaniach dawał im nadal szanse na awans z grupy, jednak wszystko zależało od rezultatu spotkania Włochy-Wielka Brytania. Tym razem gospodarze nie zawiedli polskich kibiców. Zwyciężyli 4:3, a korzystna z punktu widzenia naszej drużyny, różnica bramek dała Polakom awans z drugiego miejsca w grupie.

– Zarówno Włosi, jak i Brytyjczycy należą w naszej kategorii do ścisłej europejskiej czołówki. Mieliśmy dziś trochę szczęścia, ale gdyby nie stalowe nerwy naszych zawodników i walka do ostatniej sekundy w drugim meczu, awansu by nie było. Drużyna pokazała wspaniały charakter, a życie dało nam szansę by pozostać w walce o medal – podsumowuje Paweł Kalinowski, trener młodzieżowej reprezentacji mężczyzn.

W drugiej fazie turnieju nasza drużyna trafi na pewno na Niemców, którzy zazwyczaj są jednymi z faworytów w walce o podium. Dwóch pozostałych rywali poznamy dopiero w piątek.

Szczęście w cieniu problemów seniorów

Seniorska reprezentacja mężczyzn, która poprzednie mistrzostwa Europy zakończyła na czwartym miejscu, do Katanii przyjechała w osłabionym składzie. Dwóch czołowych zawodników podstawowej ósemki nie mogło wziąć udział w turnieju, obaj oczekiwali bowiem narodzin swoich pierwszych dzieci. Zamiast dziesięciu, do Włoch pojechało w związku z tym ośmiu członków drużyny.

W pierwszym meczu seniorska ekipa stanęła naprzeciwko piątej drużyny poprzednich ME – Szwajcarów. Do połowy Polacy przegrywali 1:3, by w drugiej części gry wyjść na prowadzenie 5:4. Na kilka sekund przed końcem meczu stracili jednak bramkę i podzielili punkty z rywalami. W meczu z Rosjanami byli faworytami. Mecz zaczął się jednak od kontuzji kluczowego rozgrywającego, przez co nie mógł on kontynuować gry. Spotkanie zakończyło się porażką Biało-Czerwonych 2:3, po kilku błędach indywidualnych i kontrowersyjnej decyzji sędziego, który w dość oczywistej sytuacji nie zdecydował się wykluczyć z boiska jednego z naszych rywali.

Polska drużyna zachowuje szanse na awans. Aby jednak go wywalczyć, w piątek niezbędne jest zwycięstwo z czwartą drużyną z grupy – Austrią – co najmniej pięcioma bramkami, a także zwycięstwo Rosjan w meczu ze Szwajcarią.

– Z jednej strony dla wszystkich warunki pogodowe są jednakowe. Z drugiej, im więcej przypadku, tym większe daje to szanse drużynom, które nie są faworytami spotkań. O wyniku meczu z Rosjanami zadecydował przypadek. Jednak dopóki piłka jest w grze, jako drużyna zrobimy wszystko, by zachować szanse na awans. Teraz myślimy tylko o meczu z Austrią, a czas pokaże czy to wystarczy – zapowiada Paweł Teleman, trener reprezentacji seniorskiej mężczyzn.

Pierwsze kroki kobiecej młodzieżówki

Dla pięciu z ośmiu zawodniczek kobiecej reprezentacji U21, ME w Katanii są pierwszą imprezą mistrzowską w życiu. Polki rywalizują w jednej grupie z sześcioma innymi reprezentacjami Starego Kontynentu. Po pierwszych trzech spotkaniach mają na koncie jedno zwycięstwo (3:2 z Holandią) i dwie przegrane (2:4 z Wielką Brytanią i 3:4 przeciwko Włoszkom). W dalszej części fazy grupowej spotkają się jeszcze z Hiszpankami, Niemkami i Francuzkami, i dopiero po podsumowaniu całej tej dużej grupy wyłonione zostaną drużyny, które powalczą w półfinałach.

– Pomimo tego, że większość zawodniczek stawia dopiero swoje pierwsze kroki na arenie międzynarodowej, nawiązujemy równą walkę z europejską czołówką. Szanse na awans do półfinałów pozostają w naszych rękach. Jesteśmy zdeterminowane by wyjechać z Katanii z dobrym wynikiem – mówi Krystyna Nowacka, trener reprezentacji U21 kobiet.

Piątek pełen nadziei

W piątek od rana będą ważyły się losy wszystkich polskich drużyn.

Transmisje wideo na żywo z włoskich boisk

  Aktualne wyniki

 

Godziny piątkowych rozgrywek:

Senior Men
Polska – Austria / 9:10
Szwajcaria – Rosja / 11:30
Dalsze mecze w zależności od wyników.

Senior Women
Polska – Hiszpania / 8:35
Dalsze mecze w zależności od wyniku.

U21 Men
Polska – Niemcy / 10:20
Polska – ?? / 12:05
Polska – ?? / 16:45

U21 Women
Polska – Hiszpania / 10:55
Polska – Niemcy / 13:15
Polska – Francja / 15:35

Opracowanie: Piotr Książek
Foto: Fabio Patanè

4. Puchar Polski Seniorów – Ogólnopolskie Jesienne Regaty Konsultacyjne – ODWOŁANE

W związku ze znacznie wydłużonym kalendarzem imprez międzynarodowych w kajakarstwie klasycznym, decyzją Zarządu PZKaj, planowane w terminie 22-24 października 2021 w Wałczu regaty „4 Pucharu Polski Seniorów – Ogólnopolskie Jesienne Regaty Konsultacyjne”, zostają odwołane.

Jednocześnie informujemy, że ujęta w kalendarzu kajakarstwa klasycznego na rok 2021 Ogólnopolska Jesienna Konsultacja Szkoleniowa Juniorów, odbędzie się zgodnie z ww. kalendarzem w terminie 22-24 października 2021 w COS OPO Wałcz, wg. programu zamieszczonego w załączonej zapowiedzi, opublikowanej również na stronie PZKaj.  

Informator kajakarza 2022

Komisja Kajakarstwa dla Wszystkich informuje, że rozpoczęły się prace nad wydaniem „Informatora kajakarza 2022”. Kluby PZKaj zainteresowane zamieszczeniem w nim informacji o organizowanych przez siebie spływach prosimy o wypełnienie załączonej karty zgłoszenia. Prosimy o zwrócenie uwagi na punkty dotyczące ikonek, którymi będą opatrzone imprezy w kalendarzu.

Kartę zgłoszenia z dołączonym logo organizatora (jeśli zostało zmienione) należy przesłać w terminie do 9 października 2021 r. w wersji elektronicznej na adres e-mail ejaworska1@wp.pl

Karta zgłoszenia