Powołanie na akcję szkoleniową

Polski Związek Kajakowy powołuje niżej wymienione osoby z kadry narodowej kajakarzy seniorów na akcję szkoleniową, która odbędzie się w Wałczu, w terminie 8–25.08.2021 r. Zobacz 

Powołanie na akcję szkoleniową

Polski Związek Kajakowy powołuje niżej wymienione osoby z kadry narodowej kajakarzy U23 na akcję szkoleniową, która odbędzie się w Wałczu, w terminie 8–25.08.2021 r. Zobacz 

Polowanie na fale

W treningu kajakarzy freestyle’owych tak, jak w innych dyscyplinach liczy się systematyczność, wytrwałość i koncentracja na szczegółach. Treningi naszych zawodników często polegają na wielokrotnym powtarzaniu określonej figury lub układu figur. Ważnym jest aby trening był zaplanowany w najdrobniejszych szczegółach, żeby móc uzyskiwać szybkie i trwałe postępy. Zofia Tuła i Tomasz Czaplicki świetnie zdają sobie z tego sprawę i od lat układają swoje plany treningowe z dużym wyprzedzeniem. Dobierają miejsca, w których chcą trenować, aby jak najlepiej odwzorować warunki, w jakich przyjdzie im startować w zawodach.

Co jeśli coś pójdzie nie tak? Co jeśli natura ma inne plany i nawiedza Europę ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi, ogromnymi opadami deszczu? Zdobywcy Pucharu Świata mają na to pewien sposób.

Po starcie w Makinito Contest planowaliśmy zostać 2-3 tygodnie nad spotem Makinito, by tam trenować do zbliżających się wielkimi krokami Mistrzostw Europy. Niestety okazało się, że nie ma możliwości treningu w tym miejscu, więc przenieśliśmy się na kilka dni do Millau. Podczas treningów w miejscu rozgrywania Natural Games doszły do nas wieści o potężnych ulewach w Europie. Mój kolega z Belgii dał nam znać, że to być może jedyna szansa w tym roku, żeby popływać po dużych falach w okolicach miejscowości Besancon. Sprawdziliśmy trasę, uzupełniliśmy zapasy i nazajutrz wyruszyliśmy w drogę – mówi Tomasz Czaplicki.

Po drodze do Besancon Zosia i Tomek zatrzymali się w mieście Lyon, gdzie przy odpowiednich warunkach na rzece Rodan tworzy się potężna fala „Hawaii Sur Rhone”.

Fala Hawaii swoją wielkością robiła wrażenie. Lewa jej strona wspaniale nadawała się do ćwiczenia wysokich powietrznych tricków. Za to z prawej stopniowo przechodziła w ogromny, niebezpieczny odwój. Dlatego surfując po niej trzymaliśmy się mocno z lewej.  Oboje świetnie się na niej czuliśmy i ćwiczyliśmy rzeczy, których nie da się trenować u nas w Polsce. Takie fale to niestety rzadkość i zazwyczaj pojawiają się dopiero podczas stanów powodziowych – relacjonuje Zofia Tuła.

Przez cały czas kiedy nasi kajakarze surfowali po potężnej Hawaii lało, jak z cebra i woda choć bardzo wysoka, to nadal rosła. Po treningu w Lyonie nasi kajakarze wyruszyli w dalszą drogę.

Rzeka Le Doubs nieopodal miejscowości Besancon powitała Zosię i Tomka bardzo wysokim stanem wody. Pierwszego dnia na miejscu oboje surfowali po „Millenium Wave”, która okazała się być idealnym miejscem do treningu figur takich, jak Air Blunt, Pan Am, czy Air Screw.

Air Screw to jedna z najtrudniejszych figur, które wykonuje się na falach. Polega ona na wykonaniu obrotu kajakiem w powietrzu, czyli powietrznej śrubie. Aby ją wykonać należy rozpędzić się kajakiem z czubka fali i podczas surfowania po niej w dół odbić się kajakiem od wody, a następnie wykonać obrót w powietrzu. Im wyżej nad wodą wykonane zostanie Air Screw, tym lepiej – mówi Tomasz Czaplicki.

Gdy poziom wody w rzece stopniowo zaczął opadać pojawiła się możliwość wypróbowania najrzadziej występującej fali z grona „Francuskich Olbrzymów”- fali La Scie.

Przez trzy dni stacjonowaliśmy obok tej fali i czekaliśmy na odpowiedni moment. Na początku La Scie wyglądała przerażająco. To był potężny odwój, za którym był kolejny potężny odwój… Dwa niebezpieczne miejsca jedno za drugim. Gdy woda zaczęła opadać pierwszy odwój zaczął stopniowo coraz bardziej przypominać falę, a drugi częściowo zanikać. Gdy schodziłem na wodę był już wieczór i widziałem, że to jeszcze chyba nie to, ale w nocy po takim olbrzymie nie da rady pływać. Wskoczyłem do kajaka, wpłynąłem na falę od góry i od razu poczułem mocnego kopa w plecy i w kajak. Chwilę mi zajęło oswojenie się z mocą, jaką dysponuje La Scie, ale gdy już zacząłem robić figury zrozumiałem, że warto było tutaj przyjechać. Mój kajak momentalnie odbił się od wody i poczułem, że po prostu lecę. Niesamowite uczucie. Brakowało mi tego od dawana… – dodaje Tomasz Czaplicki.

Następnego dnia woda w rzece spadła jeszcze bardziej i czterometrowy olbrzym- La Scie zniknął. Po konsultacjach z miejscowymi kajakarzami pojechaliśmy w dół rzeki do miejscowości Deluz. Tam na Zosię i Tomka czekała kolejna z serii fal rzeki Le Doubs. Spędzili tam 2 dni trenując figury powietrzne, takie jak Clean Air Blunty, Pan Amy, Helixy i inne. Nie była to już tak wielka fala jak Hawaii na Rodanie, czy La Scie, ale dawała duże możliwości.

Po kilku dniach surfowania po francuskich olbrzymach Zosia z Tomkiem wyruszyli w dalszą drogę, by trenować w niemieckim Plattlingu i austriackim Graz. W sumie udało im się upolować 4 francuskie fale. Ma to duże znaczenie treningowe, ponieważ kolejne Puchary Świata odbędą się właśnie na fali w Columbus w USA.

TC

Foto: Czaplickifun.pl

POLADA – biuletyn lipiec 2021

Informacje dla zawodniczek i zawodników kadr narodowych w różnych dyscyplinach sportu – POLADA newsletter lipiec 2021r.

Biuletyn 

36. LOTTO Młodzieżowe Mistrzostwa Polski, 20. Mistrzostwa Polski Młodzików w Kajakarstwie Klasycznym oraz 10. Mistrzostwa Polski w Parakajakarstwie

To były już kolejne zawody w tym roku na poznańskiej Malcie, a zawodnicy lubią tu przyjeżdżać, więc tym bardziej wiele klubów i zawodników chciało w nich wziąć udział. Wszyscy byli jak zwykle spragnieni i głodni rywalizacji.

W Poznaniu ścigało się ponad 500 zawodniczek i zawodników. Oprócz kadry narodowej, nie licząc tej, która wyjechała na Igrzyska Olimpijskie do Tokio, do stolicy Wielkopolski przyjechało aż 67 klubów z całej Polski, to chyba nowy rekord. Jak zwykle Poznań i Wielkopolski Związek Kajakowy z wybranym ponownie prezesem Ireneuszem Pracharczykiem, stanął na wysokości zadania i znowu podniósł poprzeczkę, jeśli chodzi o organizację imprezy sportowej.

Zawody odbywały się pod ścisłym rygorem sanitarnym. Na terenie zawodów dla każdego klubu wyznaczona była strefa, w której przebywali zawodnicy wraz z kierownikami drużyn, wyposażeniem klubowym i sprzętem startowym.

Do strefy odbywających się regat mieli wstęp tylko uczestnicy zawodów, kierownicy drużyn, obsługa zawodów oraz sędziowie. Publiczność oraz rodzice nie mieli do niej wstępu. Organizator wyznaczył specjalną strefę przeznaczoną dla dziennikarzy i zaproszonych gości mieszczącą się przy strefie dekoracji.

A teraz przejdźmy do wyników.

W K1 200 pań wygrała Sandra Ostrowska z CWZS Zawisza Bydgoszcz z czasem 43.769, na drugim miejscu była Martyna Klatt z KS Energetyk Poznań z czasem 43.837. Trzecie miejsce w tym wyścigu zajęła Julia Olszewska z AZS AWF Gorzów.

Na dystansie 500 metrów pań zwyciężyła Martyna Klatt z KS Energetyk Poznań, druga w tym wyścigu była Sandra Ostrowska z CWZS Zawiszy Bydgoszcz, a trzecią zawodniczką na linii mety była Klaudia Cyrulewska z KS Energetyk Poznań.

Jedynkę C1 200 metrów u kanadyjkarek wygrała Katarzyna Szperkiewicz z KS AZS-AWF Poznań. Na 2. miejscu zameldowała się Aleksandra Jacewicz z KU AZS Politechnika Opolska, a trzecią zawodniczką na tym dystansie była Ewelina Antos z KS AZS-AWF Poznań.

Na 200 metrów wśród panów w K1 triumfował Jakub Stepun z KS AZS-AWF Poznań z rewelacyjnym czasem 35.965, jako drugi linię mety minął Bartosz Grabowski z OKSW Olsztyn uzyskując czas o 0.660 gorszy od Jakuba, a trzecim zawodnikiem na tym dystansie był Wiktor Leszczyński z MKS Czechowice-Dziedzice czasem 37.057 sekundy.

Męską jedynkę kajakową na 1000 metrów z dużą przewagą, bo ponad 3 sekund zwalniając jeszcze na końcówce, wygrał Przemysław Korsak z G’Power Gorzów uzyskując czas 3:37.617. Drugie miejsce zajął Przemysław Rojek z UKS Silvant Kajak Elbląg z czasem 3:40.877, a trzecim zawodnikiem był Jakub Śliwa z CWZS Zawiszy Bydgoszcz.

U kanadyjkarzy w C1 1000 metrów zwyciężył Adrian Kłos z WTS Astorii Bydgoszcz (4:23.856), 2. zawodnikiem na tym dystansie był Mateusz Cybula z KS Warty Poznań (4:25.776), a trzeci linię mety przekroczył Patryk Kowalski z WTS Orła Wałcz w czasie 4:25.864.

Na sprinterskim dystansie 200 metrów w C1 zwyciężył Oleksii Koliadych z Admiry Gorzów z czasem 42.449, drugi był Norman Zezula z CWZS Zawisza Bydgoszcz tracąc do pierwszego  0.636, a trzecim zawodnikiem był Patryk Kowalski z WTS Orła Wałcz z czasem 43.201.

Na zawodach rozgrywane były również wyścigi w osadach K2 i C2 oraz K4.

Młodzicy ścigali się jak zwykle na dystansie 2000 metrów zarówno w jedynkach jak i w osadach a parakajakarze tylko w jedynkach na dystansie 200 metrów. Nie zabrakło naszych paraolimpijczyków, choć bez Jakuba Tokarza, ale dla pozostałych był to ostatni sprawdzian przed wyjazdem na Paraigrzyska do Tokio.

 Szczegółowe wyniki

Obecnie zawodnicy przygotowują się do 27. Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży – Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych i Mistrzostw Polski Juniorów w Kajakarstwie Klasycznym, które odbędą się w dniach 5-8 sierpnia oraz seniorzy do 84. Mistrzostw Polski Seniorów w Sprincie Kajakowym 27-29 sierpnia. Obie imprezy rozegrane zostaną w Bydgoszczy.

BS

Foto: B. Sokołowska – PZKaj

Powołanie na zgrupowanie

Polski Związek Kajakowy powołuje niżej wymienione osoby kadry narodowej kanadyjkarzy na zgrupowanie, które odbędzie się w Wałczu w terminie 2-23.08.2021 r. Zobacz

Powołanie na zgrupowanie

Polski Związek Kajakowy powołuje niżej wymienione osoby kadry narodowej juniorów w slalomie kajakowym na zgrupowanie, które odbędzie się w Krakowie w terminie 2-5.08.2021 r. Zobacz

Powołanie na zgrupowanie

Polski Związek Kajakowy powołuje niżej wymienione osoby kadry narodowej kajakarek U23 na zgrupowanie, które odbędzie się w Wałczu w terminie 8-27.08.2021 r. Zobacz

Powołanie na akcję szkoleniową

Polski Związek Kajakowy powołuje niżej wymienione osoby z kadry narodowej kajakarzy seniorów na akcję szkoleniową, która odbędzie się w Zakopanem, w terminie 28.07 – 5.08.2021 r. Zobacz 

Powołanie na akcję szkoleniową

Polski Związek Kajakowy powołuje niżej wymienione osoby z kadry narodowej kajakarzy U23 na akcję szkoleniową, która odbędzie się w Zakopanem, w terminie 28.07 – 5.08.2021 r. Zobacz 

Zgrupowanie w Ena City

I już są w Japonii, chociaż jeszcze nie w Tokio, ale już blisko, bo około 300 km od japońskiej stolicy. Nasza kadra wylądowała w niedzielę na lotnisku Narita i wieczorem dotarli do Ena City, gdzie szlifują swoją formę przed najważniejszą imprezą czterolecia lub, jak kto woli – pięciolecia, do IO Tokio 2020.

Ena, jest to miasto w prefekturze Gifu nad rzeką Kiso na wyspie Honsiu. Średnia temperatura powietrza w tym okresie to 28℃ przy wilgotności powietrza około 70-80%. Różnica czasowa to 7 godzin od czasu europejskiego. Klimat umiarkowanie ciepły.

Od samego początku nasza reprezentacja olimpijska traktowana jest, jak to wiceprezes Zdzisław Szubski powiedział: „jak ekipa ITALII w futbolu”, oczywiście po wygraniu Euro 2021, co bardzo cieszy, bo to oznacza, że naszej reprezentacji niczego nie brakuje.

Ale zacznijmy od początku.

Po wylądowaniu w Tokio wszystkie procedury poszły bardzo sprawnie i po około 3 godzinach nasza reprezentacja olimpijska udała się do podstawionego autokaru, a następnie po 5 godzinach jazdy autobusem dotarła do celu. Całe miasto udekorowane było transparentami zrobionymi przez miejscowe dzieci z napisami typu: ,,WITAMY POLSKO” lub ,,POZDRAWIAMY POLSKO”, co było bardzo miłe. Na miejscu zawodników powitali mieszkańcy Eny oraz dzieci z miejscowych szkół. Duszą tych serdeczności jest Shin Abe – przewodniczący komitetu powitalnego, który dokłada starań, ażeby nic nie zabrakło naszej drużynie. Należy przypomnieć, że już w kwietniu 2019 roku wiceprezes Zdzisław Szubski i trener Mariusz Szałkowski wynegocjowali większość spraw technicznych, wśród których najważniejsza była budowa toru treningowego, natomiast w trakcie wizyty technicznej Prezes Tadeusz Wróblewski i trener Maciej Juhnke dopilnowali szczegółów wcześniej wynegocjowanych spraw.

Warunki mieszkaniowe są wyśmienite, hotel jest wyłącznie do dyspozycji naszej kadry, a każdy zawodnik ma jednoosobowy pokój oraz łóżko z masażem. Jedzenie również jest bardzo dobre, urozmaicone, z polskimi podpisami.

Naszą reprezentacją opiekuje się około 20 osób. W codziennych przygotowaniach do treningu zawodnikom towarzyszą dzieci i z podziwem odprowadzają wzrokiem na wodę. Uczą się też polskiego języka.

Trenerzy są bardzo zadowoleni, mają do dyspozycji 4 motorówki, 2 rozstawione tory oraz systemy startowe. Akwen wodny jest na wyłączność dla polskich kadrowiczów, oddalony od hotelu nie więcej niż 15 minut jazdy samochodem. Zawodnicy są dowożeni na tor podstawionymi busami.

W Ena City nasza reprezentacja będzie trenować do 31 lipca i po obiedzie zostanie przewieziona do wioski olimpijskiej, gdzie będzie już czekać na swoje starty.

BS

Foto: Z. Szubski

 

Powołanie na zgrupowanie

Polski Związek Kajakowy powołuje niżej wymienione osoby kadry narodowej kanadyjkarek na zgrupowanie , które odbędzie się w Wałczu w terminie 25.07-11.08.2021 r. Zobacz

Mistrzostwa Europy w maratonie kajakowym

Tym razem to Moskwa gościła maratończyków, ale mimo sporej odległości i podróży busem, w upale i w reżimie sanitarnym COVID-u, najlepsi zawodnicy jednak stanęli na starcie. Tak w dużym skrócie wyglądały mistrzostwa Europy.

Z pewnością były to duże zawody, perfekcyjnie zorganizowane, nawet można podkreślić, że na najwyższym poziomie, jedyny minus dość mała liczba zawodników. Z powodu panującej pandemii na starcie było znacznie mniej zawodników niż zazwyczaj, jednak nie zabrakło tych najlepszych jak: Węgrów, Portugalczyków, Francuzów czy Czechów, no i oczywiście Rosjan – komentował Mateusz Rynkiewicz, trener reprezentacji maratonu.

Jedynie w konkurencjach juniorskich rozgrywane wyścigi nie odbywały się w formule mistrzostw Europy, ze względu na zbyt małą liczbę zawodników. Jednak opis tych zawodów warto zacząć od początku.

Obecnie zawodnicy przygotowują się w ramach pracy w klubach, z trenerami klubowymi. Wszyscy zebraliśmy się w Warszawie w siedzibie firmy Plastex, gdzie odbieraliśmy nasze nowe kanadyjki. Warto podkreślić, że w ubiegłym roku PZKaj wymienił nam sprzęt, więc zawodnicy wystartowali na nowych, lekkich i w pełni wyposażonych łodziach, co nas bardzo ucieszyło. Z tego powodu nie lecieliśmy samolotem, tylko zdecydowaliśmy się na podróż samochodem. Droga była nawet ok, gdyby nie przejście graniczne i 3 godziny kontroli. Mimo wszystko udało nam się dojechać do Moskwy – nie krył zadowolenia trener reprezentacji.

Wszystkie konkurencje rozgrywane były na olimpijskim torze regatowym, a całość zawodów była perfekcyjnie zorganizowana. Nawet pogoda nie była regatowa, czyli deszczowo a wręcz przeciwnie, gorąco, brak chmur, codziennie upały ponad 32℃. Dobrze, że w czerwcu pogoda była podobna w Polsce, to zawodnicy nie doznali szoku termicznego.

W obecnej formule zawodów, starty rozpoczynają wyścigi seniorów na krótkim dystansie tj. 3,4 km, w tym są 2 przenoski.

W pierwszym wyścigu wystartowała Adrianna Antos z AZS AWF Poznań. Nasza zawodniczka zaczęła dość dobrze i do pierwszej przenoski dopłynęła w grupie 2-4 zawodniczek. Na przenosce decydujące było doświadczenie, a zarazem umiejętności techniczne jak i szybie wyjście z kanadyjki, mocny bieg i szybkie odpłynięcie od pomostu. Ada zrobiła to perfekcyjnie i uzyskała przewagę w grupie. Kolejne okrążenie, a zawodnicy mieli ich do pokonania 3, utrzymała swoją przewagę, którą powiększyła na kolejnej przenosce. W tym momencie zajmowała 2. miejsce. Jednak Rosjanka nie dała za wygraną, była niesamowicie mocna na wodzie i dogoniła naszą zawodniczę. Po wyjściu z ostatniego nawrotu rozpoczął się piekielny 500 metrowy finisz. Ada walczyła do ostatnich metrów, jednak to Rosjanka była mocniejsza. Nasza zawodnicza wywalczyła brązowy medal.

Raptem 10 minut później rozpoczął się wyścig C1 mężczyzn, a w nim dwóch naszych reprezentantów Mateusz Borgieł i Mateusz Zuchora, obaj AZS Politechnika Opolska. Obaj zaczęli bardzo dobrze, jednak w Zuchorę uderzył zawodnik z Portugalii i go obrócił, w efekcie obaj bardzo stracili, a wyścig zapowiadał się znacznie lepiej dla naszej reprezentacji. Do pierwszej przenoski Mateusz Borgieł dopłynął na pozycji 1-2, on również zrobił bardzo dobrą przenoskę i uciekł zawodnikowi z Węgier. Od tego momentu Mateusz Borgieł do samego końca wyścigu płynął sam na pierwszym miejscu. Tym samym wywalczył tytuł mistrza Europy. Drugi z naszych zawodników do pierwszej przenoski dopłynął na 7. miejscu, podobnie na kolejnej, jednak różnica była minimalna i w dalszym ciągu miał szansę na 3. miejsce. Jednak po ostatniej przenosce znów zawodnik z Portugalii go obrócił po kolizji na nawrocie. W efekcie Mateusz ukończył wyścig na 7. pozycji, z niewielką stratą do pozycji medalowej.

W kolejnym, trzecim wyścigu wystartowała Marta Witkowska z AZS Politechnika Opolska, która na co dzień trenuje w macierzystym klubie Olimpia Elbląg. Marta ruszyła dość dobrze i do pierwszej przenoski płynęła z pierwszą grupą. Jednak chyba nie spodziewała się, że przenoski można robić tak szybko. W efekcie bardzo dynamiczna przenoska i zryw rywalek z przodu spowodował, że Marta spadła z fali i finalnie zajęła 7. miejsce.

W ostatnim wyścigu tego dnia wystartował Michał Bil z AZS Politechnika Opolska. Michał swój wyścig rozegrał podobnie jak Marta, dobry start i strata na pierwszej przenosce, w efekcie Michał ukończył wyścig na 9. pozycji. Zarówno Michał jak i Marta mogli poczuć jak wygląda rywalizacja na krótkim dystansie z najlepszymi zawodnikami na świecie, a niestety różni się to mocno od startów w Polsce. Ich celem było nabranie doświadczenia i wyciągnięcie wniosków z poprzedniego startu i podjęcia walki na mistrzostwach świata o kwalifikacje na przyszłoroczne Igrzyska Światowe w Birmingham USA.

Plan się sprawdził, bo już następnego dnia Marta podjęła udaną walkę w kategorii U23. Ten start nie był planowany i Marta została do niego dogłoszona na odprawie. Okazało się to bardzo trafioną decyzją. Poziom sportowy w tej kategorii wiekowej również jest bardzo wysoki, a zawodniczki, które w niej wygrywają często nie ustępują poziomowi sportowemu seniorkom. Marta po wcześniejszych doświadczeniach rozpoczęła swój wyścig pewnie i stanowczo. Mimo utraty kontaktu z zawodniczkami z pozycji medalowej utworzyła grupę pościgową i przodowała w niej. W efekcie dogoniły płynącą na 3. pozycji reprezentantkę Francji. W ciągu dalszej rywalizacji Marta na ostatniej przenosce oderwała się z rywalką z Francji od reszty grupy i od ostatniego nawrotu kontrolowała rywalizację. Nasza zawodniczka utrzymała minimalne prowadzenie na tym morderczym finiszu i do samego końca nie oddała zdobytej przewagi, zdobywając brązowy medal.

W sobotę rywalizację zaczęła ponownie Adrianna. Dobry start, mocne tempo i ucieczka zawodniczki z Węgier. Tak zaczął się ten wyścig. Nasza zawodniczka długo płynęła na 4. pozycji, ze stratą około 30-60 sekund do drugiej Rosjanki. Dopiero przed ostatnim okrążeniem ruszyła. Dość późno, ale za to bardzo mocno. W ciągu 3,5 km odrobiła 60 sekund starty do drugiej zawodniczki.

Kończąc przenoskę byłem pewien, że będzie na 2. pozycji, jednak w tym momencie wyprzedzający ją kajakarz wpadł do wody i zablokował jej na kilkanaście sekund możliwość odpłynięcia od pomostu. Myślę, że to mogło zadecydować o miejscu Ady, która podjęła próbę wyprzedzenia rywalki, jednak ta ukończyła wyścig z przewagą 6 sekund. W rezultacie Adrianna wywalczyła brązowy medal – podsumował Mateusz Rynkiewicz.

W kolejnym wyścigu wystartował Mateusz Borgieł, jednak jego start stanowił jedynie element treningu, jak również rozpoznania możliwości rywali. Trener Mateusz Rynkiewicz wspólnie z zawodnikami podjęli decyzję, że na tych zawodach obaj Mateusze skoncentrują się na wyścigu w C2, a przepłynięcie dwóch maratonów dzień po dniu, to jednak nie mały wysiłek. Mateusz Borgieł zgodnie z planem przez pierwsze okrążenie płynął w pierwszej grupie, a następnie przerwał wyścig.

W wyścigu seniorek wystartowała ponownie Marta, jednak, to był już jej trzeci start i ze względu na zmęczenie z poprzedniego wyścigu zadaniem było dopłynięcie w grupie zawodniczek do pierwszej przenoski.

Ostatni sobotni wyścig, to start K1 seniorów, a w nim podjął rywalizację Michał Bil. Michał zaczął swój wyścig dość dobrze i to pierwsze okrążenie kończył w czołowej grupie, jednak przed nawrotem napłynął na jego wiosło zawodnik z Francji, w efekcie obrócił Michała, który spadł z fali. Przez kolejne okrążenia bardzo mocno pracował z zawodnikiem z Węgier w chcąc dogonić czołową grupę zawodników. Udało się tego dokonać na przedostatnim okrążeniu. Niestety kosztowało go to bardzo dużo energii i gdy czołowa grupa przyspieszyła przed ostatnią przenoską nie był już w stanie utrzymać tempa. Warto podkreślić, że przez cały wyścig starał się nawiązać walkę z czołowymi zawodnikami, a strata do czołówki na ostatnim okrążeniu była niewielka.

W ostatni dzień odbył się start w konkurencjach dwójek seniorów, a wśród nich C2 w składzie Mateusz Borgieł i Mateusz Zuchora. Obaj dobrze przygotowani i zmotywowani do startu. Start wypadł bardzo dobrze i do pierwszego nawrotu zawodnicy płynęli wspólnie z Węgrami na czołowych pozycjach. Drobny błąd taktyczny spowodował, że po nawrocie Węgrzy wspólnie z Portugalczykami uzyskali kilkunastometrową przewagę. Nasza osada próbowała gonić mocno współpracujących ze sobą rywali, goniąc ich w pojedynkę bez większego rezultatu. Na linię mety wpłynęli ogromnie zmęczeni, zajmując medalowe, trzecie miejsce.

Podsumowując Mistrzostwa Europy reprezentacja Polski wywalczyła 5 medali, w tym jeden złoty i 4 brązowe. W punktacji medalowej zajęliśmy 4. miejsce, zwyciężyli Węgrzy, którzy zdominowali te mistrzostwa zdobywając aż 19 medali. Drudzy byli Portugalczycy z 7 medalami i o jeden mniej od nas mieli Francuzi, ale za to wywalczyli 2 srebrne medale.

Teraz przed zawodnikami kolejne starty w Mistrzostwach Polski a potem w Mistrzostwach Świata w Pitesti w ostatni weekend września i walka o kwalifikacje na przyszłoroczne Igrzyska Światowe w Birmingham USA.

BS

Foto: Stepan Kanadsky

Powołanie na zgrupowanie

Polski Związek Kajakowy powołuje niżej wymienione osoby kadry narodowej  na zgrupowanie Reprezentacji Polski, które odbędzie się w Ena (Japonia) w terminie 17-31.07.2021 r. Zobacz