Na co możemy liczyć w 2022 roku? Będzie się działo!

Rok poolimpijski będzie czasem dużych zmian w polskim kajakarstwie. Najlepsi polscy reprezentanci powalczą o medale na mistrzostwach świata i Europy. Kajakarki, które osiągają największe sukcesy, nadal będzie prowadził Tomasz Kryk. W pozostałych grupach pojawili się nowi trenerzy.

– Liczymy na dobre wyniki, ale one w tym roku nie będą najważniejsze. To początek przygotowań do Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku – zapowiada Grzegorz Kotowicz, prezes Polskiego Związku Kajakowego. Najważniejszymi sprawdzianami będą największe imprezy. Na początku sierpnia w Halifax w Kanadzie odbędą się MŚ, a w drugiej połowie tego samego miesiące ME w Monachium w Niemczech.

Bardzo ważne będą również zawody rozgrywane na miejscu. – W tym roku w Polsce organizujemy duże imprezy – Puchar Świata w Poznaniu w kajakarstwie klasycznym oraz PŚ w slalomie kajakowym w Krakowie. Jesteśmy także w trakcie negocjacji organizacji MŚ w SUP-ach w Gdyni – informuje Kotowicz.

– Grupa Tomasza Kryka ma duży potencjał. Udowadniają to co roku. Chciałabym, żeby kajakarze, kanadyjkarze i kanadyjkarki do nich dołączyli – wyraża przed startem sezonu nadzieję Beata Mikołajczyk-Rosolska, wybitna polska kajakarka, która w 2020 roku zakończyła sportową karierę. – Zawodnicy w grupach z nowymi trenerami z roku na rok powinni spisywać się coraz lepiej. Mamy mało czasu do IO w Paryżu, ale wierzymy, że uda się wywalczyć jak najwięcej kwalifikacji – zapowiada Kotowicz.

Poprawę wyników mają zapewnić m.in. nowi szkoleniowcy. – Połączyliśmy grupę kanadyjkarzy i kanadyjkarek – poprowadzi ich Marek Ploch – utytułowany trener i zdobywca medali olimpijskich. To odpowiedź na to, że na MŚ już są rozgrywane miksty, czyli osady mieszane mężczyzn i kobiet. To ruch w tym kierunku na przyszłość – tłumaczy prezes PZKaj.

Kajakarze będą pracować z Ryszardem Hoppe, który przez dwanaście lat z sukcesami prowadził kadrę Portugalii. Wybierano go tam nawet trenerem roku. Jego doświadczenie ma przełożyć się na wyniki polskiej reprezentacji. Ubiegłoroczna mistrzyni Europy i czwarta zawodniczka IO, kanadyjkarka Dorota Borowska nadal będzie współpracować z indywidualnym trenerem – Mariuszem Szałkowskim.

– Grupa kobieca to nie tylko Ania i Karolina, czy też Karolina i Ania, chociaż chapeau bas, bo dwa medale na igrzyskach, marzą się niejednemu zawodnikowi – przypomina o kajakarkach prowadzonych przez trenera Kryka Mikołajczyk-Rosolska. – Czwórka też co nieco pokazała. Jest jeszcze Marta Walczykiewicz, która podejmuje rękawicę – jest po operacji i miejmy nadzieję, że dojdzie do czołówki. Chciałabym coś jeszcze zobaczyć w jedynce na 500 m kobiet. Myślę, że się doczekamy, bo mamy z czego czerpać optymizm – dodaje.

W 2022 roku można liczyć też na dobre występy Polaków w kajakarstwie górskim. – W slalomie kajakowym także mamy utytułowanych zawodników, z Klaudią Zwolińską na czele. Również kanadyjkarze to czołówka światowa. W kajakarstwie górskim jest jak to mówią „dzika woda” i trochę więcej loterii niż w zwykłym sporcie – uważa Kotowicz. – Zmieniliśmy podejście do treningów. Idziemy w centralizację zgrupowań, wspólne wyjazdy. Poprzednio grupy były rozproszone. Liczymy, że wyniki dzięki temu będą lepsze – uzupełnia.

W slalomie najważniejsze imprezy 2022 roku rozegrane zostaną w maju w słowackiej miejscowości Liptovsky Mikulas (ME) oraz w lipcu w niemieckim Augsburgu (MŚ).

Rozstrzygnięcie przetargu na obsługę podróży zagranicznych

Organizator – Polski Związek Kajakowy informuje o wyborze najkorzystniejszej oferty w przetargu na obsługę podróży zagranicznych zawodników i pracowników Polskiego Związku Kajakowego.

Za najkorzystniejszą została uznana oferta złożona przez konsorcjum Travel Consierge A. Szewczak, M. Sadoch sp.j i Time4Travel sp. z o. o.

Wykonawca zaproponował cenę za wystawienie jednego biletu 0,01 zł i upust od ceny biletu lotniczego w wysokości 5 %.

Karolina i Ania na dziewiątym miejscu w plebiscycie „Przeglądu Sportowego”

Karolina Naja i Anna Puławska zajęły dziewiąte miejsce w 87. edycji Plebiscytu na Najlepszego Sportowca Polski organizowanego przez „Przegląd Sportowy”. Kajakarki zostały docenione za srebrny i brązowy medal, które przywiozły z Igrzysk Olimpijskich w Tokio.

Czempiony – statuetki przyznawane w plebiscycie – w imieniu medalistek olimpijskich odebrał prezes Polskiego Związku Kajakowego, Grzegorz Kotowicz. – Szkoda, że dziewczyny nie mogą uczestniczyć w tej gali, bo na pewno to jeden z najwyższych zaszczytów w Polsce, wyróżnienie dla każdego sportowca. Niestety muszą się przygotowywać do przyszłego sezonu i kolejnych igrzysk – powiedział były utytułowany kajakarz. Prezes przypomniał, że reprezentanci dyscypliny od 1988 roku nie schodzą z olimpijskiego podium. – Karolina i Ania wpisały się do historii olimpizmu, ale również Polskiego Związku Kajakowego, kontynuując nieprzerwaną passę zdobywania medali olimpijskich – stwierdził.

Kotowicz w imieniu zawodniczek podziękował sponsorom, ale także wolontariuszom sportowym, Centralnemu Ośrodku Sportu oraz Ministerstwu Sportu i Turystyki. Podczas gali połączono się także z zawodniczkami, które obecnie przebywają na zgrupowaniu w Livigno we Włoszech. – Chciałyśmy podziękować przede wszystkim dziewczynom, z którymi zdobyłyśmy brązowy medal. Myślimy, że znalazłyśmy się w dziesiątce najlepszych sportowców, ponieważ z IO wróciłyśmy z dwoma medalami. Justyna Iskrzycka i Helena Wiśniewska – serdecznie dziękujemy – mówiła Naja.

Prezes PZKaj i kajakarki nie zapomniały także o Tomaszu Kryku. – Chciałybyśmy również podziękować naszemu trenerowi, ponieważ od wielu lat tworzy ten zgrany team, w którym mamy okazję uczestniczyć i zdobywać medale – stwierdziła Puławska. Przy okazji wystąpienia na gali kajakarki zaapelowały także o dodatkowe wsparcie. – Poszukujemy nowych sponsorów. Jako jedyna medalistka z tych igrzysk byłam obdarzona wsparciem sponsora – zauważyła Naja. – Mamy duży potencjał na zbliżające się IO w Paryżu – dodała, zachęcając, aby wymiernie okazać zaufanie wobec niezawodnej kajakarskiej drużyny.

Warto zauważyć w tym miejscu, że działalność Polskiego Związku Kajakowego wspiera Lotto, marka Totalizatora Sportowego. – Jesteśmy bardzo wdzięczni za to wsparcie, które jest niezbędne w drodze po medalowe sukcesu – dodał Kotowicz.

Zwycięzcą 87. edycji Plebiscytu na Najlepszego Sportowca Polski został Robert Lewandowski. Drugie miejsce zajęła mistrzyni olimpijska w rzucie młotem Anita Włodarczyk, a na podium znalazł się także żużlowy wicemistrz świata Bartosz Zmarzlik.

Dziś Bal Mistrzów Sportu. Wspominamy triumf Łbika i Dopierały!

W pierwszych dniach stycznia od lat „Przegląd Sportowy” organizuje Plebiscyt na Najlepszego Sportowca Polski. Tym razem w gronie nominowanych znalazły się kajakarska dwójka (Karolina Naja i Anna Puławska) i czwórka (Naja, Puławska, Helena Wiśniewska i Justyna Iskrzycka). Czy panie nawiążą do wyniku Marka Łbika i Marka Dopierały, zwycięzców z 1987 roku?

Początek stycznia to czas, gdy uwaga kibiców skupia się głównie na dyscyplinach zimowych. Kajakarze, podobnie jak wielu innych sportowców, rozpoczyna w tym czasie przygotowania do nowego sezonu. Duże emocje w całym polskim świecie sportu budzi plebiscyt, którego wyniki od pierwszej edycji z 1926 roku są szeroko komentowane. Na początku 1988 roku na tradycyjnie organizowanej gali ogłoszono, że zwycięzcami zostali Marek Łbik i Marek Dopierała. Kibice docenili występ kanadyjkarzy na Mistrzostwach Świata w Duisburgu, skąd duet przywiózł złoto z 500 m oraz srebro z 1000 m.

– Wydawało się, iż wylądujemy za Kukuczką, którego przecież bardzo spopularyzowała telewizja. Tak właśnie oceniał nasze szanse nawet mój syn – cytował wypowiedź Łbika z Balu Mistrzów Sportu „Przegląd Sportowy”. Kajakarze jako jedyni zgromadzili ponad 300 000 punktów, wyprzedzając o ponad 30 000 wspomnianego alpinistę i tenisistę stołowego Andrzeja Grubbę. W tym samym roku dziewiąte miejsce zajęła Izabela Dylewska, która podobnie jak Grzegorz Śledziewski czterokrotnie znajdowała się w najlepszej 10, co jest najlepszym wynikiem wśród kajakarzy.

Łbik i Dopierała rok wcześniej zajęli w plebiscycie drugie miejsce, przegrywając nieznacznie z zapaśnikiem Andrzejem Maliną. W 1986 roku również wywalczyli na MŚ złoto i srebro. Dwa lata później wylądowali na najniższym stopniu podium, po przywiezieniu z Igrzysk Olimpijskich w Seulu srebrnego i brązowego medalu. Łącznie reprezentanci Polski w kajakarstwie 21 razy trafiali do czołowej dziesiątki. Ostatnią kajakarką wyróżnioną przez kibiców była Marta Walczykiewicz, która w 2016 roku uplasowała się na 10. pozycji. W 2003 roku ósme miejsce w plebiscycie zajęli Paweł Baraszkiewicz i Daniel Jędraszko.

Para Łbik i Dopierała wpisała się w historię wyboru najlepszego sportowca Polski z jeszcze jednego powodu. To dotychczas jedyny zwycięski duet. W 87. edycji na wysokie miejsce mogą liczyć przede wszystkim srebrne medalistki z Tokio – Naja i Puławska. Na ich korzyść przemawia również fakt, że z Japonii przywiozły dwa medale – drugi wywalczony w czwórce. Wyniki głosowania poznamy w sobotę 8 stycznia. Trzymając kciuki za kajakarki, przypominamy, że w zabawie wciąż można oddawać głosy.

Przeżyjmy to jeszcze raz, czyli dobry rok kajakarzy

2021 rok w polskim kajakarstwie zostanie zapamiętany przede wszystkim przez pryzmat dwóch medali zdobytych w Tokio – na Igrzyskach Olimpijskich z naszej kadry lepsi byli tylko lekkoatleci. Sukcesów naszych reprezentantów w minionych 12 miesiącach było jednak znacznie więcej. Łącznie z najważniejszych imprez kajakarze i kajakarki przywieźli 14 medali. Przeżyjmy to jeszcze raz.

– Występ dziewczyn bardzo mi się podobał – ocenia Beata Mikołajczyk-Rosolska, wybitna polska kajakarka, która w 2020 roku zakończyła sportową karierę. – Kibicowałam im i trzymałam kciuki, po raz pierwszy w nowej roli – przed telewizorem, a nie na torze. Bardzo mocno się stresowałam, kiedy startowały – dodaje. Srebro w Tokio w K-2 na 500 metrów wywalczyły Karolina Naja i Anna Puławska. Pierwsza z pań miała już na koncie dwa brązowe krążki olimpijskie, które wywalczyła z Mikołajczyk-Rosolską w Londynie i Rio de Janeiro.

W stolicy Japonii Naja i Puławska stanęły też na najniższym stopniu podium. Na tym samym dystansie zdobyły brąz razem z Heleną Wiśniewską i Justyną Iskrzycką. – Na samym szycie stoi głowa, trener kadry, Tomasz Kryk, który jak widać ma system, wiedzę i doświadczenie, a także nie boi się podejmować decyzji. Jak widać jest nawet w stanie zastąpić kontuzjowaną Kasię Kołodziejczyk w ostatnim momencie Justyną Iskrzycką i to dalej jest medal. Jeden wielki szacunek – można kogoś wymienić w tak krótkim odstępie czasu, a dalej łódka płynie szybko. To super, bo mamy zaplecze – uważa była kajakarka. – Docierałyśmy się jako osada i widziałyśmy, że przygotowania idą zgodnie z planem – mówiła po pierwszym sukcesie olimpijskim czwórki Naja.

Polki na IO potwierdziły, że kajakarstwo to dyscyplina, w której jesteśmy mocni. Nasi reprezentanci stają na podium nieprzerwanie od 1988 roku. Po raz kolejny widać też, że obecnie w kajakach w Polsce rządzą kobiety. Kajakarki bardzo dobrą dyspozycję zaprezentowały już w czerwcu 2021 roku. Mistrzostwa Europy prawie w ostatniej chwili przeniesiono do Poznania, gdzie panie wywalczyły po dwa srebrne i brązowe medale. Drugie miejsce wywalczyły Naja i Puławska, a na 200 m także Dominika Putto i Katarzyna Kołodziejczyk. Na trzecim stopniu podium stanęły Marta Walczykiewicz na 200 m oraz Martyna Klatt i Sandra Ostrowska na 1000 m. – Grupa Tomasza Kryka ma duży potencjał. Udowadniają to co roku – stwierdza Mikołajczyk-Rosolska. – Chciałabym, żeby kajakarze, kanadyjkarze i kanadyjkarki do nich dołączyli – uzupełnia.

Przedstawiciele każdej z grup 2021 rok zakończyli z medalami. Ze srebra w Poznaniu cieszyli się także kanadyjkarze na 200 m – Arsen Śliwiński i Michał Łubniewski. Gwiazdą ME była Dorota Borowska, która była najlepsza na 200 m w wyścigu jedynek kanadyjek. Polka potwierdziła wysoką formę także na wrześniowych Mistrzostwach Świata w Kopenhadze. W swojej koronnej konkurencji zdobyła brąz. Na tym samym dystansie wystartowała w mikście, gdzie w parze z Łubniewskim zajęła drugie miejsce. Kanadyjkarz z Danii wrócił z drugim srebrem wywalczonym w czwórce na 500 m – razem ze Śliwińskim, Aleksandrem Kitewskim i Normanem Zezulą. W kanadyjkach na 1000 m wicemistrzami świata zostali również Wiktor Głazunow i Tomasz Barniak. Brązowe krążki dorzuciły Putto i Kołodziejczyk oraz mikst Walczykiewicz i Bartosz Grabowski – oba duety na 200 m.

W slalomie kajakowym w minionym roku bardzo dobrze spisywała się Klaudia Zwolińska. Polka w Tokio była bliska sprawienia jednej z największych niespodzianek w całej naszej reprezentacji. Ostatecznie zajęła bardzo dobre, piąte miejsce. Nieco szczęścia Zwolińskiej zabrakło na majowych ME we włoskiej Ivrei, gdzie uplasowała się tuż za podium. Gdyby nie dwa punkty karne, młoda zawodniczka wróciłaby z medalem. Na MŚ w Bratysławie czwarte miejsce w C-1 zajęli reprezentanci Polski – Michał Wiercioch, Grzegorz Hedwig i Kacper Sztuba.

Choć rok olimpijski w kajakarstwie zawsze jest wyjątkowy, również w 2022 roku Polacy mogą dostarczyć kibicom wiele powodów do dumy.

Kurs na trenera II klasy z kajakarstwa

Serdecznie zapraszamy do udziału w kursie trenera klasy II z kajakarstwa. Kurs będzie realizowany przez firmę Sport Kurs, a moderatorem kursu będzie dr Mateusz Rynkiewicz trener klasy mistrzowskiej w kajakarstwie oraz mgr Robert Włodarczyk trener klasy mistrzowskiej w kajakarstwie. Proponowany harmonogram kursu zamieszczono poniżej.

Szkolenie będzie realizowane w wymiarze 150 godzin zajęć dydaktycznych. Podstawą uzyskania dyplomu trenera będzie obrona pracy dyplomowej i pozytywna ocena z egzaminu.

Warunki uczestnictwa w kursie:

  • Posiadanie stopnia instruktora sportu o specjalności kajakarstwo
  • Posiadanie roku doświadczenia w pracy trenerskiej
  • Wykazanie się osiągnięciami trenerskimi potwierdzonymi przez OZKaj
  • Kandydat na kurs powinien również posiadać umiejętność pływania oraz umiejętność wiosłowania w kajaku sportowym opanowaną w stopniu podstawowym
  • Przesłanie zgłoszenia i opłacenie opłaty rekrutacyjnej – 400 złzgłoszenia przyjmujemy do 01.2022 r.

Warunki ukończenia kursu:

  • Obecność na zajęciach (70%)
  • Pozytywna ocena z praktyki trenerskiej
  • Ukończona i obroniona praca dyplomowa
  • Pozytywna ocena z egzaminu końcowego składanego przed komisją
  • Dokonanie pełnej odpłatności za kurs – łącznie 2000 zł (400 zł opłaty rekrutacyjnej i 1600 zł opłaty za kurs).

Harmonogram zajęć:

* kurs będzie składać się z 5 zjazdów, z tego 3 w formie online, oraz 2 stacjonarnie (miejsce nie zostało jeszcze ustalone).

  1.  12-13 luty 2022, zajęcia online

Pozostałe do ustalenia względem prowadzących i osób biorących udział w szkoleniu.

Ostatni zjazd będzie kończyć się egzaminem.

Zajęcia będą realizowane w soboty od 8:00 do 19:15 z przerwą na obiad oraz w niedziele od 8:00 do 15:00.

Zgłoszenia prosimy przesyłać na adres: sportkurs@gmail.com

Wszelkich pytań odnośnie kursu udziela Mateusz Rynkiewicz tel. 796-143-683.

Przetarg na dostawę produktów aptecznych / odżywek dla zawodników Polskiego Związku Kajakowego

Działając na podstawie art. 701 i nast. kodeksu cywilnego, Polski Związek Kajakowy ogłasza pisemny przetarg na dostawę produktów aptecznych / odżywek dla zawodników Polskiego Związku Kajakowego (PZKaj).

Termin składania ofert: 18 stycznia 2022 r. godz. 14:00
Miejsce: siedziba biura PZKaj.

Ze względu na panującą pandemię COVID-19 otwarcie ofert odbędzie się bez udziału publiczności.

Przetarg na dostawę produktów odżywek

Przetarg na dostawę strojów sportowych dla zawodników Polskiego Związku Kajakowego

Działając na podstawie art. 701 i nast. kodeksu cywilnego, Polski Związek Kajakowy ogłasza pisemny przetarg na dostawę strojów sportowych dla zawodników Polskiego Związku Kajakowego (PZKaj).

Termin składania ofert: 18 stycznia 2022 r. godz. 14:00
Miejsce: siedziba biura PZKaj.

Ze względu na panującą pandemię COVID-19 otwarcie ofert odbędzie się bez udziału publiczności.

Przetarg na dostawę strojów sportowych

Podsumowanie sezonu Bartosza Czauderny

To był bardzo trudny sezon, ale dobry, tak zaczyna naszą rozmowę freestyle’owiec Bartosz Czauderna.

Generalnie jestem bardzo zadowolony z tego sezonu. Cieszę się, że udało się dobrze przygotować do Mistrzostw Europy i wystartować po długiej przerwie w zawodach takiej rangi. Pomimo wydłużonego ciężkiego okresu przygotowań, ciężko było bez startów testowych na różnych imprezach. Wiele zawodów wciąż się nie odbywało. Dobrze było znowu startować i widać było pracę i wysiłek włożony na treningach. Do tych zawodów udało mi się osiągnąć chyba najwyższy poziom techniczny w mojej karierze – opowiadał Bartosz.

Paryż okazał się jednak niesamowicie trudnym miejscem startowym. Tamtejszy odwój zweryfikował praktycznie nie tylko czołówkę, ale i wszystkich zawodników. Było to widać i na treningach, i na zawodach, gdzie faworyci potrafili odpaść w pierwszej rundzie.

Nasz freestyle’owiec mówił, że było to bardzo duże wyzwanie, dlatego, że odwój miał styl, który praktycznie całkowicie odbiegał od tego, w jakim on trenuje normalnie, czyli jak mówił Bartosz – musiałem tak jakby prawie wszystkich trików nauczyć się od nowa w nowym stylu. To było niesamowite wyzwanie, mieliśmy na to niewiele czasu, bo tylko ponad miesiąc. Na szczęście byliśmy na miejscu i mogliśmy przygotowywać się do zawodów. Praktycznie do dnia startu wciąż nie miałem solidnych, regularnych przejazdów, choć oczywiście miałem plan przejazdu, to nie miałem czystego przejazdu startowego tak żebym mógł powiedzieć, że byłem w stanie zrobić cały przejazd w 100% zgodnie z założeniami. To się zdarzało może raz na trening, co w ogóle jest abstrakcyjne. Była to ciężka sytuacja, ale było też bardzo dużo pracy w mojej głowie, treningu mindsetu i mindfulness. Nad tym w ostatnie dni spędziłem najwięcej czasu, co pomogło mi bardzo w dni startu wszystko pozytywnie ułożyć.

Praktycznie od początku rywalizacji Bartosz prezentował bardzo równą i wysoką formę. O finał otarł się dosłownie o włos, bo zabrakło tylko 15 punktów, a jest to połowa cartwheela, czyli bardzo niewiele. Najgorsze było to, że najpierw przyznali mu figurę, która dawała wynik o ponad 100 pkt wyższy, a potem jednak zabrali mu te punkty. Wyniki w zawodach są teraz na żywo stąd mogliśmy być świadkami tych emocji.

Na pewno forma jest i mimo wszystko jest się, z czego cieszyć, że ta praca włożona podczas covidu zaowocowała i na pewno walczyliśmy na najwyższym poziomie. Dość trudne było to, że niestety ten odwój nie był dostępny wcześniej do przygotowań. Już na początku roku i pod koniec poprzedniego starałem się o przygotowania w Paryżu, niestety organizatorzy na początku nie odpowiadali w ogóle na wiadomości, potem ten odwój wciąż nie był dostępny do treningów. Praktycznie pojechaliśmy tam natychmiast jak odbyły się tam mistrzostwa Francji, a odwój został udostępniony po raz pierwszy i okazało się, jaką ma charakterystykę. Widać było tą jego trudność po przejazdach wszystkich, gdzie inni zawodnicy mieli naprawdę bardzo nierówne przejazdy. Jeden był na dobrym, wysokim poziomie, a drugi praktycznie na niecałe 200, 300 punktów, co jest niskim wynikiem, a takie przejazdy zdarzały się najlepszym, co w ogóle było ewenementem i wszyscy zawodnicy z tym walczyli. Dla mnie szczerze największym osiągnięciem jest, jaką pracę udało mi się wykonać w mojej głowie. Właśnie trening typu mindfulness i mind presence pomogły mi to osiągnąć. To przygotowanie psychologiczne, które pozwoliło mi na osiągnięcie maksymalnego skupienia, i w eliminacjach i w półfinałach przepłynąć równe przejazdy i wykonać je na bardzo podobną liczbę punktów. Minimalnie zabrakło, ale to jest tylko sport i wszystko może się wydarzyć. Już nie mogę się doczekać kolejnych mistrzostw świata w przyszłym roku i cały czas trenuję, przygotowując się pod tym kątem – powiedział Bartosz.

Październik i listopad Bartosz spędził przygotowując się już do nowego sezonu w Zambii na rzece Zambezi. Jest to jedna z legendarnych destynacji kajakarstwa górskiego i to nie bez powodu. Bystrza są ogromne, fale potężne, a widoki zapierają dech w piersiach. Przygotowania w takim miejscu pozwalają również na bardzo dobry trening kondycyjny, a ćwiczenia na tzw. big water dają poczucia siły i bardzo ważną pewność siebie na wodzie. Dni były różnie rozłożone, w zależności od grupy, jaka danego dnia wybierała się na wodę. Zazwyczaj to parę godzin na rzece i klasyczny odcinek to około 20 km. Bystrza oddzielone są sporymi odcinkami płaskiej wody, gdzie jednak nie można zbyt długo odpoczywać z uwagi na żyjące tam krokodyle. Zawsze grupa musi trzymać się płynącej wody i tak na prawdę najbezpieczniej jest pośród wielkich zambijskich bystrz.

Pewnego dnia Bartosz ze swoją grupą podjęli wyprawę i spłynęli cały odcinek (prawie 60 km) jednego dnia. O ile pierwsza część rzeki opisana wcześniej, to jest część często pływana komercyjnie przez rafting – to na drugą część rzeki zapuszczają się tylko nieliczni. Tam charakterystyka rzeki, krajobraz oraz przede wszystkim brak możliwości wydostania się z kanionu – zdecydowane podnosi trudność i ryzyko treningu. Dodatkowo pojawia się coraz więcej płaskiej wody pomiędzy bystrzami, co przy płynięciu w jeden dzień jest dużym wyzwaniem.

Zaczynaliśmy z samego rana, jak tylko otworzyli park narodowy spod stóp wodospadów Wiktorii i praktycznie bez zatrzymywania płynęliśmy w dół. Całość zajęła nam około 7 godzin. Była to jedna z najciekawszych przygód, z jakimi się mierzyłem i jedno z niesamowitych doświadczeń, wyzwanie, które człowiek rzuca tak niebezpiecznej rzece o bardzo dużej trudności i jednocześnie wymaga najwyższej wytrzymałości od uczestników takiej wyprawy – relacjonuje Bartosz

Pozostałe dni były już spokojniejsze, podzielone na mniejsze odcinki i w zależności od dnia opierające się na dystansie lub na treningu freestyle’owym, gdzie grupa kajakarzy ćwiczyła figury na różnych elementach rzeki.

Na Zambezi można znaleźć sporo fal, ale przez to, że poziom wody cały czas się zmienia, a co za tym idzie miejsce treningów również, nigdy nie jest takie samo i codziennie wymaga adaptacji i wyczucia miejsca na nowo. Taki trening jest bardzo istotny przy startach. Potem w sezonie w miejscach, które mają podobną charakterystykę lub kiedy brakuje czasu do przygotowania się do startu.

Przyszły sezon praktycznie już się zaczyna, Bartosz już za tydzień leci do Ugandy, potem na chwilę wraca i jedzie na zgrupowanie do Hiszpanii – Galicji, gdzie będzie kontynuował przygotowania wzorem zeszłego roku. Potem troszeczkę rozpływania i przygotowania kondycyjnego, gdzie treningi będą już bardziej specjalistyczne i będą obfitowały w elementy techniczne.

Mam nadzieję, że pojawi się więcej startów niż w tym roku. Wciąż czekamy na kalendarz imprez. Na pewno jednak chcę się pojawić na zawodach w Irlandii, które już zostały ogłoszone i oczywiście celem nadrzędnym są mistrzostwa świata w lipcu w Anglii, gdzie już od maja mam zamiar do nich się przygotowywać – mówi Bartosz.

To jest pierwsza połowa roku a w drugiej połowie freestyle’owców czekają puchary świata, w październiku na Good wave w Columbus. Tam będzie dla nich duże wyzwanie, dla nich, czyli dla Europejczyków – Polaków, szczególnie, dlatego, że zawody odbywają się na fali i kolejne mistrzostwa świata również odbędą się na fali, co będzie nie lada wyzwaniem. Dlatego, że tego treningu na fali brakuje. Nie mamy w kraju fal i warunków, dlatego zawodnicy chcąc się dobrze do tych zawodów przygotować muszą jeździć gdzie indziej.

Dla mnie Afryka jest miejscem, gdzie przygotowuję się od lat, więc na pewno będę tam kontynuował przygotowania. Chciałbym również polecieć do Kanady i oczywiście wystartować w tych pucharach świata, żeby jak najlepiej poznać to miejsce i spędzić kolejny rok przygotowując się pod kątem mistrzostw świata – powiedział na zakończenie Bartosz Czauderna.

BS

Foto: B. Czauderna

Sezon zakończony i podsumowany

Odbyły się już wszystkie zaplanowane kursokonferencje, jednak najwięcej emocji budziła kursokonferencja trenerów sprintu kajakowego. W COS OPO Zakopane odbyło się coroczne spotkanie trenerów kajakarstwa klasycznego.

Wysłuchaliśmy wiele inspirujących wykładów między innymi Adama Kszczota – Ambasadora Air Zone, 20-krotnego medalistę ME i MŚ w LA – 800m, eksperta w dziedzinie wykorzystania hipoksji w treningu wyczynowym kajakarza i Roberta Leszczyńskiego – Prezesa firmy Air Sport – właściciela i producenta technologii AIR ZONE, trenera kl. M w LA.

Trener kadry narodowej kobiet Tomasz Kryk podzielił się z uczestnikami spostrzeżeniami na temat „Teoretycznych i praktycznych aspektów treningu siły kajakarek w rocznym cyklu szkoleniowym”.

Dr Olga Surała – dietetyk, Instytutu Sportu-PIB w Warszawie, Zakładu Fizjologii Żywienia i Dietetyki przedstawiła informacje na temat Diety Sportowa i suplementacji diety kajakarzy.

Prelegentem był m.in. Kajetan Broniewski dyrektor biura, który mówił o pozyskiwaniu środków z Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz Programów Ministra kierowanych do klubów sportowych i stowarzyszeń kultury fizycznej.

Na koniec odbyło się spotkanie z Pionem Szkolenia Sprintu Kajakowego, na które wszyscy czekali z niecierpliwością, ponieważ zaprezentowani mieli zostać główni trenerzy prowadzący reprezentację kadr narodowych i trenerzy współpracujący w poszczególnych grupach.

Trenerem kadry kobiet kajakarek, pozostał niezmiennie Tomasz Kryk. Absolwent Akademii Wychowania Fizycznego im. E. Piaseckiego w Poznaniu. Trener, który nieustannie poszukuje nowych rozwiązań i perfekcyjności. Pod jego przewodnictwem drużyna polskich kajakarek zdobyła liczne medale z PŚ, ME, MŚ, IE oraz 5 olimpijskich, brązowy medal w Londynie, brązowy i srebrny w Rio de Janeiro oraz srebrny i brązowy z Tokio.

Maciej Juhnke – trener Kadry Narodowej Kobiet U23, Absolwent Akademii Bydgoskiej w Bydgoszczy, Akademii Wychowania Fizycznego w Gdańsku i Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu. Od 2004 roku trener kajakarstwa w CWZS Zawisza Bydgoszcz, od 2011 trener współpracujący w PZKaj, a od 2013 roku Trener Kadry Narodowej Kobiet U23 i asystent trenera głównego Kadry Kobiet Seniorek. Trener wielokrotnych medalistek Mistrzostw Świata i Europy.

PiotrPilarski – ukończył Wyższą Szkołę Pedagogiki i Administracji im. Mieszka I w Poznaniu, kierunek Wychowanie Fizyczne z gimnastyką korekcyjno – kompensacyjną (licencjat) Zarządzanie oświatą – magister, trener KS Stomil Poznań od 1989 r. Przeszedł wszystkie szczeble od instruktora kajakarstwa do trenera I klasy. Wychowawca wielu zawodników od MP do zawodników startujących i zdobywający medale w MŚ i ME. W latach 2010-2013 współpracował z Tomaszem Krykiem jako asystent i był na IO w Londynie w tej roli. W 2018-19 współpracował z trenerem Michałem Brzuchalski przy kadrze młodzieżowej. Od 2020r trener główny KNJ.

Kadrę kajakarzy objął Ryszard Hoppe. Absolwent Wyższej Szkoły Pedagogicznej. Jako trener pracuje od 51 lat, 24 lata w klubie Astoria Bydgoszcz. 27 lat jako trener kadry w Portugalii i w Polsce. W Portugalii przepracował łącznie jako trener 15 lat. W Polsce, 12 lat. Uczestniczył w czterech IO z Portugalią i w dwóch z Polską. Jego podopieczni zdobyli kilkadziesiąt medali na ME i MŚ. Największy sukces trenerski, to zdobycie srebrnego medalu na IO w Londynie. Dwa lata z rzędu był wybrany trenerem roku w Portugalii. Ostatnie 3 lata był trenerem i asystentem w ekipie kanadyjkarek.

Marek Głomski – trener klasy I, ukończył studia podyplomowe w zakresie odnowy biologicznej. W 1994 założył UKS Kormoran, w którym był trenerem. Pracę jako trener zaczął w KS Łączność pod okiem Wiesława Rakowskiego. W latach 2013 – 2018 był trenerem współpracującym, ostatnie dwa lata spędził za granicą, jako trener w Korei i na Cyprze. Będzie pracował jako asystent z kadrą U23.

Michał Garstkiewicz – trener II klasy, absolwent Akademii Wychowania Fizycznego im. Eugeniusza Piaseckiego w Poznaniu o specjalności trenerskiej, instruktor wielu dyscyplin sportowych. W przeszłości wychowanek trenera Andrzeja Matysiaka i Piotra Wojciechowskiego w Energetyku Poznań. Prace szkoleniowca rozpoczął w 2009 w KS Stomil Poznań współpracując z Piotrem Pilarskim. W tym czasie zawodnicy sekcji zdobyli kilkanaście medali MP oraz z sukcesami reprezentowali Polskę na arenie międzynarodowej. Od 2020 trener współpracujący z Kadrą Narodową Juniorów.

Mariusz Szałkowski – związany z klubem Świt Nowy Dwór Mazowiecki, trener główny kanadyjkarki Doroty Borowskiej, z którą zdobywał w medale  na mistrzostwach świata i Europy. W ostatnich Igrzyskach Olimpijskich w Tokio ich współpraca doprowadziła do wywalczenia 4 miejsca w C-1 200 m. Od kilku lat związany z kadrą narodową kanadyjkarek.

Trenerem głównym dla kanadyjkarek i kanadyjkarzy został Marek Ploch. Studiował „Diploma In Sports Coaching” na Canada’s National Coaching Institute. Pracował z kadrą Chin, Kazachstanu, USA, Korei, Australii i Polski. Ma na swoim koncie złote medale olimpijskie, ale wciąż marzy o Mazurku Dąbrowskiego na IO dla Polski.

Krzysztof Bil – asystent Trenera Kadry Narodowej Kanadyjkarek oraz Kanadyjkarzy. Absolwent SMS w Raciborzu. Od 2006 roku trener kajakarstwa w OTK Opole z licznymi sukcesami w rywalizacji na poziomie MP. Od 2012 roku współpracujący w PZKaj trener parakajakarstwa z licznymi sukcesami. Trzy tytuły wice Mistrzostwa Świata oraz Europy. W latach 2017-2018 asystent trenerów Kadry Narodowej Polski Kanadyjkarzy oraz Kanadyjkarek. W sezonie 2019-2020 asystent trenera Kadry narodowej Chin.

Marcin Grzybowski – reprezentant kadry narodowej od 2001-2021r., uczestnik Igrzysk Olimpijskich Pekin 2008, Londyn 2012r., medalista mistrzostw świata i Europy, wielokrotny medalista mistrzostw Polski. Trener kadry kanadyjkarzy U23 współpracujący z trenerem głównym Kanadyjek Markiem Plochem.

Daniel Jędraszko – srebrny medalista olimpijski z Sydney w 2000r. Pływał w barwach szczecińskiego Wiskordu, od 2001 jest zawodnikiem Posnanii Poznań. Wielokrotny mistrz Polski na różnych dystansach. Największe sukcesy odnosił jednak w kanadyjkowej dwójce. Współpracuje z kadrą U23 kanadyjkarek.

Daniel Kara, magister wychowania fizycznego. Trener II klasy Kajakarstwa, Instruktor SUP, Instruktor Pływania, Instruktor Piłki Ręcznej. W 2009 roku zaczął pracować jako trener w klubie „Victoria Sztum”. Po 5 latach pracy w „Victorii” objął pracę, jako trener w „Astorii Bydgoszcz”, w której pracuje do dziś. Jego zawodnicy zdobyli wiele medali z MP oraz ME i MŚ w Maratonie. Zajmie się juniorami, kanadyjkarzami.

Ireneusz Szpynda – trener kadry narodowej juniorów kanadyjkarzy. Absolwent Akademii Wychowania Fizycznego w Gorzowie Wielkopolskim, trener I klasy kajakarstwa, menedżer sportu, menedżer imprez sportowych. Trener w szkole Mistrzostwa Sportowego w Wałczu, wielokrotnie współpracujący z kadrą narodową. Będzie współpracował z juniorkami, kanadyjkarkami.

To obecny skład kadry szkoleniowej na kolejne sezony i miejmy nadzieję, że zawodnicy obdarzą ich dużym zaufaniem co przełoży się na osiągane przez nich wyniki.

BS

Przetarg na obsługę podróży zagranicznych zawodników i pracowników Polskiego Związku Kajakowego

Działając na podstawie art. 701 i nast. kodeksu cywilnego, Polski Związek Kajakowy ogłasza pisemny przetarg na obsługę podróży zagranicznych zawodników i pracowników Polskiego Związku Kajakowego (PZKaj).

Termin składania ofert: 4 stycznia 2022 r. godz. 14:00
Miejsce: siedziba biura PZKaj.

Ze względu na panującą pandemię COVID-19 otwarcie ofert odbędzie się bez udziału publiczności.

Przetarg na bilety lotnicze

Odpowiedzi na pytania dotyczące treści ogłoszenia

Zmarła Daniela Strzyga

Ze smutkiem informujemy, że w dniu 1 grudnia 2021 w wieku 79 lat zmarła Daniela Strzyga.