Wydrukuj

Przeżyjmy to jeszcze raz, czyli dobry rok kajakarzy

2021 rok w polskim kajakarstwie zostanie zapamiętany przede wszystkim przez pryzmat dwóch medali zdobytych w Tokio – na Igrzyskach Olimpijskich z naszej kadry lepsi byli tylko lekkoatleci. Sukcesów naszych reprezentantów w minionych 12 miesiącach było jednak znacznie więcej. Łącznie z najważniejszych imprez kajakarze i kajakarki przywieźli 14 medali. Przeżyjmy to jeszcze raz.

– Występ dziewczyn bardzo mi się podobał – ocenia Beata Mikołajczyk-Rosolska, wybitna polska kajakarka, która w 2020 roku zakończyła sportową karierę. – Kibicowałam im i trzymałam kciuki, po raz pierwszy w nowej roli – przed telewizorem, a nie na torze. Bardzo mocno się stresowałam, kiedy startowały – dodaje. Srebro w Tokio w K-2 na 500 metrów wywalczyły Karolina Naja i Anna Puławska. Pierwsza z pań miała już na koncie dwa brązowe krążki olimpijskie, które wywalczyła z Mikołajczyk-Rosolską w Londynie i Rio de Janeiro.

W stolicy Japonii Naja i Puławska stanęły też na najniższym stopniu podium. Na tym samym dystansie zdobyły brąz razem z Heleną Wiśniewską i Justyną Iskrzycką. – Na samym szycie stoi głowa, trener kadry, Tomasz Kryk, który jak widać ma system, wiedzę i doświadczenie, a także nie boi się podejmować decyzji. Jak widać jest nawet w stanie zastąpić kontuzjowaną Kasię Kołodziejczyk w ostatnim momencie Justyną Iskrzycką i to dalej jest medal. Jeden wielki szacunek – można kogoś wymienić w tak krótkim odstępie czasu, a dalej łódka płynie szybko. To super, bo mamy zaplecze – uważa była kajakarka. – Docierałyśmy się jako osada i widziałyśmy, że przygotowania idą zgodnie z planem – mówiła po pierwszym sukcesie olimpijskim czwórki Naja.

Polki na IO potwierdziły, że kajakarstwo to dyscyplina, w której jesteśmy mocni. Nasi reprezentanci stają na podium nieprzerwanie od 1988 roku. Po raz kolejny widać też, że obecnie w kajakach w Polsce rządzą kobiety. Kajakarki bardzo dobrą dyspozycję zaprezentowały już w czerwcu 2021 roku. Mistrzostwa Europy prawie w ostatniej chwili przeniesiono do Poznania, gdzie panie wywalczyły po dwa srebrne i brązowe medale. Drugie miejsce wywalczyły Naja i Puławska, a na 200 m także Dominika Putto i Katarzyna Kołodziejczyk. Na trzecim stopniu podium stanęły Marta Walczykiewicz na 200 m oraz Martyna Klatt i Sandra Ostrowska na 1000 m. – Grupa Tomasza Kryka ma duży potencjał. Udowadniają to co roku – stwierdza Mikołajczyk-Rosolska. – Chciałabym, żeby kajakarze, kanadyjkarze i kanadyjkarki do nich dołączyli – uzupełnia.

Przedstawiciele każdej z grup 2021 rok zakończyli z medalami. Ze srebra w Poznaniu cieszyli się także kanadyjkarze na 200 m – Arsen Śliwiński i Michał Łubniewski. Gwiazdą ME była Dorota Borowska, która była najlepsza na 200 m w wyścigu jedynek kanadyjek. Polka potwierdziła wysoką formę także na wrześniowych Mistrzostwach Świata w Kopenhadze. W swojej koronnej konkurencji zdobyła brąz. Na tym samym dystansie wystartowała w mikście, gdzie w parze z Łubniewskim zajęła drugie miejsce. Kanadyjkarz z Danii wrócił z drugim srebrem wywalczonym w czwórce na 500 m – razem ze Śliwińskim, Aleksandrem Kitewskim i Normanem Zezulą. W kanadyjkach na 1000 m wicemistrzami świata zostali również Wiktor Głazunow i Tomasz Barniak. Brązowe krążki dorzuciły Putto i Kołodziejczyk oraz mikst Walczykiewicz i Bartosz Grabowski – oba duety na 200 m.

W slalomie kajakowym w minionym roku bardzo dobrze spisywała się Klaudia Zwolińska. Polka w Tokio była bliska sprawienia jednej z największych niespodzianek w całej naszej reprezentacji. Ostatecznie zajęła bardzo dobre, piąte miejsce. Nieco szczęścia Zwolińskiej zabrakło na majowych ME we włoskiej Ivrei, gdzie uplasowała się tuż za podium. Gdyby nie dwa punkty karne, młoda zawodniczka wróciłaby z medalem. Na MŚ w Bratysławie czwarte miejsce w C-1 zajęli reprezentanci Polski – Michał Wiercioch, Grzegorz Hedwig i Kacper Sztuba.

Choć rok olimpijski w kajakarstwie zawsze jest wyjątkowy, również w 2022 roku Polacy mogą dostarczyć kibicom wiele powodów do dumy.