Wydrukuj

Zwycięskie otwarcie

Nowy sezon polscy slalomiści rozpoczęli od zwycięstwa. W dalekiej Nowej Zelandii podczas zawodów New Zealand Open 2014, rozegranych w niedzielę w Managahao, triumfował bowiem Grzegorz Polaczyk.

 

Kwartet z Europy

Kategoria K1 obsadzona była głównie przez reprezentantów gospodarzy, w tym 15. zawodnika ostatnich IO, uczestnika MŚ, Michaela Dawsona. W gronie 31 kajakarzy zgłoszonych do startu, tylko 4 pochodziło zaś z Europy: Francuz Antoine Launay, Słowak Urban Kapis, Brytyjczyk Joe Morley oraz Grzegorz Polaczyk. Jednak to właśnie sportowcy ze Starego Kontynentu nadawali ton rywalizacji.

 

Slalom błędów

Po pierwszym przejeździe na czele znalazł się Launay przed Polaczykiem. Różnica między nimi wynosiła jednak zaledwie 1.1 sekundy. Nieco ponad trzy razy tyle do lidera tracił zaś trzeci w tym momencie rywalizacji,  Dawson. Polak zdołał odwrócić losy zawodów dzięki świetnej drugiej próbie. Zegar na mecie zmierzył mu wynik 89.06 sek. Wprawdzie została do niego doliczona kara za dwukrotne dotknięcie bramki, ale tego dnia na potęgę mylili się również pozostali konkurenci. Launay ominął jedną z przeszkód, przez co spadł w klasyfikacji na 17. pozycję, zaś Dawson w ogóle nie stanął na starcie i odpadł z rywalizacji o zwycięstwo. Spośród zawodników z niższych miejsc nikt nie był w stanie skutecznie zaatakować Grzegorza Polaczyka, w związku z czym to właśnie szczawniczanin mógł cieszyć się ze zwycięstwa. Pozostałe miejsca na podium przypadły reprezentantom gospodarzy – Malcolmowi Gibsonowi oraz Finnowi Butcherowi. Polak drugiego na mecie zawodnika pokonał jednak olbrzymią, sięgającą 13 sekund, różnicą.

 

Wojciech Bajak