Wydrukuj

Złoto Darka i srebro braci Brzezińskich w Liptowskim Mikulaszu. Ostra rywalizacja o Igrzyska

W śnieżnym Liptowskim Mikulaszu, gdzie odbywał się Puchar Świata w kajakarstwie górskim zakończył się drugi etap kwalifikacji do kadry narodowej. Pierwsze były tydzień temu w Krakowie. Z czterech sobotnich i niedzielnych startów do punktacji liczyły się trzy najlepsze.

W Słowacji K1 wygrał Dariusz Popiela, ale w rywalizacji krajowej zajmuje drugie miejsce. Sensacją zawodów okazał się Michał Pasiut, który wygrał półfinał, a w finale zajął 4. miejsce. Maciej Okręglak nie wszedł do finału zajął 11. miejsce. Rafał Polaczyk 14., a Mateusz Polaczyk był 18.

W C2 drugie miejsce zajęli Filip i Andrzej Brzezińscy. 8. Piotr Szczepański i Marcin Pochwała i 10. Michał Wiercioch i Grzegorz Majerczak. Natalia Pacierpnik w K1 dotarła do finału i tam zajęła 8. pozycję.

Zaledwie 5 setnych sekundy do finałowej 10 zabrakło naszemu najlepszemu kanadyjkarzowi Grzegorzowi Hedwigowi, ostatecznie zajął 11. lokatę.

Aleksandra Stach w kanadyjkowych jedynkach zajęła 11. miejsce, Justyna Janczy 14., a Ewa Hurkała 19.

Zawody w Liptowskim Mikulaszu były bardzo mocno obsadzone i stały na bardzo wysokim poziomie. Reprezentacji narodowych było 27, a zgłoszonych zawodników 310.
Nic dziwnego, nie tylko Polacy walczyli tam o kwalifikacje do kadry i prawo reprezentowania swoich krajów w Igrzyskach Olimpijskich.

W dalszych zmaganiach o bilet do Rio będą brały udział już tylko po 3 nasze osady w każdej konkurencji.

Teraz tak naprawdę dla niektórych zacznie się walka o być, albo nie być. Być to oznacza reprezentowanie naszego kraju, spełnienie marzeń i walka o medal Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro.

Na początku sezonu kibice i znawcy kajakarstwa górskiego myśleli, że najciekawiej zapowiada się rywalizacja w konkurencji C2. Właśnie w niej trzy nasze osady były w finale Mistrzostw Świata w Londynie. Tymczasem najbardziej zacięta może okazać się walka o kajakową jedynkę wśród mężczyzn. Wszyscy, którzy wygrali rywalizację krajową w walce o Rio wzbogacili się aż o 3 punkty.

Wyścig w rywalizacji krajowej w kajakowej jedynce wygrał Maciej Okręglak, który z roku na rok robi widoczne postępy. Tuż za nim jest Dariusz Popiela, a na trzecim, wydawał się faworyt i medalista ostatnich Mistrzostw Świata w Londynie Mateusz Polaczyk. Natomiast w rywalizacji o Rio de Janeiro Maciej Okręglak zajmuje drugie miejsce z 4 punktami i ma już tylko 1 punkt straty do Mateusza, który w rywalizacji o Rio zgromadził ich 5 i jeszcze jest pierwszy. Na trzecim miejscu jest Dariusz Popiela z 2 punktami. Na trzecim miejscu jest Dariusz Popiela z 2 punktami.

Nasza rywalizacja przez te wszystkie starty była bardzo wyrównana różnice między pierwszą trójką nie było większe niż jedna sekunda. Byłem w super formie już w pierwszym starcie byłem drugi, następnie wygrałem dwa kolejne, co sprawiło, że mogłem być pewny miejsca w reprezentacji. W ostatnim starcie nie poszło mi najlepiej, ale Mateusz zrobił mi przysługę i wygrałem całe kwalifikacje zdobywając 3 punkty do kwalifikacji olimpijskiej. Dzięki temu mam tylko jeden punkt straty do Mateusza i sprawa igrzysk jest otwarta – mówi Maciej Okręglak.

Paradoksalnie zwycięzca ze Słowacji ma trochę mniej powodów do radości. Darkowi Popieli Igrzyska odpływają, ale póki sił póty nadziei.

Generalnie jestem zadowolony z bycia kolejny rok w reprezentacji i wywalczone miejsce w bardzo dobrym stylu. Zabrakło 0,2 s do wygrania całej kwalifikacji i wtedy mógłbym mówić o szansach na Rio. W obecnej sytuacji koncentruje się na Mistrzostwach Europy, które już za 3 tygodnie. Sprawa Rio decydowała się na MŚ w Londynie, tam byłem poza finałem w 15 na świecie, ale rywale krajowi byli wyżej. Mateusz zdobył medal, więc mogę mieć pretensje do swojej dyspozycji w tamtym roku. Cieszę się, że będę Polskę reprezentował na Mistrzostwach Europy i Pucharach Świata i to cieszy. Wierze, że będzie to godne reprezentowanie, a Rio? Walczymy do końca – powiedział Dariusz Popiela.

W C2, czyli konkurencji, w której walka powinna być najbardziej zażarta Piotr Szczepański i Marcin Pochwała mają 6 pkt. To oznacza, że mogą być już raczej pewni tego, że to właśnie oni będą reprezentować nasz kraj w Rio. Kolejni w klasyfikacji są Andrzej i Filip Brzezińscy z 3 punktami oraz Michał Wiercioch i Grzegorz Majerczak z dwoma.

Jasna jest też już raczej sytuacja w C1 mężczyzn, bo Grzegorz Hedwig ma 5 punktów, Przemysław Plewa 2, a Igor Sztuba 1.

Podobnie jest w olimpijskiej jedynce kobiet. Natalia Pacierpnik z 5 punktami mocno wiosłuje w kierunku Rio. Za nią są Joanna Mędoń 2 pkt. i Klaudia Zwolińska 1.

Justyna Janczy w C1 kobiet wygrała rywalizację krajową, do kadry weszły także Aleksandra Stach i Ewa Hurkała, ale to nie jest niestety konkurencja olimpijska. Będą reprezentować nasz kraj na Pucharach Świata i ME.

Jestem bardzo zadowolony z tego jak o kadrę i Igrzyska walczyli zawodniczki i zawodnicy, bo poziom rywalizacji był bardzo wysoki i można mieć pewność, że reprezentują nas najlepsi przedstawiciele kajakowego slalomu, a o to przecież chodzi – powiedział Jarosław Miczek trener koordynator naszych slalomistów.

Za trzy tygodnie 13-15 maja rozegrane zostaną Mistrzostwa Europy w Liptowskim Mikulaszu. Po nich pod koniec maja Bratysława Open i tam wszystko się wyjaśni, kto jedzie do Rio, a kto będzie dopingował i trzymał kciuki za koleżanki i kolegów.

 

Beata Sokołowska-Kulesza

 

{gallery}aktualnosci_2016/Mikulasz{/gallery}