Wydrukuj

Za cztery tygodnie MŚ

Pod koniec lipca reprezentacja juniorów wystartuje w MŚ w Montemor-O-Velho. W połowie czerwca kadra ścigała się w Regatach Eliminacyjnych Juniorów. Na podstawie wyników oraz sprawdzianów wewnętrznych i badań trenerzy ustalą składy osad, które będą reprezentować nas w Portugalii.

 

Eliminacje na Brdyujściu

W Bydgoszczy zawodnicy ścigali się w jedynkach oraz dwójkach na 200, 500 i 1000 metrów. Osady zostały ustalone przez trenerów kadry. W klasyfikacji generalnej kajakarzy zwyciężył Dominik Wawrzyniak (Energetyk Gryfino), wśród kajakarek Paulina Paszek (UKS 4 Katowice), a u kanadyjkarzy bezkonkurencyjny był Marcel Hołdak (KKS Nowa Sól). W grupie kanadyjkarek rozegrano dwa wyścigi. Na 200 metrów wygrała Justyna Boniecka (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki), a na 500 Julia Konstantynów (Admira Gorzów).

 

– Po zawodach zgodnie z obowiązującym regulaminem PZKaj do szkolenia zakwalifikowała się grupa zawodników, którzy byli w zainteresowaniu trenerów reprezentacji. W Bydgoszczy dużą niespodzianką był Wojciech Tracz, który zajął piąte miejsce w generalce. Wojtek jest młodym zawodnikiem, ścigał się z dwa lata starszymi, tak że jego występ to świetny prognostyk na przyszłość. Na wyróżnienie zasługuje też Zuzanna Matysiak, która wygrała jedynkę dwieście. Ten wynik otworzył jej drogę do startu na tym dystansie w MŚ – podsumowuje Robert Włodarczyk, trener koordynator kadry juniorów.

 

Niewiele startów

W tym roku ze względu na kalendarz zawodnicy mieli możliwość tylko dwukrotnie ścigać się na arenie międzynarodowej. W poprzednim sezonie przed MŚ ustalono ME, co dawało szansę na sprawdzenie osad w walce z czołówką europejską. W tym roku musi wystarczyć doświadczenie z kwietniowych regat w Mantova i majowych w Pieszczanach. Od zeszłego tygodnia reprezentacja przewidziana do startu w Montemor trenuje w Wałczu. Pod koniec miesiąca zawodnicy dostaną trzy dni wolnego, po czym spotkają się na finałowym zgrupowaniu przed wyjazdem do Portugalii.

 

Obecne zgrupowanie to dwa tygodnie ciężkiej pracy. Poza treningami mamy też w programie dziesięć zabiegów w kriokomorze. Za nami badania Zakładu Konstrukcji i Fizjologii. Robiliśmy przejazdy z tensometrami, które pozwolą ustalić optymalne składy osad. Fizjolog dr Dariusz Sitkowski przeprowadził też badania wysiłkowe. Mieliśmy test Wingate określający poziom przygotowania do wysiłków beztlenowych i test stopniowany na ergometrze kajakowym określający poziom przygotowania do wysiłków tlenowych. Pod koniec miesiąca mamy kilka dni wolnego i kolejne zgrupowanie w Wałczu. To będzie już ostatni szlif przed wyścigami w Montemor – kończy trener Włodarczyk. (TP)