Wydrukuj

Z Beskidów na Bukowinę

Siedem dni w Szczyrku, po nim kilka tygodni w Wałczu i start w Mistrzostwach Europy w Brandenburgu. O planach treningowych grupy kanadyjkarzy opowiada Rafał Rogoziecki.

 

Odpocząć od wody

– Chcieliśmy zmienić otoczenie i wrócić na chwilę do treningu ogólnego. W Szczyrku skupiamy się na odbudowie wytrzymałości i siły mięśniowej. W sezonie startowym jej poziom spada o jakieś pięć kilogramów w stosunku do najlepszego okresu z marca czy kwietnia, tak że sporo pracujemy z ciężarami. Robimy trzy jednostki siły w tygodniu. Pływamy przy tym zdecydowanie mniej i  odpoczywamy psychicznie od wody. W ciągu dnia wykonujemy trzy lub cztery jednostki treningowe. Na pierwszych zajęciach o 7.30 biegamy, gramy w piłkę lub pracujemy na ergometrach. O 11.00 jeździmy na jezioro Żywieckie i pływamy nawet do dwóch godzin. Nie gonimy przy tym, a skupiamy się na jeździe w progu tlenowym. Wiosłujemy na jedynkach i w osadach. Po zajęciach jemy obiad, odpoczywamy, a o 16.00 wychodzimy na długi, nawet trzygodzinny bieg.

 

Najlepszy system

– Starty we wszystkich edycjach Pucharu Świata to doskonałe narzędzie szkolenia. Dzięki cyklicznej rywalizacji wiemy na co stać tych na których postawiliśmy. Michał Kudła uwierzył, że można wygrywać i idzie w górę. Vincent Słomiński potrafi pływać bardzo szybko, ale  kiedy brak mu świeżości, traci nieco na efektywności. Odwrotnie jest przy tym z tlenowcami Mateuszem Kamińskim, Piotrkiem Kuletą, Marcinem Grzybowskim i Tomkiem Kaczorem, którzy rozkręcają się ze startu na start. Odpowiedź jaki poziom prezentują poszczególni zawodnicy dały Mistrzostwa Polski. O sile grupy stanowi obecnie sześciu kanadyjkarzy i na ich bazie będziemy budować osady na tegoroczne mistrzostwa Europy i świata. Już wiemy, że młodzieżowcy czyli Kamiński, Słomiński i Kudła nie pojadą na MME, a skupią się na przygotowaniach do imprez seniorskich. O tym kto popłynie w jakiej konkurencji zadecyduję w drugiej połowie czerwca. Jest już szkic reprezentacji a  dylematy dotyczą głównie ostatecznego składu osady C-2 1000. (TP)