Wydrukuj

Wysoko i intensywnie, czyli kajakarze na zgrupowaniu w Livigno

Dużo, przebiegli, przepłynęli i przepracowali na siłowni. Grupa kajakarzy seniorów początek roku rozpoczęła zgrupowaniem w Livigno. I było to zgrupowanie ze wszech miar pożyteczne.

Zacznijmy od liczb. 240 kilometrów na biegówkach w wykonaniu narciarzy, czy biatlonistów nie robiłoby wrażenia, gdybyśmy mówili o kadrze biatlonistów, czy biegaczy. Dla kajakarzy to już naprawdę spory wyczyn. Poza tym seniorzy pod okiem Mariusza Słowińskiego spędzili sporo czasu na siłowni i w basenie.

Tym razem nie mieszkali w samym Livigno, a w położonej na wysokości 2260 metrów miejscowości Trapalle. Nie wszyscy od razu przyzwyczaili się do wysokości, dlatego niektórzy zawodnicy skarżyli się na bóle głowy i problemy z zasypianiem, ale na szczęście nie trwało to długo. Trening podzielony był na dwie części: rano kajakarze przez dwie godziny biegali na nartach biegowych, po nich  45 minut zawodnicy poświęcali na rozciąganie mięśni. Do tego dwa razy w tygodniu trener aplikował im pracę nad mięśniami głębokimi i stabilizację.

Zgrupowanie w Livigno mogę podsumować jednym słowem – super. Warunki mieliśmy naprawdę bardzo dobre. Nie bez przyczyny trenują tam zawodnicy ze światowej czołówki, biegacze i biathloniści, których nie raz mijaliśmy na trasach. Przy temperaturach – 15ºC, przyszło nam realizować treningi, co miało swój urok, ale po 2 godzinach w takiej temperaturze zawodnicy wyglądali jak dziadek mróz – podsumowuje zgrupowanie w Livigno trener kadry seniorów.

Niestety z górami musiał pożegnać się Dawid Putto, który nabawił się kontuzji mięśnia piersiowego. Dawid wrócił do Bydgoszczy, gdzie zaopiekował się nim dr Issa Fares. I zajął się nim bardzo fachowo, bo Dawid Putto już trenuje z grupą kajakarzy w Sabaudii.

Decyzja o szybkim powrocie Dawida do Polski i rozpoczęcie rehabilitacji, była słuszna. Zespół lekarski szybko zadziałał i Dawid już wiosłuje, pokonując pierwsze kilometry. Mam nadzieję, że będzie mocnym punktem reprezentacji – mówi Mariusz Słowiński.

Dlaczego w Sabaudii? Bo właśnie tam kajakarze obecnie trenują.

Góry szczególnie te wysokie, to czas treningowy, który ma procentować w najbliższej przyszłości, ale już widzę skutki dobrego treningu. Obecnie jesteśmy w Sabaudii i realizujemy trening specjalistyczny, ale zaskoczony jestem poziomem siłowym całej grup. Nie chcę zapeszyć chwaląc zespół, ale obserwując grupę od 2 lat widzę znaczące postępy i wierzę, że niebawem zawodnicy pokażą swoją wartość sportową, czego im życzę – podsumowuje trener kadry kajakarzy Mariusz Słowiński.

Na kolejne zgrupowanie kajakarze udadzą się również do Sabaudii, gdzie będą realizować trening specjalistyczny na wodzie, zgodnie z planem treningowym.

BSK

zgrupowanie dofinansowane ze środków: