Wydrukuj

W toku przygotowań

Na początek Cetniewo, po nim Szczyrk, konsultacje na Bukowinie, a w pierwszym tygodniu listopada Sewilla i kilometry na wodzie. Kanadyjkarze ruszyli mocno z przygotowaniami. O szczegółach opowiada Rafał Rogoziecki, trener kadry.

 

Początek nad morzem

– Zaczęliśmy od  10 dniowych zajęć ogólnorozwojowych w Cetniewie. Na obozie było czterech zawodników. Najwięcej czasu poświęciliśmy na rower, tak że przez siedem dni przejechaliśmy prawie 400 kilometrów. Ruszyliśmy też z pracą nad wytrzymałością siłową i treningiem funkcjonalnym realizowanym z ekipą szkoleniową z CitiZen.

 

Kolejny krok w górach

– W Szczyrku pracowaliśmy dwa tygodnie. Na tym zgrupowaniu grupa była liczniejsza, bo do czwórki seniorów dołączyło pięciu  młodzieżowców. W ciągu dnia mieliśmy jeden długi trening na wodzie. Pływaliśmy jazdę ciągłą od 20 do 26 kilometrów. Jak co roku przyjechał do nas inżynier Staniak i przeprowadził badania na tensometrach. Na lądzie pracowaliśmy na siłowni. Koncentrowaliśmy się nad wytrzymałością siłową, stąd na zajęciach robiliśmy około 2  tysięcy powtórzeń. Do tego biegaliśmy na nartorolkach i trzy razy w tygodniu pływaliśmy na basenie. Sporo czasu poświęciliśmy na gry i trening funkcjonalny. Pracowaliśmy z piłkami nad orientacją przestrzenną.

 

Pierwszy sprawdzian

– Na koniec października zorganizowaliśmy konsultację dla zawodników kadry seniorów i grupy młodzieżowej. Chłopaki mieli do przejechania dwa razy dwa kilometry na wodzie, sprawdzian mocy i wytrzymałości na siłowni i sprawdzian biegowy. Wodę po zsumowaniu czasów wygrał Tomek Kaczor przed Vincentem Słomińskim, który był najlepszy w pierwszym  przejeździe. W punktacji ogólnej pierwszy był Tomek, drugi Michał Kudła, trzeci Marcin Grzybowski, a czwarty Vincent.  Na tym etapie pracy grupa wygląda obiecująco. Przyszły sezon będzie bardzo długi, stąd postaramy się nie spieszyć z treningiem specjalistycznym.

 

Poważne pływanie

– Przed nami dwa i pół tygodnia zgrupowania w Hiszpanii, gdzie będziemy pływać spokojnie , ale dużo. Do Sewilli zabieram Michała Kudłę, Vincenta Słomińskiego, Michała Łubniewskiego, Mateusza Kamińskiego i Wiktora Głazunowa. Pierwotnie miał jechać Aleksander Kitewski, tegoroczny złoty medalista MŚ juniorów, ale nie może ze względu na szkołę. Wiktor dobrze pojechał w Wałczu, tak że w nagrodę jedzie z grupą. (TP)