Wydrukuj

W poszukiwaniu najszybszych składów

Grupa kajakarzy trenuje w Wałczu. Sztab trenerski szuka najszybszych składów, które w sierpniowych MŚ w Mediolanie powalczą o kwalifikacje olimpijskie.

 

Kto na dwieście

Na Bukowinie pływa ekipa wyselekcjonowana w czerwcowych MP Seniorów. W grupie dwustumetrowców pozostała piątka zawodników. Na zgrupowaniu jest Dawid Putto, Grzegorz Bierzało, Piotr Siemionowski i Paweł Kaczmarek. Sebastian Szypuła, złoty medalista w K1 z Poznania, przygotowuje się z trenerem klubowym Mariuszem Słowińskim do startu w MŚ U23 w portugalskim Montemor-O-Velho. Pod koniec lipca kadra zaczyna obóz w Szeged i tam na podstawie wewnętrznych sprawdzianów trenerzy wyłonią osady, które popłyną w Mediolanie. Do tej pory na arenie międzynarodowej osady dwusetkarzy pływały w kratkę. W ME jedynka i dwójka weszły do finału, w PŚ w Duisburgu już nie. W kolejnych zawodach pucharowych w finale A popłynęło dwóch jedynkarzy, a dwójka wylądowała poza najlepszą dziewiątką. Najsłabszy występ zawodnicy zanotowali podczas IE. W Baku żadna z naszych łódek nie zakwalifikowała się do ścisłego finału.

 

Szukamy dwójki i jedynkarza. W tej chwili wiemy, że w Montemor w K1 popłynie Sebastian Szypuła, a w K2 Grzegorz Bierzało z Pawłem Kaczmarkiem. Składy na Mediolan ustalimy dopiero po sprawdzianach w Szeged. Jedno jest pewne. Nie musi być tak, że najlepszy z piątki popłynie jedynkę, a drugi z trzecim dwójkę. Zobaczymy, która z osad najlepiej wygląda i daje największe szanse na olimpijskie przepustki – wyjaśnia Marek Głomski, trener współpracujący z reprezentacją.

 

Kto na tysiąca

W grupie pływających na tysiąc metrów jest pięciu pierwszych zawodników z regat w Poznaniu. Sztab trenerski skupia się nad złożeniem osady K4, która z sukcesem powalczy o olimpijski awans. W tym sezonie w składzie pływał Rafał Maroń, Paweł Florczak, Paweł Szandrach i Mariusz Kujawski. W Racicach ekipa była czwarta, w Duisburgu i Baku popłynęła jednak zdecydowanie poniżej oczekiwań zajmując piąte i siódme miejsce. Na celowniku trenerów jest także dwójka. Z konkurencji olimpijskich w MŚ szkoleniowcy nie planują jedynie wystawiania jedynkarza.

 

– Szukamy czwórki, która w Mediolanie pojedzie z takim zaangażowaniem i wolą walki jak ta w Racicach. Ze starego składu nie ma z nami Pawła Florczaka, który nie zakwalifikował się do reprezentacji. Do obsadzenia czwórki pod uwagę bierzemy wszystkich pięciu zawodników. Do Maronia, Rosolskiego, Szandracha i Kujawskiego doszedł Bartosz Stabno. Bartek dobrze pokazał się na Pucharach Świata, na treningach pracuje z dużą werwą, tak że sprawdzamy go w osadzie K4. Myślimy też o powrocie do dwójki Szandracha i Kujawskiego. Panowie startowali w tym roku w Duisburgu i przypłynęli czwarci w bardzo mocnej stawce. W konkurencjach nieolimpijskich rozważamy wystawienie Szandracha w K1 500 i Rosolskiego w K1 5000 – opowiada Marek Głomski.

 

– W tej chwili ciężko trenujemy. Pracujemy z dużą objętością i odtwarzamy z wyższego pułapu to co wypracowaliśmy na początku sezonu. W Szeged czeka nas mocne przyspieszenie i ostateczny szlif przed startem w Mediolanie. Na wodzie panowie prezentują się nieźle. Świetnie wygląda Mariusz Kujawski i wyraźnie widać, że jeśli będzie miał popłynąć w dwójce i czwórce to gładko poradzi sobie z dwiema konkurencjami. Do znakomitej dyspozycji wrócił też Rafał Rosolski, który normalnie trenuje od niecałych dwóch miesięcy. Zgrupowanie w Wałczu kończymy za dwa tygodnie i od razu jedziemy na Węgry – kończy trener Głomski. (TP)

 

{gallery}aktualnosci_2015/najszybsze{/gallery}