Wydrukuj

W Montemor 19 medali Polaków

Jeśli Puchar Świata w Duisburgu nazwaliśmy wyczekiwanym to ten, który odbył się w weekend w portugalskim Montemor-o-Velho był niezwykle emocjonujący i jeszcze bardziej udany dla biało-czerwonej armady.

Słowo armada jak ulał pasuje do portugalskiej edycji kajakowego Pucharu Świata. To właśnie z Portugalii wypływały pierwsze armady na podbój Nowego Świata. Polscy kajakarze i kajakarki na razie podbili Montemor-o-Velho. Ale po kolei.

To, że nasze panie są mocne wiedzieliśmy i widzieliśmy w Duisburgu. W Portugalii potwierdziły, że płyną w dobrym kierunku. Edyta Dzieniszewska – Kierkla, tak jak w Niemczech, również w Portugalii pokazała rywalkom plecy na dystansie 1000 metrów. Na dystansie o połowę krótszym trzecia była Ewelina Wojnarowska. Bardzo dobrze, bo na 5. miejscu przypłynęła też Anna Puławska tracąc dokładnie sekundę do Eweliny. Z kolei w jedynce 200 metrów Marta Walczykiewicz była tym razem druga, choć zmniejszyła dystans w porównaniu do Duisburga, do niedoścignionej jeszcze Nowozelandki Lisy Carrington. Czwarta na tym samym dystansie była Ewelina Wojnarowska.

Dwójka 500 metrów z Karoliną Naja i Beatą Mikołajczyk na pokładzie w świetnym stylu tym razem wpłynęły na metę Pucharu Świata, jako pierwsze. Do tego z taką przewagą nad kolejnymi osadami, że w końcówce mogły już tylko kontrolować przebieg wyścigu.

Jesteśmy rywalkami same dla siebie i ścigamy się też z własna głową – powiedziała szczęśliwa po wyścigu Beata Mikołajczyk w rozmowie z TVP Sport.

Powodów do radości „Becia” miała zresztą więcej, bo najpierw w dwójce 200 z Martą Walczykiewicz popłynęła po kolejne złoto, a w czwórce 500 Beata z Karoliną, Martą i Edytą też były złote. Na koniec dołożyła wraz z koleżankami: Martą, Karoliną i tym razem z Eweliną kolejne złoto w K4 200 mertów.

Udane zawody, 4 złota to bardzo fajny wynik. Jestem zadowolona z siebie i dumna z całej naszej ekipy. Tworzymy świetny zespół trener, fizjoterapeuta, doktor i dziewczyny. Pomagamy sobie nawzajem, kibicujemy i wspieramy się. Obsada zawodów nie była aż tak mocna, ale starałyśmy się być same dla siebie bardzo mocne. Każdy wyścig miał określoną taktykę i udało się to zrealizować – mówiła po skończonych wyścigach Beata Mikołajczyk.

Dwa medale w konkurencjach nieolimpijskich zdobyły też nasze kanadyjkarki. Dorota Borowska wygrała wyścig na C1 200 metrów, Magda Stanny była 6., obie w dwójce na 500 metrów zdobyły srebro.

Pełne emocji i co ważne okraszone medalami były również wyścigi na olimpijskich dystansach w kanadyjkach. Tomasz Kaczor i Vincent Słomiński bez problemów awansowali do finałów C1 1000 metrów, zajmując w swoich przedbiegach pierwsze miejsca. W finalne obaj płynęli świetnie, ale tym pierwszym okazał się Tomasz Kaczor. Vincent Słomiński był drugi.

Swój start oceniam dobrze, choć do perfekcji jeszcze trochę brakuje, bo wciąż jesteśmy w ciężkim treningu i forma ma przyjść na IO, a nie teraz. Cieszy mnie fakt, że udało mi się wygrać III edycję Pucharu Świata i tym samym zapewnić sobie miejsce w reprezentacji olimpijskiej. Płynęło mi się dobrze, chociaż warunki na torze były dość trudne. Płynęliśmy pod wiatr, który wiał z prawej strony. Jest jeszcze kilka rzeczy do poprawy w technice wiosłowania. Pociesza mnie fakt, że idziemy z trenerem w dobrym kierunku i im bardziej w sezon tym się rozpędzam – powiedział Tomasz Kaczor.

Start w Montemor oceniam bardzo dobrze. Tomek jest w ciężkim treningu. Start traktowaliśmy po drodze. Nie byliśmy w tym roku na żadnym zgrupowaniu klimatycznym, Tomek dopiero zaczyna wiosłować w cieple. Już po raz trzeci w tym sezonie udowodnił, że ubiegłoroczna kwalifikacja olimpijska nie była przypadkiem. W pełni zasłużył na to, żeby reprezentować nasz kraj podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Wygrana w Pucharze Świata zapewniła nam spokój w dalszych przygotowaniach – skomentował zawody PŚ trener Tomasza Kaczora, Dariusz Bresiński.

Po pierwszym starcie finał zapewniła sobie również dwójka kanadyjkarzy na 1000 metrów Mateusz Kamiński z Michałem Kudłą. Takiego komfortu nie mieli za to Piotr Kuleta i Marcin Grzybowski. W pierwszym przejeździe byli czwarci i szansy na finał musieli szukać w półfinale. I znaleźli to, czego szukali, czyli optymalną formę, bo tak chyba trzeba powiedzieć o finałowym wyścigu w wykonaniu podopiecznych Marka Plocha, którzy wyraźnie wygrali finałowy wyścig wyprzedzając na mecie drugą polską osadę Mateusza Kamińskiego i Michała Kudłę.

Od początku na tych zawodach skupialiśmy się na rywalizacji o start w IO w Rio de Janeiro. Sam złoty medal chyba nie cieszy aż tak bardzo, jak zwycięstwo nad drugą polską osadą, z którą wciąż rywalizujemy o start w IO. Szczerze mówiąc, ciężko było tu przegrać, ruszyliśmy mocno pierwsze 500 metrów, wyrobiliśmy sobie ogromną przewagę i drugą połowę dystansu oszczędzaliśmy energię na ewentualny kontratak przeciwników. Na ośmiuset metrach wiedzieliśmy, że już nikt nam nie zagraża, bo wciąż mieliśmy zapas energii na mocny finisz – komentował swój wyścig Piotr Kuleta.

A ten półfinał to przypadek, czy rozwiązanie taktyczne?

Oczywiście taktyka, celowaliśmy w 2 lub 1 tor i opłaciło się. W Montemor zazwyczaj wieje wiatr z prawej strony, tak było i tym razem. To żadna tajemnica, a podejrzewam, że kibicom przyda się wyjaśnienie z naszej strony – zdradza swoją taktykę Piotr Kuleta.

Rywalizacja panów w C2 nie jest jeszcze rozstrzygnięta, bo kwalifikację dla kraju zdobyli Piotr Kuleta i Marcin Grzybowski, jednak w Duisburgu przegrali z Mateuszem Kamińskim i Michałem Kudłą. W rywalizacji między dwójkami jest 1:1 i o tym, kto pojedzie na IO zadecydują II Regaty Eliminacyjne, które odbędą się 17-19 czerwca w Wałczu.

W kanadyjkowych jedynkach bardzo dobrze zaprezentował się też Wiktor Głazunow na 500 metrów, przegrywając złoty medal na ostatnich 50 metrach. Ostatecznie dopłynął na 2. miejscu. Na dystansie 200 metrów trzeci był Michał Łubniewski.

Kajakarze też dorzucili swoje 5 groszy i wywalczyli 4 medale. Po dwa zdobyły K2 i K4. Na 200 metrów w dwójce startowali Piotr Mazur i Dawid Putto, panowie swoją konkurencję skończyli ze srebrnym medalem. Na dystansie 500 metrów brązowy medal przywieźli Patryk Świtalski i Rafał Rosolski.

W najliczniejszej osadzie, czyli K4 panowie przywieźli 2 brązowe medale. Na dystansie 1000 metrów w składzie: Martin Brzeziński, Rafał Rosolski, Bartosz Stabno oraz Norbert Kuczyński. W składzie K4 na 200 metrów wystąpili: Grzegorz Bierzało, Paweł Kaczmarek, Piotr Mazur i Dawid Putto.

W konkurencji olimpijskiej K1 200 metrów Paweł Kaczmarek potwierdził swoją wysoką formę i przypłynął na 5. miejscu. Teraz już może spać spokojnie, bo wygrał swoją krajową rywalizację z Denisem Ambroziakiem i prawdopodobnie wyjedzie na IO do Rio.

Co mogę powiedzieć na temat startu? Czuję, że mogę dać z siebie jeszcze więcej. Jestem cały czas w dużym obciążeniu treningowym. Trener mi nie odpuszczał przed i w trakcie pucharów świata. Cieszę się, że obroniłem swoją pozycję i mam zamiar dać z siebie wszystko w Rio – tak po zawodach mówił Paweł Kaczmarek.

W sumie podczas III edycji Pucharu Świata w portugalskim Montemor-o-Velho polska armada zdobyła 19 medali – 8 złotych, 6 srebrnych i 5 brązowych. Polska wygrała w klasyfikacji medalowej. Teraz przed kadrowiczami jeszcze II Regaty Eliminacyjne Seniorów, tydzień później Mistrzostwa Europy Seniorów w Moskwie, a później już tylko kurs na Rio de Janeiro.

Beata Sokołowska-Kulesza

 

{gallery}aktualnosci_2016/Montemor{/gallery}