Wydrukuj

Utartym szlakiem

Trzy tygodnie w Portugalii i kontynuacja pracy zapoczątkowanej w październiku. Kajakarze zaliczyli kolejny jesienny obóz na wodzie. O szczegółach opowiada Marek Głomski, trener współpracujący reprezentacji seniorów.

 

Wytrzymałość i kilometry

– Kontynuowaliśmy trzymiesięczny blok treningowy zapoczątkowany podczas październikowego obozu w Wałczu. Pracowaliśmy nad wytrzymałością, wytrzymałością siłową i techniką wiosłowania. W stosunku do poprzedniej Portugalii zeszliśmy trochę z objętości i zwiększyliśmy intensywność. Dziennie pokonywaliśmy w kajaku 20 kilometrów, a na siłowni trenowaliśmy na plus, minus dziesięciu ćwiczeniach przy obciążeniach średnich. Do tego codziennie biegaliśmy i robiliśmy sporo gimnastyki.

 

Zbliżony poziom

– Osobowo nic się nie zmieniło. Była z nami trzynastka zawodników, ten sam skład z którym zaczęliśmy pracę jesienią. W trakcie pobytu i tuż po zaliczyliśmy serię sprawdzianów – w Portugalii zrobiliśmy przejazdy kontrolne na 200 i 1000 metrów i sprawdzian na siłowni, a po powrocie badania w Instytucie Sportu. Mieliśmy test Wingate i test dwóch prędkości. Wyniki pokazały, że grupa nie jest jakoś specjalnie zróżnicowana i panowie w większości prezentują zbliżony poziom.

 

Dobra robota

– Mamy za sobą kolejny udany obóz. Atmosfera w grupie jest dobra i sprzyja robocie. Oczywiście na zajęciach jest rywalizacja, ale w tej chwili mamy tzw. bezpieczny okres. Zawodnicy muszą się wykazywać, prezentować swoją przydatność, ale czas budowania osad dopiero przed nami. Na kolejne zgrupowanie jedziemy w styczniu do Szklarskiej Poręby. Tam czeka nas typowo zimowy trening czyli dużo biegania na nartach, dużo siłowni i wiosłowanie na ergometrze. W Karkonoszach do grupy dołączy trzech zawodników – dwóch młodych oraz Piotr Siemionowski. (TP)

 

{gallery}aktualnosci_2015/utartym_szlakiem{/gallery}