Wydrukuj

Srebrny Plattling dla Tomasza Czaplickiego

Jeleniogórzanin Tomasz Czaplicki po zaciętej i wyrównanej walce z czołówką światowego freestyle’u zdobył pierwszy w historii Mistrzostw Europy medal dla Polski w kategorii K1M. 

 

Położony w Bawarii Plattling jest jednym z najlepszych miejsc w Europie do uprawiania freestyle’u kajakowego i właśnie tam w ostatni weekend maja rozegrano najważniejszą imprezę – Mistrzostwa Europy we freestyle’u.

 

Polskę na Mistrzostwach Europy reprezentowało sześcioro zawodników. W składzie znalazła się Zofia Tuła w kat K1K, Agata Sobieraj-Jakubiec w kat. K1JK, Michał Sobieraj-Jakubiec w kat K1JM, Maksymilian Drak, Bartosz Czauderna oraz Tomasz Czaplicki w kat. K1M.

 

Z powodu kapryśnej pogody i wciąż trwających w Alpach roztopów, poziom wody w rzece Isar był mało stabilny i zmieniał się kilka razy dziennie. Odwój Isarwelle, na którym rozegrano zawody w przeciągu trzech dni treningów oficjalnych poprzedzających zmagania zmieniał się kilkukrotnie: raz w słabą falę, raz w płytki i kamienisty odwój. Warunki te były sporym wyzwaniem nawet dla najlepszych, bo wymagały ciągłej adaptacji do zmieniającego się poziomu wody.

 

Odwój Isarwelle jest jednym z najlepszych miejsc na mapie Europy do uprawiania kajakarstwa i freestyle’u kajakowego, ale z drugiej strony jest to miejsce bardzo niestabilne. Nie raz w przeszłości zdarzało się, że poziom wody w rzece Isar gwałtownie spadał w trakcie trwania zawodów i nie wszystkim zawodnikom to odpowiadało. Podczas zeszłorocznych zawodów Pucharu Europy w finale mężczyzn woda spadła o 30 cm i w związku z tym warunki rywalizacji znacznie się pogorszyły. Wiedzieliśmy, że taka sytuacja może się powtórzyć podczas tegorocznych Mistrzostw Europy, dlatego z początkiem sezonu trenowaliśmy w Plattling przy różnych poziomach wody. Chcieliśmy z Zosią być przygotowani na różne scenariusze – powiedział Tomasz Czaplicki.

 

Eliminacje w wykonaniu naszych kadrowiczów poszły dobrze. Zofia Tuła awansowała do kolejnej rundy z trzeciego miejsca. Juniorka Agata Sobieraj-Jakubiec zajęła 6. miejsce, a jej brat Michał awansował do półfinału konkurencji juniorów.

 

Po widowiskowych przejazdach w wykonaniu naszych seniorów do ćwierćfinału awansowali: Tomasz Czaplicki i Bartosz Czauderna. Trzeci i najmłodszy z Polaków w konkurencji seniorów Maksymilaian Drak, zakończył zawody na 32. miejscu. Po eliminacjach przyszedł czas na rywalizację w kolejnych rundach.

 

W półfinale kategorii kobiet Zofia Tuła poprawiła swój wynik z eliminacji uzyskując notę 370 pkt. i otarła się o awans do finałowej piątki. Po zmaganiach kobiet przyszedł czas na rywalizację o pierwszą dziesiątkę konkurencji mężczyzn. Do półfinału awansowali: Tomasz Czaplicki i Bartosz Czauderna.  Podczas walki o półfinał nie zabrakło dużych emocji i doszło do pierwszych niespodzianek oraz zmian na czołowych pozycjach.  Ostatecznie do walki o finał Tomasz Czaplicki przystąpił z 6. miejsca, a Bartosz Czauderna z 9.

 

Półfinał jest chyba, zaraz po finale, najtrudniejszą częścią zawodów. Trzeba pójść na 100% możliwości by zapewnić sobie miejsce w finałowej piątce. Na tym etapie rywalizacji już przestaję kalkulować i staram się wycisnąć z siebie wszystko. Wysokie miejsce w półfinale, to kluczowa kwestia nie tylko ze względu na to, że trzeba awansować do finału. Czołowa pozycja np. pierwsza, albo druga, daje możliwość kontrolowania sytuacji w zmaganiach finałowych. Najlepszy po półfinale startuje jako ostatni w kolejce i może obserwować zmagania konkurentów mając przed sobą swój przejazd – skomentował Tomasz Czaplicki.

  

Bartosz Czauderna (KKK Kraków) po bardzo widowiskowym przejeździe ocenionym na 996,66 pkt. awansował z 9. na 7. pozycję i otarł się o awans do finałowej piątki.  

 

Plattling jak zwykle nie rozpieszczał. Poziom wody ulegał zmianie, a całość odbywała się w warunkach zdecydowanie wyższych niż przyszło nam trenować podczas przygotowań. Pomimo tego nasz start był całkiem dobry, juniorzy popłynęli solidnie, mi niewiele zabrakło do finału, na dodatek z remisem z 6-tym miejscem i przegraną małymi punktami. Szczególnie szkoda, że na finał woda wreszcie spadła, ale i tak jestem zadowolony z całości – powiedział Bartosz Czauderna.

 

 Tomasz Czaplicki (Karkonoski Klub Kajakowy) już w pierwszym z dwóch przejazdów półfinałowych zaprezentował przejazd złożony z kilku kombinacji i połączeń figur, takich jak np. Loop do Lunar Orbita do Back Loopa (salto przodem do pół piruetu na rufie do salta tyłem) i z poprawionym rekordem życiowym 1258,33 pkt. awansował do finału z drugiego miejsca.

 

Resztę finałowej stawki konkurencji mężczyzn stanowili wicemistrz świata 2015- Mathieu Dumolin (FRA), mistrz Europy 2012, wicemistrz Europy 2014 – Joaquim Fontane Maso (ESP), mistrz Europy i trzykrotny srebrny medalista Mistrzostw Świata, zdobywca Pucharu Świata – Peter Csonka (SVK) oraz zwycięzca Pucharu Świata w Millau 2014 i wicemistrz Europy 2012 Sebastien Devred (FRA).

 

W sobotę rozpoczął się finał konkurencji mężczyzn. Poziom wody opadł prawie o pół metra. To dodawało kolejnych emocji finałowej gorączce. Oprócz skupienia się na poszczególnych figurach zawodnicy musieli uważać, aby nie uderzyć w kamienie podczas wykonywania figur. Finał był niezwykle widowiskowy i do końca trzymał w napięciu. Co chwilę któryś z kajakarzy wykonywał widowiskową ewolucję powietrzną albo inny uderzał w kamień i musiał walczyć z czasem i zmęczeniem, aby jak najszybciej dopłynąć do miejsca zawodów.

 

Po pierwszym przejeździe najwyższą notę uzyskał Devred przed  Csonką, Fontane i Czaplickim. W drugiej rundzie na prowadzenie wyszedł Fontane z notą 1380 pkt., a Tomasz Czaplicki podczas przejazdu uderzył w kamień i wypadł z miejsca zawodów. Naszemu zawodnikowi pozostała już tylko jedna próba. Przed ostatnim z przejazdów finałowych Tomek zajmował miejsce poza podium. Wszystko, więc teraz zależało od ostatniego przejazdu

 

Tomek zmodyfikował swój plan dokładając dwie figury Phonix Monkey na lewą i prawą stronę (piruet na dziobie połączony z saltem do przodu). Tym razem kajakarz uniknął kamieni i wykonywał figury nieco bardziej z lewej strony odwoju, gdzie może trudniej jest się utrzymać, ale za to jest głębiej. Po dłuższej chwili wyczekiwania sędziowie ogłosili wynik 1251,33 pkt., który w tym momencie dawał Tomkowi srebro. Pozostał jeszcze jeden zawodnik Mat Dumolin, obecny wicemistrz świata. Wszystkie oczy zwrócone były na Francuza, który podobnie, jak Tomek postawił wszystko na jedną kartę. Emocje sięgnęły zenitu, kiedy Dumolin walczył o utrzymanie się w odwoju. Po chwili sędziowie podali wynik Francuza 1090 pkt., co dało mu 4. miejsce przed Peterem Csonką.  

 

Mieszkający nad rzeką Bóbr kajakarz, na stałe trenujący w Jeleniej Górze, zdobył kolejny już w swojej karierze tytuł wicemistrza Europy. Pierwszy srebrny krążek Tomasz wywalczył w roku 2012 w konkurencji K1SM. W roku 2016 nasz zawodnik zdobył srebro w swojej koronnej konkurencji K1M. To pierwszy medal indywidualnie wywalczony przez Polaka w Mistrzostwach Europy w konkurencji K1M. 

 

Będę dalej ciężko pracował i za dwa lata na następnych Mistrzostwach Europy chcę wywalczyć złoto – powiedział po finale Tomasz Czaplicki.

 

Fajnie też, że Tomkowi udało się zdobyć medal. Mam nadzieję, że na kolejnych Mistrzostwach zdobędziemy co najmniej dwa medale i usłyszymy w końcu upragnionego Mazurka Dąbrowskiego – podsumował start w ME Bartosz Czauderna.

 

Najbliższe plany freestyle’owców: Tomasz Czaplicki i Zofia Tuła, wystartują w zawodach, takich jak „King of the Alps” (wyścig w kajakarstwie ekstremalnym) we Włoszech, po czym oboje wracają do Plattling by tam szkolić i uczyć tajników freestyle’u kajakowego między 10 a 12 czerwca. Bartosz Czauderna za dwa tygodnie leci na Mistrzostwa Eurazji do Rosji bronić tytułu z zeszłego roku, potem jedzie z juniorami: Agatą, Michałem i Maksem na zawody w Wildalpen, gdzie zamierza trenować przez całe lato.

 

Tomasz Czaplicki i Beata Sokołowska-Kulesza

 

{gallery}aktualnosci_2016/ME_freestyle{/gallery}