Wydrukuj

Slalom w Emiratach

Od stycznia reprezentacja trenuje w Al Ain w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. O specyfice zajęć, warunkach i pracy szkoleniowej opowiada Jarosław Miczek, trener koordynator kadry slalomu.

 

Trening z najlepszymi

– Wybraliśmy Emiraty, bo to świetna baza o tej porze roku. Trenuje tu światowa czołówka m.in. Martikan, Molmenti, Kauzer, Hradilek i bracia Hochschornerzy. Muszę przyznać, że wcześniej nigdy nie widziałem w jednym miejscu tylu świetnych zawodników w tym okresie. Trenujemy w systemie dwóch jednostek na wodzie dziennie. Tor ma bardzo duże obłożenie, także musimy dopasowywać się do harmonogramu, który zmienia się w zasadzie każdego dnia. Trenuje się tu w grupach. Do południa zajęcia ma sześć zespołów, popołudniu kolejnych sześć. Poza wiosłowaniem robimy jeszcze uzupełnienie na siłowni i biegach. Biegamy również  po górach.

 

Kadra i szkoleniowcy

– Obecnie zawodnicy reprezentacji to w pierwszej kolejności medaliści i finaliści imprez mistrzowskich z ubiegłego roku. W tej grupie mamy też czołówkę młodzieżową czyli najlepszego kajakarza,  kajakarkę i kanadyjkarkę  z U23. Z grupą pracuje trzech szkoleniowców (Henryk Polaczyk, Bogusław Popiela i Paweł Sarna), którzy bezpośrednio zajmują się min. dwiema osadami. Moje  zadanie to opracowywanie programów zgrupowania, sprawy organizacyjne i koordynacja procesu szkolenia.

 

Dobre warunki

– Zaplecze mamy świetne. Mieszkamy w czteroosobowych domkach w których są dwie sypialnie, dwie łazienki, kuchnia i pokój dzienny. Jedynym mankamentem są odległości. Na tor mamy około dwóch kilometrów i takie chodzenie dwa razy dziennie staje się odrobinę uciążliwe. Żeby uniknąć tracenia czasu wybraliśmy zdecydowanie lepsze rozwiązanie i zdecydowaliśmy, że tylko obiad jemy w stołówce, a śniadania i kolacje robimy sami na miejscu. Poza tym mamy świetne warunki pogodowe jak na tę porę roku. W dzień jest ciepło, a rano i wieczorem nieco chłodniej.

 

Forma medalisty

– Mateusz Polaczyk pracuje w tej chwili pod okiem swojego brata Henryka, a jego sparingpartnerem jest drugi brat Rafał. Ta współpraca wszystkim wychodzi na dobre i przynosi pożądane efekty. W tej chwili poza zajęciami na torze cała trójka mocno skupia się na ćwiczeniach na siłowni. Mateusz dopiero się rozkręca, ale już jest w niezłej dyspozycji.  W tej chwili wytrzymuje wszystkie obciążenia i mamy nadzieję, że unikniemy przygód z kontuzjami jakie miały miejsce w poprzednim sezonie.

 

Dalsze plany

– Do Polski wracamy 18 marca. Przez kilka dni odpoczywamy w domach, a później czekają nas badania wydolnościowe w Instytucie Sportu w Warszawie. Po nich seniorzy wyjadą do Wiednia na rekonesans nowego toru gdzie na przełomie maja i czerwca wystartują w mistrzostwach Europy. W Wiedniu spędzimy z krótkimi przerwami prawie trzy tygodnie kwietnia. W tym czasie młodzieżowcy i juniorzy będą rywalizować w Sydney w Mistrzostwach Świata U23. (TP)

 

{gallery}aktualnosci_2014/slalom_emiraty{/gallery}