Wydrukuj

Siemionowski wrócił do gry

Sprinter znów się ściga i trenuje na najwyższych obrotach. W poprzedni weekend wystartował w zawodach Pucharu Świata i zajął trzecie miejsce, a za dwa tygodnie zmierzy się z europejską czołówką podczas Mistrzostw Europy w Zagrzebiu.

 

 

Wynik na wejściu

W Moskwie przed Piotrem przypłynął Ekwadorczyk Cesar de Cesare, drugi na poprzednim pucharze w Duisburgu, oraz Rosjanin Maksim Mołoczkow, trzeci podczas zawodów w Poznaniu. Nasz kajakarz doskonale wystartował jednak w dystansie wyszedł brak dynamicznych treningów. Trzecie miejsce to jednak znakomity wynik jak na pierwszy start po urazie dłoni i przerwie w intensywnych zajęciach.

 

 

– Wszystko się udało i jest dokładnie tak jak zakładaliśmy. Kiedy Piotrek doznał w kwietniu urazu dłoni musieliśmy dokonać korekty w planach i zrezygnować z udziału w dwóch pierwszych edycjach pucharowych. Przez miesiąc trenowaliśmy z niską intensywnością i jednocześnie prowadziliśmy leczenie, a dopiero dwa tygodnie temu zaczęliśmy podkręcać tempo. Po tak krótkim czasie jestem bardzo zadowolony z wyniku, Piotrek zresztą też. Mamy teraz rozeznanie na jakim etapie jesteśmy w stosunku do innych – mówi Mariusz Słowiński.

 

 

 

Kierunek Zagrzeb

Piotr trenuje obecnie w Wałczu. Na obozie jest także Denis Ambroziak, Dawid Putto, Sebastian Szypuła i Piotr Mazur. Część zawodników ma przed sobą start w ME w Zagrzebiu, reszta przygotowuje się z myślą o ME U23. Zawodnicy realizują sprawdzony cykl treningowy – trzy jednostki, pół dnia przerwy, kolejne trzy, pół dnia przerwy, pięć jednostek, przerwa i cały cykl od początku.

 

 

– W Zagrzebiu Piotr popłynie w K1, a Dawid z Sebastianem w K2. Denis zdecydował, że stawia w tym sezonie na jedynkę i trenuje z myślą o występie w Młodzieżowych ME. To dobry ruch, bo jeśli chce się rozwijać, to musi dużo pływać i nie łączyć startów indywidualnych z osadami. Ćwiczymy obecnie w dwóch grupach. W pierwszej pływają młodzieżowcy, a w drugiej Piotrek z Piotrem Mazurem jako sparingpartnerem – wyjaśnia trener Słowiński.

 

 

– Na wodzie realizujemy treningi rytmów technicznych i dłuższe zajęcia tlenowe. Jeździmy dużo interwałów i odcinki od 50 do 200 metrów. Na lądzie trzy razy w tygodniu ćwiczymy też z ciężarami. Przy treningach na moc robimy od 15 do 20 powtórzeń na średnich obciążeniach, a przy podtrzymaniu siły dźwigamy prawie maksa. Systematycznie chodzimy też na biegi. Mamy jeden trening w tempie gdzie biegamy wielokrotność odcinków 400, 800 lub 1200 metrów, a drugi ciągły  – opowiada trener sprinterów

 

 

Do startu w ME Europy przygotowuje się także Marek Twardowski. Kajakarz wystartuje w  Zagrzebiu w swojej koronnej konkurencji – jedynce na 500 metrów. (tp)