Wydrukuj

Rywalizacja o Londyn trwa

W ME najlepiej popłynęli kajakarze, reszta zawodników zaprezentowała się poniżej swojego poziomu. Zawody nie przyniosły rozstrzygnięcia co do składu, który wystąpi na igrzyskach. O paszport do Londynu nadal rywalizują kanadyjkarze. O komentarz do występu reprezentacji poprosiliśmy Janusza Żebrackiego, trenera kadry slalomu.

 

 

Kajakarze

– Występ chłopaków uznaję za przyzwoity. W kwalifikacjach  i półfinale  osiągali znakomite wyniki, ale później wkradło się trochę błędów, które przesądziły o dalszych miejscach – Darek był w finale dziewiąty, a Mateusz dziesiąty. Szkoda występu drużynowego, gdzie byliśmy o krok od złotego medalu. Na dwudziestej bramce Rafał, który jechał jako ostatni, stuknął kaskiem palik za co w pierwszej chwili dostał dwa punkty karne, które dawały brąz. Po chwili jednak sędziowie zmienili decyzję na pięćdziesiąt punktów i ostatecznie panowie zajęli szóste miejsce.

 

Kajakarki

– Natalia Pacierpnik w kwalifikacjach pojechała bardzo dobrze kończąc rywalizacje na siódmej pozycji  co rokowało na dobry występ w całych zawodach. W półfinale  na półmetku była tuż za prowadzącą, niestety na dziewiętnastej bramce popełniła błąd,  który kosztował aż dziewięć sekund i wyeliminował ją z udziału w finale. Ostatecznie Natalia zakończyła regaty na piętnastym miejscu, jednak w przejazdach pokazała, że ma spore możliwości. Jestem pewien, że już w niedalekiej przyszłości pokaże na  co ją naprawdę stać. Pozostałe kobiety z  reprezentacji popłynęły na miarę aktualnych możliwości kończąc starty na etapie kwalifikacji.

 

Kanadyjkarze

– Ten start miał wyłonić zawodnika, który wystąpi w Londynie. Kwalifikacje kanadyjkarze rozpoczęli bardzo dobrze, bez problemu przechodząc eliminacje . Przejazd półfinałowy  Grzegorz Wójs miał dynamiczny i  odważny, ale na trasie zanotował dwa  spore błędy i ostatecznie zakończył zawody na dziewiętnastym miejscu. Grzegorz Kiljanek pojechał za to zbyt  asekuracyjnie i pasywnie co wystarczyło jedynie na piętnastą pozycję.  Żadnemu z nich nie udało zakwalifikować się do ścisłego finału, a ich wyniki nie pozwoliły nam zdecydować, który z panów ma wystartować na igrzyskach. Kolejny, ostateczny już sprawdzian, zawodnicy mają w czerwcowym Pucharze Świata we Francji.

 

 

Dwójki kanadyjkowe

– Młoda dwójka z Filip i Andrzej Brzezińscy  pokazała się na dobrym poziomie. Chłopaki pierwszy rok startują jako młodzieżowcy, także wejście do półfinału jest dla nich niezłym osiągnięciem. Marcin Pochwała z Piotrem Szczepańskim mieli bardzo dobre przejazdy kwalifikacyjne i czasowo plasowali się w gronie faworytów, jednak w półfinale pojechali zbyt zachowawczo. Na trasie, na bramkach czternaście i dziewiętnaście,  zebrali też cztery punkty karne, co wyeliminowało ich z udziału w finale i walki o wysokie miejsca. W zawodach startowała też osada Dariusz Chlebek i Dominik Węglarz, jednak ta dwójka nie przebrnęła sita kwalifikacji.

 

Bez satysfakcji

– Startu w ME nie możemy zaliczyć do udanych. Pojedyncze przejazdy były bardzo dobre, ale ostateczne wyniki już nie. Większość zawodników w walce o finały i medale pojechała znacznie poniżej swoich możliwości. Po zawodach zrobiliśmy wnikliwą analizę występów każdego z nich i  wyciągnęliśmy odpowiednie wnioski. W najbliższych tygodniach będziemy pracować nad eliminowaniem błędów i doskonaleniem mocnych stron. Naszym celem jest przygotowanie optymalnej dyspozycji na Londyn.

 

W przyszłym tygodniu kadra ma zaplanowane badania w Instytucie Sportu i Centralnym Ośrodku Medycyny Sportowej. Po nim zawodnicy będą mieli kilkudniowy obóz dochodzeniowy, a 28 maja grupa wyleci na kolejną sesję treningową na torze olimpijskim. (tp)