Wydrukuj

„Rosół” w Rio – K1 1000 metrów

Rafał Rosolski jest kolejnym kajakarzem, który będzie walczył na Igrzyskach Olimpijskich w Rio o medal. Stało się tak, ponieważ ICF przyznał Polsce dodatkowe miejsce na tę imprezę i jest to miejsce w K1 na 1000 metrów mężczyzn.

Decyzja Międzynarodowej Federacji Kajakowej została podjęta na posiedzeniu zarządu w Krakowie podczas Mistrzostw Świata Juniorów i U23 w slalomie. Wybór musiał jednak zostać zatwierdzony przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski, a ten decyzję podjął 3 dni później.

Tym sposobem Polski Związek Kajakowy może mówić o sporym sukcesie, bo takim niewątpliwie jest przyznanie Polsce dodatkowego miejsca na Igrzyskach w Rio – powiedział szczęśliwy prezes PZKaj. Józef Bejnarowicz.

Teraz sukces organizacyjny trzeba zamienić na sukces sportowy a wszystko w rękach Rafała Rosolskiego. Pochodzący z Gorzowa Wlkp., reprezentujący aktualnie barwy Dojlidy Białystok, to w tej chwili najlepszy kajakarz pływający na olimpijskim dystansie tysiąca metrów. Do zdobycia kwalifikacji podczas zawodów w Duisburgu zabrakło mu niewiele. Rafał był tam piąty a kwalifikowało się 2 zawodników. Szczęście uśmiechnęło się do niego trochę później.

Jestem bardzo szczęśliwy, spełnia się jedno z moich marzeń – powiedział po decyzji MKOl-u Rafał  Rosolski.

Kolejne marzenie, to dobry występ na igrzyskach. Choć nominacja była dla naszego kajakarza pewnym zaskoczeniem, to w rywalizacji z najlepszymi na świecie, nie jest bez szans. Rafał cały czas trenuje, gdyż PZKaj. zorganizował dla kilku zawodników kadry narodowej, którzy zakończyli starty w tym roku, dodatkowe zgrupowania dochodzeniowe. W przygotowaniach pomaga mu trener kobiecej kadry – Tomasz Kryk, który przygotował dla Rafała plan treningowy. Rafał do tej pory ściśle trenował według zaleceń. Teraz już w Wałczu, a za chwilę w Portugalii, będzie trenował również pod okiem doświadczonego trenera kobiecej kadry.

Myślę, że Rafał ma wielki potencjał i jest spora szansa na to, aby dostał się do finału A. Kiedy już w nim będzie, to na pewno powalczy o jak najlepsze miejsce – ocenia szanse zawodnika,  Tomasz Kryk.

Finał A, to też plan samego zawodnika. Wie, że łatwo nie będzie. Obiecuje jednak, że szansę jaką otrzymał od losu, wykorzysta jak najlepiej.

Mam nadzieję, że będę godnie reprezentował Polskę i będę z siebie zadowolony. Moje szanse? Marzeniem byłby finał A. I o to będę walczył. Jaki osiągnę wynik, to się okaże – powiedział Rafał Rosolski.

Rafał Rosolski na torze olimpijskim w Rio już był i go testował. Zachwycony nim nie jest, ale w końcu wszyscy będą startowali w takich samych warunkach. To, co było w Rio ciekawego do zobaczenia, już widział i teraz jedzie tylko i wyłącznie startować, na tym się skupia. Pytany, czego mu w takim razie życzyć, odpowiada:

Aby szczęście, które mnie odnalazło, dalej przy mnie pozostało.

Beata Sokołowska-Kulesza

 

{gallery}aktualnosci_2016/rosolski{/gallery}