Wydrukuj

Rośnie seniorskie zaplecze, czyli medalowy dorobek młodych kajakarzy

Dla grupy juniorów i młodzieżowców najważniejszymi imprezami w ubiegłym roku były Mistrzostwa Świata w portugalskim Montemor-O-Velho i Mistrzostwa Europy w Bascov – Budeasa w Rumunii.

 

W Portugalii polscy juniorzy zdobyli trzy medale, a w finałach oglądaliśmy ich pięciokrotnie. Złoty medal w dwójce na tysiąc zdobyli Marcel Hołdak i Jakub Rutkowski. Dla Marcela ten sukces był tym większy, że młody zawodnik obronił złoto z ubiegłorocznych Mistrzostw Świata w Szeged. Wtedy popłynął z Aleksandrem Kitewskim. Świetnie taktycznie swój wyścig na dystansie 1000 metrów rozegrali nasi kajakarze Sławomir Witczak i Jakub Michalski. Młodzi kajakarze zdobyli srebro przegrywając nieznacznie z osadą Węgier. Na drugim stopniu podium stanęły też dziewczyny. Justyna Iskrzycka i Zuzanna Matysiak po medal popłynęły w dwójce na dystansie 500 metrów.

 

Dwójka kanadyjkarzy pokazała klasę. Dwa tytuły mistrzowskie rok po roku to wyjątkowa sprawa. Trener Stanisław Rybakowski, który przygotowywał osadę zrobił świetną robotę. Doskonale popłynęła też dwójka kajakowa na tysiąc. Osadę w tym składzie próbowaliśmy już wiosną na obozie w Montemor, ale wtedy chłopaki siedzieli na odwrót i szlakował Witczak. Kilka razy to zmienialiśmy i w końcu stanęło, że łódka pojedzie z Michalskim z przodu. Chłopaki rozegrali bieg znakomicie. Popłynęli podobnie jak Adam Seroczyński z Mariuszem Kujawskim, kiedy ci zdobywali srebrny medal MŚ w Duisburgu – podsumował po zawodach występy zawodników Robert Włodarczyk, trener koordynator kadry junioró.w

 

W kategorii U23 medal Mistrzostw Świata zdobyli Grzegorz Bierzało i Paweł Kaczmarek w kajakowej dwójce na dystansie 200 metrów. Zawodnicy w finale przegrali jedynie z Węgrami, a do złotego medalu zabrakło im mniej niż 0,05 sekundy.

 

Medal Grzegorza Bierzało i Pawła Kaczmarka nie był zaskoczeniem. Wiedzieliśmy, że stać ich na podium. W finale popłynęli bojowo, pokazali świetną jazdę. Przez cały sezon solidnie pracowali – podsumował Marek Głomski, trener współpracujący z reprezentacją seniorską.

 

Na wrześniowych Mistrzostwach Europy w rumuńskim Bascov juniorzy ponownie pokazali klasę. Po medale sięgnęli czterokrotnie. Trzy razy przypływali do mety na drugiej pozycji, raz na trzeciej. Marcel Hołdak z Jakubem Witkowskim potwierdzili swoja klasę z Mistrzostw Świata zdobywając srebro. Srebrne krążki dorzuciły do swojej kolekcji Helena Wiśniewska i

Kasia Kołodziejczyk w dwójce na 500. Ta druga startując również w jedynce 200 zajęła drugą pozycję a wraz z koleżankami z czwórki Justyną Iskrzycką, Heleną Wiśniewską i Pauliną Peszek sięgnęła po brązowy medal w K4 500. Medalowy dorobek z Mistrzostw Europy powiększyli jeszcze młodzieżowcy. Rewelacyjnie spisali się Paweł Kaczmarek i Grzegorz Bierzało zdobywając złoty medal w K2 200. Na takim samym dystansie, ale już w K1 Paweł dorzucił srebro. Po brąz w K4 500 sięgnęły nasze dziewczyny Dominika Włodarczyk, Aleksandra Górna, Martyna Lisiecka i Anna Popławska. Dobrze popłynęli również kanadyjkarze Arsen Śliwiński i Michał Łubniewski, stając na najniższym stopniu podium w C2 500. Medal w C1 500 metrów zdobyła kanadyjkarka Dorota Borowska. Jej brąz był ważny również, dlatego, że jest to pierwszy medal z mistrzowskiej imprezy zdobyty przez Polkę w konkurencji zdominowanej do tej pory przez mężczyzn.

 

W sumie z Mistrzostw Europy w 2015 roku juniorzy i młodzieżowcy przywieźli 9 medali. Nic dziwnego, że część młodych zawodników dostała szanse na pokazanie się w seniorskich Mistrzostwach Świata czy Europy i z szansy skorzystało. Joanna Bruska weszła w skład osady K4 500 na Mistrzostwach Europy Seniorów w Racicach i zajęła tam 4. miejsce Ta sama zawodniczka wraz z Dominiką Włodarczyk popłynęła podczas MŚ w Mediolanie w dwójce 1000 i zajęła tam 5. miejsce. Podczas seniorskiego czempionatu znakomicie zaprezentował się Paweł Kaczmarek, który jako jedyny kajakarz wywalczył kwalifikację olimpijską zajmując 7. miejsce w finale K1 200 metrów.

 

Czy te wyniki uzyskane w 2015 roku pokazują, że o przyszłość polskiego kajakarstwa można być spokojnym? Chyba tak, bo młodzież jest głodna sukcesów i nie boi się wyrzeczeń, o czym przekonują końcowe statystyki.

 

Beata Sokołowska-Kulesza