Polskie kajakarki trenują we Włoszech. „Jeszcze nie myślimy o igrzyskach”

Reprezentacja Polski kajakarek przygotowuje się do najważniejszej imprezy ostatnich trzech lat. Sześć podopiecznych trenera Tomasza Kryka intensywnie pracuje we Włoszech, by na igrzyskach olimpijskich w Paryżu sięgać po najwyższe laury. – To czas na cięższe treningi. O igrzyskach jeszcze nie myślimy – zapewnia Kryk.

Do pierwszych wyścigów na torze olimpijskim w stolicy Francji pozostał ponad miesiąc, więc zostały ostatnie chwile na podniesienie swoich możliwości. A tych z pewnością nie brakuje „Atomówkom” trenera Tomasza Kryka. Nasze kajakarki w bieżącym sezonie zdobywały już medale w Pucharze Świata w Szeged i Poznaniu, co nastraja optymistycznie przed najważniejszą imprezą sezonu. We włoskim Livigno, gdzie obecnie przebywa nasza kadra, polskie zawodniczki wkładają dużo wysiłku w zbudowaniu odpowiedniej dyspozycji na Paryż.

– Najgorsza była selekcja, spośród dziesiątki trzeba było wybrać właśnie tę szóstkę. Dodatkowe emocje towarzyszyły kwalifikacjom w Bydgoszczy i później na mistrzostwach Polski. Dziewczyny jeszcze nie myślą o igrzyskach. Trenujemy dużo i ciężko, ale to jeszcze nie są treningi startowe, bo na łodziach pływamy tylko raz dziennie. Dużo chodzimy w góry na wycieczki, jeździmy na rowerach, do tego dochodzi siłownia i bieganie. Mieszkamy na wysokości 2200 metrów, spanie i pobyt tutaj są bardzo obciążające. Są to warunki mniej więcej tak jak na pokładzie pasażerskiego samolotu. Atmosfera w całej grupie jest bardzo dobra – opowiada trener Kryk.

Na IO w Paryżu zobaczymy sześć polskich kajakarek. Czwórkę będą stanowić Karolina Naja, Anna Puławska, Adrianna Kąkol i Dominika Putto, które w tym składzie występują niezmiennie od dwóch lat, zdobywając po drodze najwyższe laury MŚ i ME. – Dziewczyny stworzyły drużynę i na wodzie, i na lądzie, wspierając się na każdym kroku. Drugie miejsce na PŚ w Szeged utwierdziło mnie ostatecznie w przekonaniu, że warto postawić na tę czwórkę w Paryżu, a PŚ w Poznaniu tylko potwierdził moje odczucia – dodaje szkoleniowiec polskiej kadry.

Dodatkowo Naja i Puławska oraz Martyna Klatt i Helena Wiśniewska wystąpią w K2 500 metrów. Dwie ostatnie przesądziły losu swojego wyjazdu na IO podczas czerwcowej kwalifikacji w Bydgoszczy, pokonując Putto i Justynę Iskrzycką. Klatt i Wiśniewska – wicemistrzynie świata w K2 500 metrów z 2023 roku z Duisburga – nieoczekiwanie zaliczyły falstarty na PŚ w Szeged i tym samym nie startowały wspólnie w dwójce na ostatnim PŚ w Poznaniu.

– Chciałem mieć pewność, że postawię na właściwe osoby. Na igrzyskach presja na pewno nie będzie mniejsza, tam wszyscy będą chcieli wypaść jak najlepiej. Tak oczekiwałem, że jeżeli to Helena i Martyna mają pojechać do Paryża, to powinny poradzić sobie z presją i pokazać, że na dziś są lepszą dwójką na start w igrzyskach – zaznacza Kryk.

Do obsadzenia pozostaje jedno miejsce w konkurencji K1 500 metrów. Na ten moment pewne jest, że zobaczymy w niej Putto, a nazwisko drugiej reprezentantki Polski nominowanej do tej rywalizacji poznamy w najbliższych tygodniach. Występy naszej kadry wspiera sponsor główny PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

– Druga zawodniczka zostanie wyłoniona w trakcie przygotowań podczas pobytu w Sabaudii czy później w Mediolanie. Chcemy skoncentrować się na naszych głównych startach. Konkurencja K1 500 metrów będzie bardzo mocno obsadzona, z 3-4 faworytkami, które mogą być poza zasięgiem. Zobaczymy, jaka będzie nasza forma i jak wypadniemy ostatecznie 15 lipca na badaniach w Instytucie Sportu – zastrzega Kryk.

Ograniczona liczba zawodniczek możliwych do zgłoszenia na igrzyska olimpijskie sprawiła, że w Paryżu nie zobaczymy czwórki pozostałych reprezentantek. Na niedawnych mistrzostwach Europy w Szeged biało-czerwone w składzie z Iskrzycką, Katarzyną Kołodziejczyk, Sandrą Ostrowską i Julią Olszewską wywalczyły aż pięć medali. Partnerami Polskiego Związku Kajakowego są Lotto i Suzuki Motor Poland.

– Dziewczyny po krótkiej przerwie po ME wróciły do treningów, przygotowują się do MŚ w konkurencjach nieolimpijskich w Uzbekistanie, które odbędą się dwa tygodnie po IO. Od 3 lipca mają krótkie, dwutygodniowe zgrupowanie w Wałczu – informuje Kryk.

W niedzielę zawodniczki przeniosą się do włoskiej Sabaudii, gdzie będą przebywać do 14 lipca. Następnego dnia w Warszawie „Atomówki” przejdą wspomniane badania w Instytucie Sportu i odbiorą sprzęt z Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Ślubowanie przed igrzyskami w Paryżu jest zaplanowane na 18 lipca, a dwa dni później zawodniczki wylecą do Mediolanu. Pierwsze starty kajakarek we Francji odbędą się już pierwszego dnia regat, czyli 6 sierpnia.

Artur Kluskiewicz, Biuro Prasowe PZKaj
fot. PZKaj