- Polski Związek Kajakowy - https://pzkaj.pl -

Polskie kajakarki od wielu lat należą do ścisłej światowej czołówki. W 2015 roku potwierdziły swoją pozycję na torach kajakowych.

To był niezwykle ciężki rok dla seniorskiej reprezentacji polskich kajakarek. W minionym sezonie nasze sprinterki w blokach startowych stawały wyjątkowo często. W pewnym momencie Polki w ciągu 8 tygodni startowały w 6 różnych regatach takich jak eliminacje do kadry seniorów, dwa Puchary Świata, Mistrzostwa Europy i w pierwszych w historii Igrzyskach Europejskich.

Właśnie w Azerbejdżanie, a dokładnie na oddalonym o 300 kilometrów od stolicy tego kraju Baku torze regatowym Mingeczaur, przedstawicielki kajakarstwa mocno przyczyniły sie do dwudziestomedalowego dorobku Polaków. Marta Walczykiewicz potwierdziła, że w jedynce na olimpijskim dystansie 200 metrów w Europie nie ma sobie równych i z wody wyciągnęła złoty medal.

 

Bardzo zależało mi na dobrym starcie w Baku. Przed wyjazdem podjęliśmy z trenerem decyzję o moim starcie tylko w K1 200 m, jak się później okazało to była dobra decyzja. Odkułam się za wcześniejsze ME i zostałam pierwszą w historii mistrzynią Igrzysk Europejskich – powiedziała po zawodach Marta Walczykiewicz.

 

Jej koleżanki z czwórki: Karolina Naja, Edyta Dzieniszewska – Kierkla, Ewelina Wojnarowska i Beata Mikołajczyk na dystansie 500 metrów też stanęły na podium z brązowymi krążkami. Ewelina Wojnarowska dorzuciła do kolekcji kolejny brąz, tym razem już sama w jedynce na dystansie 500 metrów.

 

Fajnie, że w dwóch startach udało mi się wywalczyć dwa medale. To pozwala z nadzieją myśleć o Mistrzostwach Świata w Mediolanie i olimpijskich kwalifikacjach – powiedziała po zawodach w rozmowie z Onet Sport dwukrotna brązowa medalistka Igrzysk Europejskich kajakarka Warty Poznań Ewelina Wojnarowska.

 

I właśnie sierpniowe Mistrzostwa Świata w Mediolanie były w 2015 roku najważniejszą imprezą dla kajakarzy. Po pierwsze, to zawsze prestiż, bo medal Mistrzostw Świata ma „swoją wagę”. Po drugie, mistrzostwa globu dawały przepustki na te najważniejsze dla kajakarzy zawody – Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro w 2016 roku. Polki bez większych problemów dotarły do finałów konkurencji olimpijskich. Problemy pojawiły się jednak w samych finałach. Polki za każdym razem ambitnie walczyły o medale jednak nie wszystko zagrało. Najpierw nasze kajakarki miały szanse na medal w czwórce 500 metrów. Naja, Dzieniszewska – Kierkla, Wojnarowska i Mikołajczyk w Mediolanie chciały choćby powtórzyć wynik z Igrzysk Europejskich. Ta sztuka jednak się nie udała i dziewczyny przypłynęły na 4. pozycji. Medalu nie było, ale ważna kwalifikacja dla osady tak. Karolina Naja z Beatą Mikołajczyk w swojej koronnej konkurencji K2 500 w Mediolanie też nie stanęły na podium, ale 4. miejsce dało polskiej osadzie kwalifikacje do RIO. W końcu kobieca reprezentacja medal z Włoch przywiozła. Srebro MŚ i oczywiście kwalifikacje olimpijską zdobyła Marta Walczykiewicz. Jak podkreślał trener Tomasz Kryk w tym roku to kwalifikacje olimpijskie są najważniejsze, nie medale.

 

Dziewczyny plan kwalifikacyjny zrealizowały w stu procentach. Wprawdzie zajęły trzy razy czwarte miejsca i ktoś powie, że kiepsko, ale ja tak nie uważam. Lepiej zdobywać medale na igrzyskach niż przed nimi – podsumował występ Polek w Mediolanie prezes PZKaj. Józef

Bejnarowicz.

 

W sumie w całym 2015 roku z imprez rangi światowej Polki przywiozły 6 medali oraz pięć czwartych miejsc. To chyba najlepszy dowód na to, że z Polkami na torach regatowych rywalki nadal muszą się poważnie liczyć.

 

Beata Sokołowska-Kulesza