Wydrukuj

Podsumowanie sezonu w Kajak Polo

Sezon się powoli kończy, przed nami jeszcze ostatnie sprawdziany oraz konsultacje na wodzie i nadchodzi czas przygotowawczy do kolejnego, najważniejszego sezonu w tym czteroleciu. Ale zanim o sprincie podsumujmy inne dyscypliny, zacznijmy od kajak polo i historycznego wyniku mężczyzn, bo reprezentacja mężczyzn prowadzona wcześniej przez Norberta Watkowskiego już od kilku lat dobijała się do grona 8 najlepszych drużyn na świecie, co pokazali między innymi na turnieju World Games we Wrocławiu, gdzie grali z najlepszymi reprezentacjami świata jak równy z równym.

Na Mistrzostwa Europy jechaliśmy z założeniem minimum gry w pierwszej ósemce turnieju. Biorąc pod uwagę krótki okres, jaki mieliśmy na wspólną pracę, którą rozpoczęliśmy podczas pierwszej konsultacji szkoleniowej w połowie lutego bardzo ostrożnie podchodziliśmy do stawianych przed chłopakami celów – mówił Paweł Teleman podejmując się pracy z kadrą seniorów.

Mówiąc my, Paweł Teleman ma na myśli sztab szkoleniowy jaki stworzył wspólnie z trenerem reprezentacji młodzieżowej Pawłem Kalinowskim. Współpraca panów na razie układa się dobrze, i przynosi bardzo dobre efekty.

Od samego początku postawiliśmy sobie za cel, stworzenie dobrej atmosfery w i wokół reprezentacji, miało to spowodować żeby gra zaczęła sprawiać chłopakom przyjemność, i żeby każdy z nich grał dla dobra drużyny rozumiejąc, że nie jest ważne, który z nich zdobywa gole. Usystematyzowałem i ujednoliciłem trening jaki zawodnicy prowadzili w swoich klubach, kładąc bardzo duży nacisk na podniesienie wytrzymałości, szybkości i techniki, co miało później swoje bezpośrednie przełożenie na ich grę na boisku – mówił nowy szkoleniowiec.

Chłopaki zdecydowali się poddać planowi, często bardzo wyczerpującym i w wielu przypadkach nowym dla nich formom treningu i zaufali nowemu szkoleniowcowi. Spotykali się średnio raz w miesiącu podczas weekendowych konsultacji szkoleniowych, na takich zasadach jak praktykowało się w ubiegłych latach, w czasie których zawodnicy zapoznawali się z formami i metodami treningu do wykonania w kolejnym miesiącach i w klubach. Testowali różne warianty gry, które następnie wspólnie analizowali. Dodatkowo reprezentacja nawiązała współpracę z fizjoterapeutką Urszulą Domańską, znakomitym fachowcem, a także „dobrym duchem” drużyny, to również dzięki jej pracy zawodnicy podołali trudom turnieju.

Przed startem głównym, czyli przed Mistrzostwami Europy, które w tym roku odbywały się w portugalskiej Coimbrze, rozegrali 4 starty kontrolne. Były to międzynarodowe turnieje w Berlinie, Kaniowie i Ghent oraz Puchar Europy w Mechelen, gdzie panowie mieli możliwość konfrontacji swoich taktycznych założeń podczas gry, dodatkowo turniej w Berlinie i puchar w Mechelen obok eliminacji do reprezentacji pod koniec kwietnia były kluczowe w wyborze kadry na Mistrzostwa Europy.

Na początku w gronie potencjalnych kandydatów do gry znalazło się 16 zawodników, po eliminacjach zostało tak naprawdę już 9, z których 8 pojechało na ME. Podczas całego okresu współpracy nowego trenera z kadrą, dużo czasu poświęcił na zbudowanie u chłopaków pewności siebie i podejścia do każdego przeciwnika bez żadnych kompleksów, co w połączeniu z dobrą atmosferą i przygotowaniem fizycznym pozwoliło drużynie podczas Mistrzostw Europy osiągnąć tak dobry wynik.

Współpraca z chłopakami układała mi się znakomicie i myślę, że działa to w obie strony. Choć z pozoru, zwłaszcza dla osób spoza kadry mogło wydawać się to niemożliwe, trener wywodzący się z kajakarstwa klasycznego prowadzący grupę seniorów, w której niektórzy zawodnicy są niewiele młodsi od niego…, nie brakowało ludzi, którzy mówiąc delikatnie byli bardzo sceptycznie nastawieni do mojej osoby w roli trenera, a jednak wynik obronił się sam – mówił Paweł Teleman.

Podczas pobytu w Portugalii wszystko nad czym kadra seniorów do tej pory pracowała, zaczęło przynosić pożądany wcześniej efekt.

Atmosfera w drużynie była rewelacyjna, przygotowanie fizyczne i pewność siebie według chłopaków były na niespotykanym do tej pory poziomie, z meczu na mecz byliśmy coraz bardziej pewni siebie i tak naprawdę zaraz po wyjściu z grupy czuliśmy, że pierwsza czwórka jest bardzo realna – komentował trener kadry seniorów.

W pierwszej fazie turnieju reprezentacja seniorska pokonała na swojej drodze Duńczyków 2:1, Austriaków 12:3 oraz Włochów 5:3, co było chyba największą niespodzianką fazy grupowej całych mistrzostw. Panowie zajęli pierwsze miejsce w grupie i w grze o półfinał trafili, niestety na reprezentację Niemiec przegrywając ten mecz 2:7, jak się później okazało reprezentacja Niemiec wygrała z każdym, kto stanął na ich drodze.

Kolejnym meczem jaki rozegrali seniorzy, był mecz z reprezentacją Holandii, który zremisowali 5:5, po bardzo ciężkim boju głównie ze względu na pracę arbitra, który podczas tego meczu obdarował naszą kadrę większą ilością kartek, niż wszyscy inni sędziowie razem wzięci podczas wszystkich pozostałych gier naszej reprezentacji.

Żeby znaleźć się w półfinale ME panowie musieli wygrać z reprezentacją Francji, wynik 4:2 i sen stał się jawą i półfinał był nasz. Na samym końcu zabrakło naprawdę niewiele do pierwszego w historii medalu reprezentacji seniorskiej, w półfinale męska kadra uległa jednak reprezentacji Wielkiej Brytanii, a w finale reprezentacji Włoch.

Szkoda, że się nie udało, choć z perspektywy czasu, mam nadzieję, że doświadczenie zdobyte podczas tego turnieju zaprocentuje. Naszym głównym celem, założonym od początku współpracy są przyszłoroczne Mistrzostwa Świata w Rzymie, gdzie chcemy wywalczyć kwalifikację na World Games i same World Games w 2021 roku. Nie będę mówił czego zabrakło w Portugalii, to zostawimy dla siebie, natomiast mogę powiedzieć, czego byśmy sobie życzyli w przygotowaniach do kolejnych sezonów, a jest to możliwość regularnej gry przeciwko najlepszym, czego w tym sezonie mieliśmy zdecydowanie zbyt mało – podsumował ME Paweł Teleman.

Na koniec osobiste podziękowania od Pawła Telemana – chciałbym podziękować przede wszystkim chłopakom, za pracę i zaufanie, tym którzy pojechali na turniej: Hubert Migdalski, Jakub Maślak, Paweł Michalec, Michał Maluszczak, Mateusz Donart, Łukasz Pilarz, Tomasz Smug i nasz niezawodny bramkarz Bartłomiej Dawidek i tym, którzy swoją pracą przyczynili się do podniesienia poziomu całej drużyny: Cezary Salamonik, Patryk Wlazłowski i Jakub Diakowski oraz Pawłowi Kalinowskiemu i Uli Domańskiej za wspólną pracę, a także naszemu prezesowi panu Tadeuszowi Wróblewskiemu, który stworzył nam warunki do treningu i startu, panu Zdzisławowi Szubskiemu, który koordynował nasz pobyt w Portugalii, panu Jarosławowi Andziakowi i pracownikom biura za „prowadzenie nas za rękę” i cierpliwość przy rozliczaniu wszelkiego rodzaju akcji szkoleniowych. Nie mogę tu pominąć Jacka Sztuby, który miał odwagę i determinację do dokonania zmian w obrębie reprezentacji oraz nie bał się wziąć na siebie za nie odpowiedzialności, a także Norberta Watkowskiego, mojego poprzednika, który swoją wieloletnią pracą stworzył podwaliny pod dzisiejsze wyniki.