Wydrukuj

Podsumowanie sezonu – maraton

Do każdego medalu w maratonie kajakowym wiedzie długa droga licząca po kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt kilometrów, nieustannej walki na wodzie. Sukces mimo licznych pociągnięć wiosła przybliża się bardzo powoli. Tym więcej waży więc każdy krążek zdobyty na takim dystansie. A polscy reprezentanci w tej dyscyplinie w ostatnim roku dość szczodrze napełnili worek z medalami.

Maraton kajakowy po raz pierwszy w dziejach znalazł się w programie prestiżowych zawodów World Games, co prawda jeszcze w roli konkurencji pokazowej, lecz laur z imprezy rozgrywanej raz na cztery lata, w gronie najlepszych zawodników ma i tak niepowtarzalną wartość. Smaku takiego osiągnięcia doświadczył właśnie Polak, Bartosz Dubiak, który w kanadyjkach zdobył brąz. Do wyłonienia najlepszej trójki zmagań w kolumbijskim Cali potrzebny był tylko jeden wyścig, bez eliminacji. Wszystko zależało zatem od występu w finale. Zawodnik z Polski uległ tylko dwóm zawodnikom, lecz o prawie minutę zdołał wyprzedzić resztę utytułowanych rywali, kończąc wyścig na trzecim miejscu. Tym samym dołączył do grona ośmiu zawodników z orłem na piersiach, posiadających krążek w tej dyscyplinie na imprezie światowej w kategorii seniorów.

W grupie tej nie ma jeszcze Patryka Gluzy, lecz podczas MŚ poczynił on poważny krok ku takim zaszczytom w przyszłości, zgarniając srebro w C1 juniorów. Na trasie zlokalizowanej na kopenhaskim jeziorze Bagsværd Sø do ostatnich metrów walczył z Węgrem, Kristofem Khautem. Po 17,2 km zaciętej rywalizacji uległ mu ostatecznie tylko o jedną dziesiątą sekundy! Nad zdobywcą 3. miejsca wypracował zaś przewagę 12 sekund. Wśród seniorów podczas tej imprezy najlepiej zaprezentowała się natomiast osada w kanadyjkach dwójkach – Mateusz Zuchora/Bartosz Dubiak. W udziale przypadła im bowiem piąta lokata. Jednak ze wszystkich startujących duetów to właśnie Polacy wraz z Portugalczykami (4. pozycja) oraz Francuzami (7.) mogli pochwalić się najniższą średnią wieku – 20,5. W przyszłości mogą więc jeszcze poprawić swój rezultaty osiągnięty w Kopenhadze.

Dwa krążki biało-czerwoni przywieźli zaś z czempionatu Starego Kontynentu. Oba zostały zdobyte w gronie juniorów i w kanadyjkach. Wśród „solistów” trzecie miejsce wywalczył Gluza, dołączając do swej kolekcji kolejny wartościowy sukces. W dwójkach natomiast taką samą lokatę zgarnęli Roman Furtak i Lawrence Drojetzki. Tym razem nieco gorzej wypadli natomiast nasi seniorzy. Największym osiągnięciem okazała się bowiem 6. pozycja Jacka Kamińskiego i Wiktora Głazunowa w C2 mężczyzn.

Maraton kajakowy, w odróżnieniu od sprintów, w polskim wydaniu stoi więc przede wszystkim kanadyjkami. To w tej odmianie łodzi biało-czerwoni zdobyli bowiem wszystkie cztery medale najważniejszych imprez. Na uwagę zasługuje jeszcze młody wiek naszych zawodników. Wszak nawet autor sukcesu z WG – Bartosz Dubiak nie skończył jeszcze nawet dwudziestu lat! Po tym, jak maratończycy już okrzepną Polska, bez cienia przesady, stać się może prawdziwą potęgą w tej dyscyplinie.

 

Wojciech Bajak