Wydrukuj

Podium w Mistrzostwach Europy we freestyle’u

Nasi kajakarze wrócili z austriackiego Lienz’u z dwoma medalami. W kategorii K1 squirt srebro zdobył Tomasz Czaplicki, a brąz Bartosz Czauderna. Squirt to widowiskowa konkurencja z przejazdem trwającym 60 sekund. W trakcie pokazu zawodnik może wykonywać figury nie tylko w odwoju, ale wykorzystać przy ewolucjach falę, kamienie i cofki.

 

Ekipa freestyle’owców

W zawodach wystartowało sześciu zawodników z trzech klubów – Zofia Tuła, Tomasz Czaplicki i Michał Wrzal z KKK Jelenia Góra, Izabela Fidzinska i Bartosz Czauderna z KKK Kraków, a także Adam Olesiński z WAKK Habazie. Kierownikiem Polskiej ekipy był Krzysztof Czaplicki, prezes Karkonoskiego Klubu Kajakowego. Zawody miały wyjątkowy charakter, bo po raz pierwszy w historii polskiego Freestyle’u Kajakowego zdobyto medale Mistrzostw Europy.

 

Wysoko w squirt’cie

Najlepiej poszło zawodnikom w kategorii squirt, gdzie na pięć miejsc w finale, trzy zajęli nasi reprezentanci. Poza medalami Tomka i Bartosza bardzo  blisko podium uplasował się Michał Wrzal, który po równych, dobrych przejazdach finałowych zajął czwarte miejsce W pozostałych startach Bartosz Czauderna był jedenasty w K1 M i dziewiąty w C1, a Tomasz Czaplicki czternasty w K1 M i szósty w otwartych kanadyjkach OC1. U kobiet Izabela Fidzinska otarła się o finał zajmując VI miejsce w kategorii squirt i szesnaste w K1, a Zofia Tuła była siódma w squirt’cie i trzynasta w K1.

 

– Poziom zawodników rośnie z roku na rok. Przykładowo w K1 oglądaliśmy niesamowite zmagania o podium. Peter Csonka, srebrny medalista ubiegłorocznych MŚ, wystartował z kontuzją mięśni brzucha i zawzięcie walczył o podium. Był cały otapowany, a mimo to trzymał się znakomicie i dopiero w finale spadł z pozycji medalowej. Ostatecznie zajął w zawodach piąte miejsce, a wygrał Hiszpan, przed Francuzem i Brytyjczykiem, mistrzem świata sprzed roku – komentuje Tomasz Czaplicki.

 

Wyjątkowy klimat

Całe zawody cieszyły się dużym zainteresowaniem mieszkańców Lienz’u. Dyscyplina jest tam bardzo popularna i podczas rywalizacji na brzegach można zawsze spotkać tłumy kibiców. Nasza kadra przyjechała do Austrii na kilka dni przed zawodami, żeby wykorzystać szansę treningu na torze. Zawody przeprowadzono na rzece Drau. Zawodnicy zatrzymali się nieopodal, na wysokiej klasy campingu, wraz z innymi reprezentacjami. Atmosfera była znakomita i przez kilka dni Lienz żył freestyl’em.

 

– Jako reprezentacja z każdym sezonem osiągamy lepsze wyniki. W Lienz’u było nieźle, ale już myślimy o starcie w Pucharze Świata. W tym roku cykl trzech zawodów jest organizowany w USA. Do Stanów wyjeżdżamy w sierpniu prawdopodobnie w czteroosobowym składzie. Na miejscu duży kłopot sprawiają dojazdy, bo pomiędzy torem, a torem mamy do przebycia kilkaset kilometrów, stąd chcemy kupić jakieś używane auto. Takie rozwiązanie będzie na pewno tańsze niż wynajęcie samochodu z wypożyczalni, bo po zawodach na pewno będziemy mogli je łatwo sprzedać  – wyjaśnia Tomasz Czaplicki. (tp)

 

{gallery}aktualnosci_2012/freestyle_me,single_gallery=0{/gallery}