Wydrukuj

Po trzech tygodniach we Włoszech

Grupa kajakarzy wróciła z pierwszego zgrupowania w Sabaudii. O podsumowanie poprosiłem Marka Głomskiego, trenera współpracującego reprezentacji.

 

Zdecydowane otwarcie

– Wyszło bardzo dobrze. Od razu zaczęliśmy od konkretnej roboty na wodzie. Jesienią sporo pływaliśmy, tak że byliśmy gotowi na zdecydowane otwarcie. W kajaku podstawą była praca tlenowa i doskonalenie techniki wiosłowania, a na lądzie podtrzymywanie siły z akcentem na wytrzymałość. Mamy powody do zadowolenia. Po tych trzech tygodniach wszystko skleja się całkiem nieźle.

 

Nad brzegiem

– Mieszkaliśmy nad samą wodą. To była dla nas priorytet, żeby nie tracić czasu i energii na dojazdy. Dzięki temu mogliśmy więcej poświęcać na wiosłowanie – przykładowo zrobić dwie sesję poranne. Pływaliśmy dużo, ale nie przesadnie – dziennie zaliczaliśmy od 30 do maksymalnie 35 kilometrów. Wszystko to w trzech jednostkach treningowych.

 

Wspólna robota

– W grupie jest czternastu chłopaków. Większość to starsi zawodnicy z wieloletnim stażem, ale jest też kilku młodych. Mimo tego ekipa jest jednolita, wszyscy pracują razem. Oczywiście jeśli ktoś na treningu odstaje, reszta na niego nie czeka. Pociąg rusza wspólnie, ale z czasem tworzą się dwu, trzyosobowe grupy i część z nich wyjeżdża do przodu.

 

Z Włoch na Węgry

– Teraz panowie odpoczywają w domach. Kolejny wyjazd do Sabaudii mamy 4 marca. We Włoszech na pewno będziemy kontynuować robotę z poprzedniego zgrupowania z tym, że teraz podniesiemy intensywność. Po trzech tygodniach przenosimy się do Szeged, w sprawdzone warunki, na znajomy tor. Tam zaczniemy już pracę w osadach i przegląd różnych opcji.

 

Pierwsze ściganie

– Sezon za pasem, w kwietniu eliminacje do kadry. W Wałczu poza jedynkami na 200 i 1000 metrów sprawdzimy też dwójki i czwórki. Oczywiście wynik w osadzie nie wpłynie na to czy ktoś się znajdzie w reprezentacji, ale da nam obraz jak wyglądają względem siebie poszczególne ustawienia. Tydzień po eliminacjach zaliczymy pierwszy start międzynarodowy. W maju ścigamy się w ME w Racicach. (TP)

 

{gallery}aktualnosci_2015/po_3_tygodniach{/gallery}