- Polski Związek Kajakowy - https://pzkaj.pl -

Po nartach pora na wiosłowanie

Od stycznia kadra kobiet zaliczyła dwa obozy w Jakuszycach, a w środę wyjechała na kolejny do portugalskiej miejscowości Aquieira. Na tym zgrupowaniu trzy czwarte zajęć zaplanowano na wodzie.

 

Jakuszyce razy dwa

– Oba wyjazdy to praca nad budowaniem wytrzymałości i siły. Biegaliśmy długie, tlenowe odcinki, a na siłowni trenowaliśmy na dużych ciężarach. Robiliśmy sześć ćwiczeń głównych (wyciskanie, dociąganie, wyciskanie na barki siedząc, rwanie sztangi, drążek i poręcze) od 1 do 6 powtórzeń w serii. Nie przesadzaliśmy przy tym z kilogramami, a skupialiśmy się na dokładności ćwiczeń. Rzecz jasna nie obeszło się przy tym bez indywidualnych rekordów. Przykładowo Marta na drążkach i poręczach potrafiła założyć na pas blisko 40 kilogramów – relacjonuje Tomasz Kryk.

 

– W górach było świetnie, ale brakowało nam śniegu. Za pierwszym razem pobiegaliśmy po polskiej stronie jeden dzień, a w kolejnych jeździliśmy już do Czech. Za drugim było odrobinę lepiej i spędziliśmy u nas trzy dni. U Czechów ćwiczyliśmy na wysokości prawie 1200 m n.p.m. Pełno tam było stromych podbiegów, także większość treningów robiliśmy w formie interwałów. Na nartach przebiegaliśmy średnio 20kilometrów na jednych zajęciach, a na kolejną sesję wchodziliśmy na siłownię lub salę – opowiada trener.

 

– W Jakuszycach był z nami Bogusław Głuszkowski, który  pracował z dziewczynami nad poprawą propiocepcji (czucie mięśni głębokich zapobiegające kontuzjom) i treningiem mentalnym. Na zajęciach używaliśmy równoważni i piłek czyli wszystkiego co jest niestabilne i zmusza do szukania równowagi podczas ćwiczeń. Skupialiśmy się też na motywacji i integracji, także wiele zadań dziewczyny wykonywały w parach lub większych zespołach. Pod względem atmosfery muszę powiedzieć, że to jeden z lepszych sezonów. Mamy znakomitą, zdrowo rywalizującą grupę. Na zajęciach każdy jest zaangażowany i nie ogląda się za siebie – ocenia szkoleniowiec.

 

W Portugalii tylko jedynki

– Na obóz powołałem ten sam skład, który trenował w Jakuszycach, także mamy w zespole osiem seniorek i pięć dziewczyn z grupy młodzieżowej. W najbliższych tygodniach stawiamy na rozpływanie i dalsze rozwijanie wytrzymałości. Na wodzie robimy dużo kilometrów, a na lądzie uzupełnienie siłownią i gimnastyką. Tak jak wcześniej na tym etapie przez pierwsze dwa zgrupowania będziemy pływać tylko na jedynkach. Wychodzę z założenia, że jeśli prezentuje się wysoki poziom indywidualnie, to łatwiej zbudować później szybką osadę. W dwójki dziewczyny wsiądą nie wcześniej niż za miesiąc. W Portugalii zostajemy do 24 lutego, a po przylocie mamy zaplanowane badania w Instytucie Sportu– kończy Tomasz Kryk. (TP)

 

{gallery}aktualnosci_2014/po_nartach{/gallery}