- Polski Związek Kajakowy - https://pzkaj.pl -

Parakajakarze na podium

Polscy kajakarze wywalczyli cztery medale Mistrzostw Świata w Parakajakarstwie. Zawody rozgrywano na dystansie 200 metrów, a zawodnicy ścigali się w grupach o podobnym stopniu niepełnosprawności. W rywalizacji wzięło udział blisko 100 uczestników z 31 krajów. Polska reprezentacja liczyła sześć osób.

 

 

Fatalna aura i medale

W wyścigach zawodnicy zmagali się z wysoką falą i silnym wiatrem. Niezwykle trudno było ustawić się w maszynach startowych, a w trakcie biegów utrzymać kierunek jazdy. Ekipy ratownicze miały sporo pracy, bo kilka łódek zaliczyło wywrotkę. Mimo trudnych warunków nasi kajakarze popłynęli znakomicie. Jakub Tokarz z UKS Millenium Wrocław zdobył srebro w kategorii K1 A i brąz w V1 A. Ubiegłoroczny srebrny medalista z Szeged Tomasz Moździerski z OTK Opole powtórzył  sukces i znów zajął drugie miejsce w konkurencji K1 TA. W końcu Mateusz Surwiło ze Startu Zielona Góra, który był trzeci przed rokiem, poprawił wynik i zdobył srebrny medal w finale K1 LTA.

 

 

– Kajakarstwo trenuję od 10 miesięcy. Wcześniej przez trzy lata ćwiczyłem podnoszenie ciężarów w klubie Start Wrocław, dzięki czemu mam dobrą podbudowę i lepiej mi się pływa. Jestem zadowolony z wyników, a szczególnie zaskoczył mnie start na kanadyjce, bo wiosłowałem na niej dopiero drugi raz. W kajaku przegrałem tylko z Brazylijczykiem, dla którego był to trzeci tytuł mistrzowski. Na pewno chcę w przyszłości z nim wygrać, także czeka mnie sporo pracy – mówi Jakub Tokarz, dwukrotny medalista MŚ.

 

 

– Jestem zadowolony z wyniku. Popłynąłem o 2 sekundy szybciej niż przed rokiem mimo trudnych warunków i fali, która hamowała kajak. Przygotowanie do startu zacząłem od marca. Pływałem od pięciu do sześciu razy w tygodniu i robiłem uzupełnienie na siłowni. Wcześniej, w zimie, trenowałem dużo na basenie i ergometrze. Treningi sprinterskie zacząłem cztery tygodnie temu. Pływałem krótkie, dynamiczne odcinki. Teraz czeka mnie start w ME, a następnie w MP w Poznaniu – opowiada Tomasz Moździerski, srebrny medalista mistrzostw.

 

 

– Moim założeniem było jechać mocno od początku. Chciałem powalczyć i udało się. Byłem dobrze przygotowany do tego startu. Trenowałem dwa lub trzy razy dziennie z jednym dniem wolnym w miesiącu. Wypływałem sporo kilometrów, bo na wodę schodziłem do stycznia, a później od połowy marca. Jeździłem długie odcinki do 20-25 kilometrów, pracowałem nad techniką, a od kwietnia zacząłem treningi sprinterskie. Teraz planuję występ w Zagrzebiu podczas ME i w Poznaniu na MP. Jeśli chodzi o przyszły sezon, to moim celem są MŚ w Brazylii – wyjaśnia Mateusz Surwiło, zdobywca srebrnego medalu.

 

 

W finałach MŚ startowało także trzech innych naszych zawodników. Marcin Starbużyński ze Startu Poznań przypłynął na szóstej pozycji w V1 LTA, a Paulina Rutkowska z OSiR Nowy Dwór na siódmej w K1 LTA. Beata Wachowiak-Zwara ze Startu Poznań niestety zaliczyła wywrotkę i nie ukończyła swojego wyścigu.

W sezonie zawodnicy wystąpią jeszcze dwukrotnie. W czerwcu czeka ich start w ME w Zagrzebiu, a w sierpniu w MP w Poznaniu. (tp)