Wydrukuj

Odra Sup Cup 2020. Przystań kajakowa ożyła dzięki desce.

Prezes Polskiego Związku Kajakowego Tadeusz Wróblewski i czołowi polscy kajakarze Piotr i Dawid Kuleta w dniach 05-06.09.2020 r.wzięli udział w rozegranych w Raciborzu regatach Odra Sup Cup 2020. Zawody odbyły się na przystani kajakowej przy parku Zamkowym.

SUP to najmłodsza część polskiego kajakarstwa jak powiedział o dyscyplinie prezes Wróblewski. Życzył uczestnikom sobotnich regat połamania wioseł.

Dla gospodarza miasta, które podjęło fanów kajakarstwa i desek SUP, ważna była obecność gości w mieście.

Cieszę się, że ci ludzie do nas przyjechali i nie bali się mimo pandemii wziąć udziału w takiej imprezie. Jeśli w przyszłym roku będzie kategoria dla prezydentów to i ja popłynę – mówił na otwarciu zawodów Dariusz Polowy prezydent Raciborza.

Mariusz Miczek – główny organizator – na początek wyróżnił tych, którzy zdobyli 7 medali na niedawnych mistrzostwach Polski SUP w Rogoźnie. Polowy z prezesem PZKaj wręczyli im pamiątkowe medale i puchary.

Dyrektor Paweł Król z OSiR cieszył się z zainteresowania nowym sportem. Przypomniał, że poprzedniej zimy odbyły się w ośrodku warsztaty na temat kajakarstwa na basenie i widać było, że dzieci są ciekawe tej dyscypliny.

Woda w Odrze jest i jak na pierwszy raz, wygląda to dobrze. Przyjechały znane postaci tego sportu z Polski – podkreślał P. Król.

Więcej takich wydarzeń wpisanych do sportowego kalendarza miejskiego chciałby naczelnik WEKiS Krzysztof Żychski.

Latem takie imprezy mogą odbywać się co tydzień, co dwa – zaznaczył.

Prezes PZKaj Tadeusz Wróblewski chwalił raciborskie środowisko wioślarskie za aktywną działalność na rzecz popularyzacji kajakarstwa.

Pływanie na deskach to nowość. SUP jest bardzo dostępnym sportem. Każdy kto udźwignie 10 kg może w nim brać udział, dlatego dużo młodzieży w nim uczestniczy. Na ostatnich mistrzostwach kraju w Rogoźnie była duża frekwencja. Ja chętnie wróciłem do Raciborza, traktuję to miasto z sentymentem. Byłem kiedyś wiceministrem sportu w rządzie Jerzego Buzka i odwiedzałem Klub Olimpijczyka, dobrze znam Wojciecha Nazarkę – powiedział Nowinom szef związku.

Dariusz Polowy przyznał, że na desce pływa od kilku lat.

Nasze warunki wodne nie są najszczęśliwsze, bo Odra to nieobliczalna rzeka, może jej być i pół metra, i osiem metrów – zaznaczył. Chwalił za „wielką energię” Mariusza Miczka, za to, że ożywia akwen w parku Roth.

Co chcę wnieść tą imprezą do Raciborza? Miłość do sportu takich dzieciaków jakie tu przyszły. Chcę zarażać ludzi aktywnością. Marzyłem, że uczestników było 30 a zapisało się ponad 60 – podkreślał M. Miczek.

Zapraszał na niedzielny spływ przy zaporze czołowej Zbiornika Racibórz. Miczek zaznaczył obecność na wydarzeniu olimpijczyków – kanadyjkarzy z Londynu oraz znanych kajakarzy górskich. O młodym narybku powiedział, że raciborzanie zobaczą ich jeszcze na przyszłych igrzyskach olimpijskich.

Jak na krajowej mapie kajakarstwa odnajduje się Racibórz? Spytaliśmy Piotra Kuletę czołowego kanadyjkarza Polski.

Cieszę się, że i tu rozwija się ten sport. Chciałem wziąć udział w tych zawodach. Niech inni pójdą moim śladem i też trafią na olimpiadę. SUP to zupełnie inna dyscyplina od kajakarstwa, technika jest inna. Tylko wiosło i woda są wspólne dla obu dyscyplin – powiedział sportowiec. Żałuje, że kalendarz wydarzeń sportowych tak się zmienił, że odwołano tak wiele zawodów, a inne wiszą na włosku. Dla każdej dyscypliny to uciążliwe – przyznał.

Jego brat Dawid zauważył, że w Polsce organizuje się znacznie więcej zawodów na deskach SUP niż w kajakarstwie. Wystąpić w Raciborzu to przyjemność – podsumował.

ma.w

Foto: nowiny.pl

Źródło: https://www.nowiny.pl/raciborz/169168-odra-sup-cup-2020-przystan-kajakowa-ozyla-dzieki-desce.html