Wydrukuj

Nominacja z zakalcem

Ruszył kolejny, 82. już Plebiscyt na Najlepszego Sportowca Polski 2016 roku. W nominowanej 20-stce nie zabrakło przedstawicieli kajakarstwa a właściwie przedstawicielek, bo o jak najlepsze miejsce powalczą Marta Walczykiewicz, Beata Mikołajczyk i Karolina Naja. Pojawił się jednak problem, którego nie dało się nie zauważyć.

Pozycja naszych kajakarek w 20-stce najlepszych sportowców w kraju niespodzianką nie jest. Zresztą znaleźli się w tym gronie wszyscy medaliści ostatnich Igrzysk w Rio. Niespodzianką jest jednak zdjęcie, na którym owszem są kajakarki, ale tylko w połowie te, które być powinny. O ile Karolina to Karolina, to już Beata Mikołajczyk, to nie Beata Mikołajczyk. Owszem redakcja PS poszła w dobrym kierunku, bo obok Karoliny jest kajakarka, ale to Edyta Dzieniszewska-Kierkla.

Jest mi niezmiernie przykro, że następuje taka sytuacja. Przy możliwości zagłosowania na dwójkę Naja – Mikołajczyk, na zdjęciu widnieje owszem Karolina Naja, z którą zdobyłam dwa medale olimpijskie (Londyn, Rio). Widnieje również niestety nie moja osoba. Owszem jest to kajakarka, olimpijka (Pekin, Rio), ale nie ja. Zdobyłam 3 medale Igrzysk Olimpijskich (Pekin, Londyn, Rio), 6 medali Mistrzostw Świata, 16 medali Mistrzostw Europy, 40 medali Pucharu Świata, 56 medali Mistrzostw Polski i wiele innych. Rozumiem, że kajakarstwo nie jest popularne i moja osoba jest mało znana, ale jeżeli Redaktorzy Przeglądu Sportowego nie wiedzą jak wyglądam, to dla mnie jest to już… kpina! – powiedziała jedna z najbardziej utytułowanych kajakarek w Polsce Beata Mikołajczyk.

Pewnie reakcja Beaty Mikołajczyk byłaby mniej emocjonalna, gdyby taki błąd popełnił magazyn plotkarski, a nie najważniejszy dziennik sportowy w Polsce.

Nie od dziś wiadomo, że o wyborze do najlepszej dziesiątki decydują kibice. I tu liczy się coś, co nazywa się „oglądalność, popularność, rozpoznawalność”.  Z tą ostatnią problem mają również redaktorzy Przeglądu Sportowego. Jestem głęboko przekonana, że w tym przypadku ta niedbałość szybko zostanie naprawiona i jakoś wyjaśniona. Do niedzielnego wieczoru nic się jednak na stronie Plebiscytu nie zmieniło, a o błędzie organizatorzy byli informowani kilkakrotnie.

Nie zmienia to jednak faktu, że znalezienie się w takim sportowym gronie, jak to, które zostało docenione w tym roku, to na pewno sukces Beaty, Karoliny, Marty i oczywiście kajakarstwa.

Do tej pory kajakarze miano najlepszych w Polsce w plebiscycie Przeglądu Sportowego wywalczyli raz, za sprawą Marka Łbika i Marka Dopierały w 1987 roku. W tym roku każda pozycja w czołowej dziesiątce będzie ogromnym sukcesem, nie tylko konkretnej zawodniczki, czy jak w naszym przypadku osady, ale też całego środowiska skupionego wokół kajakarstwa. Dlatego poza trzymaniem kciuków za nasze dziewczyny musimy uruchomić też palce na klawiaturach telefonów i smartfonów wysyłając jak najwięcej
SMS-ów i klikając w Internecie w nazwiska Marty Walczykiewicz, Beaty Mikołajczyk i Karoliny Naja. Warto docenić ich wysiłek i przypomnieć sportowej Polsce o kajakarstwie po raz kolejny, tym razem przy okazji największego plebiscytu na najlepszego sportowca w Polsce.

Beata Sokołowska-Kulesza