Wydrukuj

Nadzieje spełniły nadzieję

24 medale zdobyli nasi młodzi kajakarze podczas ostatnich w tym roku międzynarodowych zawodów kajakowych. Mowa o Międzynarodowych Regatach Nadziei Olimpijskich. Nasze nadzieje napawają optymizmem.

W tych zawodach biorą udział kajakarze w kategorii od juniora młodszego do juniora. Tegoroczna edycja zawodów odbywała się w Bydgoszczy na torze Brdyujście. Niesamowite było to, że do rywalizacji swój akces zgłosiły 24 reprezentacje narodowe. Nigdy w historii tej imprezy nie było ich więcej.

Jako gospodarze bardzo liczyliśmy na dobry występ naszych reprezentantów. Podstawy do optymizmu były, bo podczas Mistrzostw Europy Juniorów nasze olimpijskie nadzieje wróciły z kilkoma medalami.

Ci, na których liczymy w przyszłości, w Bydgoszczy nie zawiedli. Z dobrej strony pokazali się kajakarze i kajakarki, którzy dostarczyli nam wielu sportowych wzruszeń.

Zacznijmy chronologicznie. W pierwszym dniu zawodów do zdobycia były medale na 1000 metrów. Nasi kajakarze z zadania wywiązali się bardzo dobrze. Zdobyli w sumie 9 medali. Te najcenniejsze, to zasługa Normana Zezuli, który zdobył dwa złota w C1 i C2 z Dominikiem Bugajem. Brąz w C1 dołożył też Dawid Dziurla. Kanadyjkarki, także zaakcentowały swoją formę i zdobyły 2 medale. Kaśka Kozakiewicz była złota. Jej młodsza o dwa lat koleżanka Julia Walczak popłynęła po brąz. Jakub Bródka płynął w C1 i C2. W obu konkurencjach popłynął po srebro. W C2 wspólnie z Alanem Wiśniewskim.

Kolejne medale zdobyli kajakarze i kajakarki w dwójkach. Najpierw Wojtek Tracz i Filip Weckwert popłynęli po srebro. Troszkę słabiej, ale też na podium wpłynęły Natalia Droździel i Helenka Wiśniewska.

Drugi dzień był areną rywalizacji na 500 metrów. Tu również zebraliśmy medalowe żniwo, choć zabrakło wisienki na torcie w postaci złotego medalu.

Dwa srebra do swojej już niezłej kolekcji dorzucił Norman Zezula. Szesnastolatek z Piasta Człuchów w C1 przegrał tylko z reprezentantem Kazachstanu. W C2 wspólnie z Dominikiem Bugajem musieli uznać wyższość tylko Kanadyjczyków.

Nasze panie też pozazdrościły panom medali i w jedynkach popłynęły po takie same krążki. Najpierw była to Julka Olszewska w K1. Natomiast w kandyjkowych jedynkach taki sam medal zdobyła Kasia Kozakiewicz.

Po ostatnie medale w drugim dniu zawodów w Bydgoszczy popłynął Jakub Bródka. Zawodnik Warty Poznań po dwóch srebrach na 1000m dołożył do kolekcji dwa brązy w C1 i C2 wspólnie z Alanem Wiśniewskim.

Ostatni dystans rozegrany w trakcie Pucharu Nadziei Olimpijskich to sprinterskie 200 metrów. Tu nikt nie kalkuluje, tu trzeba płynąc na maksa. Tak popłynęły nasze nadzieje. Dobrze zaczął kanadyjkarz Filip Fehlau z Victorii Sztum. Piętnastolatek był trzeci.

Jeszcze lepiej poszło naszej juniorce młodszej. Julka Olszewska z człuchowskiego Piasta w kajakowej jedynce sięgnęła po złoto zostawiając w tyle Niemkę i Węgierkę.

Na dystansie 200 metrów rywalizował też Wojtek Tracz. Nasz kajakarz przegrał niestety ze Słowakiem i Portugalczykiem. Wojtkowi zabrakło chyba trochę sportowego szczęścia. Trzy pierwsze osady zameldowały się na mecie w ciągu niecałej pół sekundy.

Dwa srebra wywalczyły dwie Kaśki. Pierwsza z nich to Kasia Kołodziejczyk, kajakarka z KTW Kalisz. Kolejne srebro w jedynce wywalczyła Kasia Kozakiewicz, kanadyjkarka z UKS Koszałek Opałek. 

Mało medali było Kubie Bródce. Na sprinterskim dystansie startował w trzech konkurencjach. W jedynce kanadyjce stanął na najniższym stopniu podium. Kanadyjkarz Warty Poznań wystąpił jeszcze w dwójce, gdzie zdobył srebro z Alanem Wiśniewskim oraz w czwórce z Patrykiem Piotrowiczem, Alanem Wiśniewskim i Normanem Zezulą, sięgając po swój 7. też srebrny medal.

Kuba Bródka zgarnął najwięcej medali w tych zawodach. Zawodnik Warty wywalczył aż 7 medali. Kolejną, super nadzieją po tych zawodach można uznać Normana Zezulę. Młody kanadyjkarz z Człuchowa miał o dwa medale mniej, ale za to sięgnął po dwa złota.

Na koniec te najszybsze kajaki, czyli czwórka panów. Jakub Michalski, Michał Stańczak, Kamil Tomyślak i Wojtek Tracz byli bliscy tego największego szczęścia. Złoto i srebro przegrali z Węgrami i Niemcami o 0,3 sekundy.

Medale to jedno, ale w tych zawodach liczyły się punkty. Te zdobywali też zawodnicy spoza podium. Wszyscy, którzy byli w finale zbierali ważne dla klasyfikacji końcowej punkty. Dało nam to trzecie miejsce w klasyfikacji generalne za Węgrami i Niemcami.

Za te wyniki, naszym nadziejom dziękujemy.

My, jako kibice mamy nadzieję, że obecne osiągnięcia to tylko wstęp do waszej przyszłej kariery.

 

Beata Sokołowska – Kulesza

 

{gallery}aktualnosci_2015/nadzieje{/gallery}