Wydrukuj

Na wodzie w Montebelo

Od stycznia kanadyjkarze trenują w Portugalii. O szczegółach rozmawiam z Rafałem Rogozieckim, trenerem kadry.

 

Za pierwszym razem

– Na wodzie wytrzymałość tlenowa, siła pociągnięcia i technika wiosłowania. Z ciężarami poprawa siły mięśniowej. W terenie bieganie i poprawa pracy krążeniowo-oddechowej na wyższej intensywności. Nad tymi elementami pracowaliśmy w trakcie pierwszego pobytu w Montebelo. Po trzech tygodniach wróciliśmy do Polski na badania w Instytucie Sportu. Wyniki potwierdziły, że kierunek jest dobry.

 

Trzy razy na dzień

– Przewiosłowaliśmy około 500 kilometrów. Na wodę schodziliśmy trzy razy w ciągu dnia – o 7.00 na technikę, o 11.00 na zadania w różnych zakresach intensywności, po obiedzie na jazdę ciągłą. Do tego dochodził trening uzupełniający na biegach i słowni – w poniedziałki i piątki poprawa  siły, w środę wytrzymałości.

 

Podejście pod dwójki

– Jest nas piątka – Vincent Słomiński, Michał Kudła, Mateusz Kamiński, Michał Łubniewski i zeszłoroczny junior Aleksander Kitewski. Przez pierwsze dziesięć dni obozu chłopaki jeździli treningi indywidualnie, później zaczęliśmy pływać w grupie. Dużo wiosłowaliśmy na dwójkach, sprawdziliśmy cztery zestawy ustawień. Muszę przyznać, że wyglądało to obiecująco.

 

Podkręcamy tempo

– Teraz kontynuujemy pracę z pierwszego Montebelo. Jest podobnie, ale trochę szybciej, bardziej intensywnie. Grupa prezentuje się nieźle, wyraźnie widać efekty zimowej pracy na wysokościach. Szczególnie wyróżnić trzeba Vincenta, Michała Kudłę i młodego mistrza świata Olka Kitewskiego. W Portugalii zostajemy do 11 marca.(TP)