- Polski Związek Kajakowy - https://pzkaj.pl -

Na kilka dni przed

W czwartek ruszają MŚ Seniorów. O składach osad i dyspozycji kajakarzy rozmawiam z trenerem reprezentacji Michałem Brzuchalskim.

 

Osady bez pary

– W jedynce na kilometr popłynie Rafał Rosolski. Na treningach prezentuje się świetnie. Dwa tygodnie temu podczas MŚ U23 zdobył brązowy medal co go dodatkowo wzmocniło. Myślę, że może zajść wysoko. Na 200 metrów wystartuje Denis Ambroziak. To świetny zawodnik, chociaż początek sezonu miał słaby. Denis jest niezwykle zmienny. W jednym dniu stać go na zwycięstwo, w innym pływa tak, że nie wchodzi do finału. To wszystko siedzi w głowie, stąd moją bolączką jest zmiana jego podejścia. W Moskwie popłynie też sztafeta sprinterów w składzie z Denisem, Bartoszem Jonkiszem, Dawidem Putto i Piotrem Siemionowskim. Poza tym w K1 500 i K1 5000 wystąpi Rafał Maroń, który dotychczas wiosłował w czwórce.

 

Dwa duety

– W dwójce na  tysiąc metrów wystartuje  Paweł Szandrach z Mariuszem Kujawskim. Przez kilka tygodni Paweł miał problemy z barkiem, ale wrócił do treningów i znów jest w świetnej dyspozycji. Osada wygląda bardzo dobrze. Mimo wymuszonej przerwy nie pływa wolniej niż w poprzednim sezonie i sądzę, że będzie bardzo wysoko. W sprinterskiej dwójce ścigać się będzie Bartosz Jonkisz z Dawidem Putto. W ME pewnie wygrali finał B po zaledwie czterech wspólnych treningach, a chwilę później zdobyli srebrny medal na MŚ U23. Robią systematyczne postępy i myślę, że wkrótce będą asem reprezentacji. Stawiam, że największe sukcesy czekają ich w latach 2015 i 2016.

 

Najszybsza czwórka

– W K4 wystawiamy najmocniejszy skład na jaki nas w tej chwili stać. W łodzi popłynie Paweł Szandrach, Mariusz Kujawski, Rafał Rosolski i Piotr Siemionowski. Piotrek po zmianie dystansu zrobił postęp i sądzę, że spełni pokładane w nim oczekiwania. Przyznam, że po przejazdach osady patrzę w przyszłość z optymizmem. Pływamy szybko, jednak jest pewien mankament. Nie wiemy jak jeżdżą nasi rywale. W tym roku po Pucharach Świata widać, że poziom jest niezwykle wyrównany, a trenerzy sprawdzają różne opcje przed przyszłorocznymi kwalifikacjami olimpijskimi. Na pewno duże znaczenie będzie miała dyspozycja dnia. To nie turniej gdzie w kolejnym meczu jest szansa na rewanż. Tu mamy jeden start. Mam przy tym pewność, że tanio skóry nie sprzedamy.

 

Ostatnia prosta

– Jesteśmy tuż przed startem. Skończyliśmy etap ciężkich, intensywnych treningów i odpoczywamy. Ćwiczymy teraz spokojnie, z niewielką objętością. Najważniejsza jest obecność na zajęciach i regeneracja. Poza wodą wciąż robimy jeszcze siłownię. Taki system praktykuję od lat, jednak zawodnicy mają tu dowolność. Końcowe treningi z ciężarami wykonują ci , którzy czują, że im to pomaga. Atmosfera w grupie jest znakomita, bo ostatnie zgrupowanie w Szeged było niezwykle udane. Jak co roku mieliśmy tu świetne warunki zarówno jeśli chodzi o trening jak i zakwaterowanie i wyżywienie. Po powrocie mamy dwa dni w Wałczu i ruszamy do Moskwy. Okres przygotowawczy przepracowaliśmy sumiennie, teraz czas na sprawdzian. Muszę zaznaczyć, że w tym roku w sztabie trenerskim miałem wsparcie ze strony trenera Marka Głomskiego, który pracował z dużym zaangażowaniem. (TP)

 

{gallery}aktualnosci_2014/na_kilka_dni_przed{/gallery}