Wydrukuj

XXX Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w Maratonie Kajakowym

To były już 30. Mistrzostwa Polski w Maratonie Kajakowym. A że jubileusz zobowiązuje, organizatorzy postarali się o świetną atmosferę, a zawodnicy o emocjonujące wyścigi.

Najciekawsze i najbardziej zacięte wyścigi rozegrały się w kategorii seniorów i juniorów. W ubiegłym roku po raz pierwszy zawodnicy starowali do wyścigów w formule Le Mans. Polega ona na tym, że zawodnicy muszą dobiec do kajaków leżących w jednej linii na brzegu i jak najszybciej do niego wsiąść. Podnosi to bardzo widowiskowość zawodów i dlatego w tym roku również w ten sposób zawodnicy rozpoczynali rywalizację na jeziorze Ukiel w Olsztynie.

Największe zainteresowanie wśród kibiców budziły jednak przenoski. To miejsce, w którym maratończycy muszą wysiąść z łódki i przebiec z nią około 200 metrów. Takich przenosek jest w każdym wyścigu kilka. Umiejętności wysiadania i wsiadania do kajaka, niejednokrotnie przesądzały o medalu.

Najdłuższy dystans do pokonania mieli seniorzy. W kajakowej jedynce mężczyzn na starcie stanęło 13 zawodników. Do pokonania mieli 25,6 kilometra, to 8 okrążeń i siedem przenosek. Do samego końca walka toczyła się pomiędzy trzema zawodnikami: Sławomirem Siwcem, Pawłem Florczakiem i Andrzejem Gryczko. Dopiero na ostatnim okrążeniu przewagę zaczął zdobywać Sławomir Siwiec z Admiry Gorzów i to on, jako pierwszy minął linię mety. Za nim przypłynął Paweł Florczak z UKS Dojlidy Białystok, a trzeci był Andrzej Gryczko z Admiry Gorzów.

Do ostatniego okrążenia nie wiedziałem jak to będzie. Czułem, że jestem mocny, ale zaczęły mnie łapać skurcze w rękach. Bałem się, że chwyci mnie porządnie pod koniec wyścigu. Ale sprężyłem się na ostatnim okrążeniu, zgubiłem na przenosce przeciwników. Kiedy już byłem na wodzie to wiedziałem, że są daleko i dam radę dopłynąć jako pierwszy – powiedział po wyścigu Sławomir Siwiec.

Panowie z Admiry nie poprzestali na tym, co zdobyli, bo w dwójkach też postanowili sięgnąć po medal. Podobnie jak w jedynce, po starcie w walce o medale liczyły się trzy osady: Sławomir Siwiec i Andrzej Gryczko z Admiry Gorzów, Paweł Czaja i Dionizy Plaza z UKS Olimpijczyk Nowe Chechło oraz Michał Bil i Marcin Przypadło z AZS Politechnika Opole. Walka o zwycięstwo toczyła się do ostatnich metrów, bo zwycięska osada Admiry Gorzów wygrała z kajakarzami z Nowego Chechła o 45 sekund. Akademicy z Opola byli trzeci.

Uciekliśmy na początku ostatniego okrążenia. Mogliśmy próbować wcześniej, ale baliśmy się, że stracimy za dużo siły. W końcu byliśmy po maratonie na jedynkach dzień wcześniej. Okazało się, że taka strategia przyniosła oczekiwany skutek – powiedział po wyścigu szczęśliwy dwukrotny złoty medalista XXX Mistrzostw Polski w Maratonie Kajakowym, Sławomir Siwiec.

Seniorki podczas krajowego czempionatu miały do przepłynięcia 22,4 kilometra. Na starcie pojawiło się 8 pań. Wszystkie z klubów akademickich. Bezkonkurencyjne były opolanki Zuzanna Wolbach i Karolina Markiewicz. Obie panie najlepiej wytrzymały trudy tego wyścigu i do samego końca toczyły zaciętą walkę o zwycięstwo. Na mecie Zuzanna o 20 sekund była lepsza od swojej klubowej koleżanki z AZS Politechnika Opole Karoliny Markiewicz. Trzecia na mecie Paulina Noga z AZS – AWF Gorzów, do zwyciężczyni straciła prawie 3 minuty. W rywalizacji seniorek w konkurencji K2, dwie pierwsze opolanki też nie miały sobie równych. Karolina Markiewicz i Zuzanna Wolbach na metę wpłynęły z 5 minutową przewagą, przed akademiczkami z Katowic: Eweliną Pilarz i Martą Ścigałą, i aż prawie 8 minut przed Klaudią Szewczyk i Paulina Nogą z AZS – AWF Gorzów.

Ciekawą rywalizację i trzymającą w napięciu do samego końca, obejrzeli kibice w wyścigu C1 seniorów. Na stracie stanęli bowiem medaliści ostatnich Mistrzostw Europy w Maratonie w hiszpańskim Ponteverda: Mateusz Borgieł i Patryk Gluza w kategorii U23 oraz 5. w seniorskiej rywalizacji-Mateusz Zuchora. Trudno było w tej sytuacji wskazać faworyta tego wyścigu i pewnie dlatego do końca trzymał w napięciu, a losy złotego medalu rozstrzygnęły się w końcówce wyścigu. Wygrał najstarszy w stawce, trenujący na co dzień w Ploch Team Oława – Mateusz Zuchora o 18 sekund przed Mateuszem Borgiełem. Trzeci na mecie Patryk Gluza z AZS – AWF Poznań, miał do zwycięzcy prawie 4 minutową stratę. Patryk złoto jednak zdobył. Dokonał tego w rywalizacji kanadyjkowych dwójek wspólnie z Szymonem Kosteńskim. Drudzy w C2 byli: Gilbert Paluch i Roman Furtak, też z poznańskiego AZS – AWF, a trzeci akademicy z Gorzowa: Joshua Drojetzki i Grzegorz Bryński. W kandyjkowych jedynkach w tym roku rywalizowały też 4 panie. Tu bezkonkurencyjna była Sylwia Szczerbińska z Cresovi Białystok, która prawie 22,5 kilometra pokonała w 2 godziny i 35 minut. Za nią, ze sporą stratą, przypłynęły Dorota Kozakiewicz z Koszałka Węgorzewo i Bianka Grohs z Sokoła Ostróda.

W XXX Międzynarodowych Mistrzostwach Polski w maratonie kajakowym wzięło udział ponad 40 klubów i prawie 300 zawodników i zawodniczek, w tym reprezentanci Niemiec i Litwy. Poza seniorami medale zdobywali też juniorzy, juniorzy młodsi, młodzicy oraz weterani.

Pozostałe wyniki:

/index.php/zawodysportowe/kalendarzpzkaj/91-maraton.html

Beata Sokołowska-Kulesza

 

{gallery}aktualnosci_2016/maraton_Olsztyn{/gallery}