Wydrukuj

Młodzież w natarciu

{gallery}aktualnosci_2017/MMP_Bydgoszcz,gap_h=30,single=MMP1.jpg,single_gallery=1{/gallery}

Ci, którzy mieli potwierdzić formę, ją potwierdzili. Pokazali się nowi ambitni zawodnicy, którzy podczas Mistrzostw Polski Młodzieżowców dali sygnał, że zaczynają  akcentować swoją obecność na poziomie seniorskim.

W pierwszym dniu  rozegrano wyścigi na 200 metrów oraz czwórki kobiet i mężczyzn na 500 metrów. Trenerzy bacznie się tym wyścigom przyglądali, bo w końcu to przecież olimpijskie dystanse. Kobiety rywalizowały w 200-setkach na jedynkach i tu konkurencja była spora, bo obecnie w seniorskiej kadrze, poza Martą Walczykiewicz i Beatą Mikołajczyk, pozostałe zawodniczki to dziewczyny startujące wciąż w kategorii młodzieżowej. W finale 200 metrów największe szanse dawano Dominice Włodarczyk i Annie Puławskiej. Obie od kilku lat pokazują, że mają „papiery” na szybkie pływanie. I rzeczywiście popłynęły szybko, ale szybsza była Dominika Włodarczyk z CWSZ Zawisza SK Bydgoszcz.

Start na MMP uważam za bardzo udany, wygrałam K1 200 metrów, na czym mi bardzo zależało – mówi po wyścigu  Dominika Włodarczyk.

Młodzieżowe Mistrzostwa  oceniam  dobrze, był to kolejny weekend startowy i kolejna okazja by sprawdzić swoje możliwości i nabrać doświadczenia na starty w tym sezonie. Z wyścigu na 200 m jestem zadowolona – powiedziała Anna Puławska z AZS AWF Gorzów.

Trzecia na tym dystansie przypłynęła Katarzyna Kołodziejczyk.

W olimpijskiej jedynce kobiet na 200 metrów tyle, że kanadyjkowej, niespodzianki nie było. Młoda, ale bardzo doświadczona już Dorota Borowska z Nowego Dworu Mazowieckiego, potwierdziła klasę i zdominowała wyścig finałowy wygrywając z przewagą ponad 1,5 sekundy nad koleżanką z klubu Klaudią Szulecką i kanadyjkarką z Białegostoku Sylwią Szczerbińską.

W swojej ulubionej konkurencji jedynce 200metrów nie czułam presji startu, wiedziałam, że jestem dobrze przygotowana do zawodów – konkretnie i na temat Dorota Borowska.

W olimpijskiej kajakowej jedynce 200 wśród mężczyzn też niespodzianki nie było, bo olimpijczyk z Rio, Paweł Kaczmarek wygrał finał A przed Dorianem Kliczkowskim, obaj z AZS AWF Gorzów i Sławomirem Witczakiem z KS Energetyk Poznań.

Mój start na jedynce 200m uważam za dobry, lecz było w nim kilka rzeczy, które chcę poprawić. Jesteśmy w ciężkim etapie przygotowań i to można było zaobserwować zarówno u mnie, jak i moich kolegów – mówił Paweł Kaczmarek.

Z ciekawością przyglądaliśmy się  rywalizacji kobiet w jedynce 500. Po pierwsze, bo startujące w tej konkurencji dziewczyny, to w dużej części „ekipa Kryka”, a to zobowiązuje. Po drugie, warto się im przyglądać w kontekście poszukiwania naszej jedynkarki w tej konkurencji, bo od kilku lat właśnie mocnej olimpijskiej jedynki nam brakuje.

W tej konkurencji rewanż za jedynkę 200 wzięła Anna Puławska. Zawodniczka z Gorzowa mocno popłynęła w finale i z czasem 1:50,682 wygrała ze sporą przewagą z Justyną Iskrzycką i Dominiką Włodarczyk, potwierdzając tym samym, że jest w tym sezonie bardzo mocna.

K1 500m to dystans, na którym w tym sezonie czuję się najlepiej i to było to. Szybki wyścig pokazał dobre czasy i mam nadzieję, że to zaowocuje na arenach międzynarodowych. Teraz czas wracać do Wałcza na kolejne zgrupowanie przed Mistrzostwami Europy U23 – powiedziała po wygraniu 500-setki Anna Puławska.

Sporo działo się też w kajakowej jedynce 1000. Nic dziwnego, to w końcu olimpijski dystans, więc chętnych do pokazanie się właśnie w tej konkurencji nie brakuje. A skoro jest konkurencja, to zazwyczaj są wyniki i ciekawe ściganie. Takie było też w Bydgoszczy. W finale tysiąca walka toczyła się przez cały dystans, aby rozstrzygnąć się na ostatnich metrach. Najwięcej siły, zimnej krwi i najlepiej taktycznie rozegrał ten wyścig Przemysław Korsak z  G’Power Gorzów. Wygrał z Pawłem Czają z Katowic o zaledwie 191 tysięcznych sekundy. Trzeci był Dorian Kliczkowski.

Młodzieżowe Mistrzostwa  były dla mnie sprawdzianem pod kątem mojego przygotowania względem grupy starszej, bo jestem dopiero juniorem. Do startu podszedłem z „marszu” bez żadnych przygotowań, gdyż obecnie przygotowuję się do Mistrzostw Europy i Świata. Udało się wygrać, co potwierdza dobre przygotowanie do startów w tym roku. Bardzo się cieszę, że reprezentuję dość wysoki poziom. Podczas wyścigu płynęło mi się dobrze, chociaż na ostatnich metrach brakowało już sił i jak się mawia w naszym środowisku: trochę mnie „pospawało” – powiedział zadowolony Przemysław Korsak.

Kolejny olimpijski 1000? To kanadyjkowa jedynka. Aleksander Kitewski był w tym wyścigu nie do pokonania. Z prawie 3-sekundową przewagą przypłynął przed Łukaszem Witkowskim, a ponad 6 sekund za nim do mety dotarł Gilbert Paluch.

Skoro jesteśmy przy olimpijskim dystansie, to trzeba też pamiętać o kanadyjkowych sprinterach. Tu też mamy deficyt, ale jeśli Tomasz Barniak będzie dalej pływał jak pływa, czyli szybko, a na niego będą naciskać Aleksander Kitewski i Marcel Hołdak, to z pewnością doczekamy się sprinterów na miarę mistrzowskich imprez, również w tej konkurencji.

Na koniec warto dodać, że tegoroczne Młodzieżowe Mistrzostwa Polski były poświęcone pamięci zmarłego w ubiegłym roku Wojciecha Kurpiewskiego – doskonałego zawodnika, srebrnego medalisty olimpijskiego z Barcelony w K2 500 metrów.

Beata Sokołowska – Kulesza

{gallery}aktualnosci_2017/MMP_Bydgoszcz{/gallery}