Wydrukuj

Młodość ma swoje prawa

W czasie, gdy utytułowane seniorki po świetnym dla kajakarstwa sezonie odpoczywają, ich młodsze koleżanki ostro trenują. Za kilkunastoosobową grupą są już dwa zgrupowania w Wałczu i Poznaniu oraz badania wydolnościowe w Instytucie Sportu. A to wszystko pod okiem trenera kobiecej kadry Tomasza Kryka, Macieja Juhnke i Marka Głomskiego.

Najpierw młode kajakarki pojechały do Wałcza, gdzie poza zajęciami na hali i w terenie, trochę czasu spędziły w kajakach. Na kolejne zgrupowanie pojechały do Poznania, ale tam nie było już wiosłowania, co nie znaczy, że dziewczyny nie miały co robić. Miały i to całkiem sporo.

Ta 6-dniowa konsultacja w całości odbywała się na obiektach klubu CityZen, czyli rano 3 bloki zajęć i po obiedzie kolejne 2/3. Trening obejmował zajęcia na basenie pływackim, sali spinningowej, siłowni. Prowadzono zajęcia biegowe w terenie oraz ćwiczenia jogi, koordynacji ruchowej na piłkach. Odbywały się też zajęcia aktywnej rehabilitacji. Zajęcia były bardzo urozmaicone i ciekawe, czyli dla głowy było interesująco. Ale większość ćwiczeń i form ruchu była zupełnie nowa, więc mięśnie miały ciężko – opowiada Tomasz Kryk.

Jest to kolejny etap selekcji zawodniczek pod kątem pierwszej reprezentacji i grupy młodzieżowej. Jesienne konsultacje przypadają na okres Ogólnego Przygotowania Ruchowego, który rozpoczyna roczny cykl szkolenia do MŚ 2017. Główny cel, to poprawa i doskonalenie bazy motorycznej, głównie poprzez formy aktywności fizycznej i ćwiczenia nie specyficzne dla kajakarstwa.

Bezpośrednio przed zgrupowaniem w Poznaniu zawodniczki, które miały w nim uczestniczyć, przeszły badania w Instytucie Sportu. Pod okiem dr. Dariusza Sitkowskiego, który tradycyjnie zajmuje się kajakarkami, padło kilka interesujących wyników, zwłaszcza w 30” teście mocy maksymalnej „Wingate”. Jest to badanie mocno korelujące z osiąganymi wynikami sportowymi na dystansach 200 i 500 metrów.

Na tym etapie przygotowań wyniki np. Anny Puławskiej, Dominiki Włodarczyk czy Pauliny Paszek, przeszły najśmielsze oczekiwania. Pozostałe zawodniczki również pokazały się z bardzo dobrej strony. Bardzo cieszy solidne i profesjonalne podejście całej grupy do wykonywanych badań – powiedział Tomasz Kryk.

I właśnie słowo grupa było w tych zajęciach i zgrupowaniach najważniejsze. Tomasz Kryk chciał, aby młode zawodniczki poznały zasady funkcjonowania w grupie i jak najlepiej się zintegrowały. Ten rok może być dla „młodych” bardzo ważny.

Po dwóch cyklach olimpijskich, jestem pewien, że ten rok poolimpijski może być trochę spokojniejszy. Nie można za mocno napinać się na wynik. To bardzo dobry czas na wprowadzenie nowych zawodniczek do pierwszej reprezentacji. Oczywiście poziom indywidualny będzie decydował, kto ostatecznie się w niej znajdzie, ale jestem przekonany, że „młode” dadzą radę. Młodość ma swoje prawa – zapowiada Tomasz Kryk.

Nawet, jeśli w przyszłym roku presja związana z wynikami będzie nieco mniejsza, to raczej trudno sobie wyobrazić, że dziewczyny, jeśli dostaną szansę, nie będą chciały jej wykorzystać, tym bardziej, że okazji będzie sporo. W połowie lipca Mistrzostwa Europy w Plovdiv, a potem 24 – 27 sierpień Mistrzostwa Świata w czeskich Racicach. Po drodze oczywiście starty w Pucharach Świata w węgierskim Szeged i serbskim Belgradzie oraz dla grupy młodzieżowej Mistrzostwa Europy i Świata w tej kategorii wiekowej.

 

Beata Sokołowska-Kulesza

 

{gallery}aktualnosci_2016/kobiety_U23{/gallery}