Wydrukuj

Mistrzostwa za pasem

Slalomiści z grupy U23 wyjechali do Australii na aklimatyzację. Za dwa tygodnie start w Młodzieżowych Mistrzostwach Świata. To pierwszy raz kiedy impreza główna odbywa się tak wcześnie, także przygotowania szły odmiennym torem niż w poprzednich latach. O szczegółach opowiada Janusz Żebracki, trener kadry młodzieżowej.

 

Woda bez przerw

– Ze względu na termin rozgrywania mistrzostw od zeszłego roku praktycznie nie zeszliśmy z wody (z małą przerwą w okresie świątecznym). Nie pominęliśmy żadnego etapu przygotowania ogólnego i ukierunkowanego, ale w całym cyklu podstawowym środkiem był trening na wodzie. Nie było czasu na przeprowadzanie krajowych eliminacji, stąd do szkolenia centralnego powołaliśmy finalistów imprez mistrzowskich z ubiegłego sezonu.

 

W kraju i zagranicą

– W listopadzie i grudniu dwunastu zawodników kadry zaliczyło dwa zgrupowania dochodzeniowe (na bazie Krakowa i Nowego Sącza). W styczniu wybraliśmy ośmioosobową grupę do startu w mistrzostwach świata i na początku przez trzy tygodnie trenowaliśmy w Krakowie, a w lutym i marcu w Al Ain w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (pierwsze zgrupowanie czternastodniowe, kolejne osiemnastodniowe).

 

Po kolei

– Za pierwszym razem w Emiratach skupiliśmy się nad poprawą zdolności tlenowych, siłą ogólną i techniką. Wykonaliśmy dużo pracy objętościowej zarówno na wodzie jak i na lądzie. Kolejne Emiraty to nacisk na podtrzymanie zdolności tlenowych, kształtowanie wytrzymałości i siły specjalnej (ćwiczonych na torze) oraz technikę. Wszystko poszło zgodnie z planem. Zawodnicy byli zdrowi i nie stało się nic co wyłączyłoby kogokolwiek z treningu. Mieliśmy do tego świetny klimat w grupie co niewątpliwie pomaga w pracy.

 

Praca w klubach

– Po powrocie z Emiratów i zatwierdzeniu przez Zarząd PZKaj składu osobowego na MŚ trenowaliśmy na bazie klubów. Część zawodników ćwiczyła ze mną i trenerem Wrzoskiem w Krakowie, część z trenerem Bierytem w Nowym Sączu. Po drodze mieliśmy też badania w Instytucie Sportu, które pozwoliły nam określić kierunki treningowe na ostatniej prostej przed mistrzostwami.

 

Bez startów kontrolnych

– Od początku tygodnia jesteśmy w Pentrith i zapoznajemy się z torem, bo żaden z zawodników tu wcześniej nie pływał. Niestety w tym roku nie mieliśmy możliwości sprawdzenia dyspozycji przed imprezą główną, bo kalendarz nasz i krajów sąsiedzkich nie rusza tak wcześnie. W jakiej jesteśmy formie dowiemy się wkrótce. Od 23 kwietnia zaczynamy mistrzostwa. (TP)

 

{gallery}aktualnosci_2014/mistrzostwa_za_pasem{/gallery}