Wydrukuj

Międzynarodowe Długodystansowe Mistrzostwa Polski w stolicy jezior

{gallery}aktualnosci_2017/Augustow,gap_h=30,single=MDMP020.jpg,single_gallery=1{/gallery}

Augustów, to miasto położone w zachodniej części Równiny Augustowskiej. Niedaleko miasta przepływa najkrótsza rzeka na świecie – Klonownica. Skoro jest rzeka, to są też jeziora, czyli do kajaków bliska droga.

Tym razem to właśnie w Augustowie, w bardzo miłej  atmosferze, odbyły się XXXIII Międzynarodowe Długodystansowe Mistrzostwa Polski w Kajakarstwie i Ogólnopolskie Regaty Długodystansowe Dzieci. Na rzece Netta w centrum miasta ścigali się kajakarze, kajakarki, kanadyjkarze i kanadyjkarki.

 

Długodystansowcy pływali na odcinkach od 1 do 10 kilometrów, w zależności od kategorii wiekowej. To ostatnie mistrzowskie zawody w kalendarzu kajakowych imprez. Mogłoby się wydawać, że to powód do ominięcia imprezy. Tymczasem okazało się, że chętnych do rywalizacji właśnie w tej kajakowej konkurencji jest wielu. Bardzo wielu. Rozegrano 37 wyścigów. Do zawodów chęć udziału zgłosiło aż 60 klubów i około 600 zawodników.

 

Dlaczego tak się dzieje? Może, dlatego, że kajakarstwo staje się sportem powszechnym. Dla jednych wyczyn, dla drugich rekreacja. Jedni lubią biegać, inni pływać w basenie, a coraz więcej odkrywa przyjemność w pływaniu kajakiem, a warunki w Augustowie i okolicach są wyśmienite.

Na spokojnej rzece Netta w tym roku oglądano naprawdę zaciętą rywalizację. Do tego kibice, pomimo jesiennej pogody, także nie zawiedli.

 

Zacznijmy od rywalizacji seniorek, bo walka była naprawdę zacięta. Aleksandra Cader z AZS AWF Katowice o zaledwie 3 sekundy wygrała z Karoliną Markiewicz z AZS PO Opole. Trzecia była też akademiczka, ale z Poznania Julia Lis. Wygrana o 3 sekundy na dystansie 10 kilometrów, świadczy o tym, że przez cały dystans działo się wiele.

 

Starty w Międzynarodowych Długodystansowych Mistrzostwach Polski uważam za jak najbardziej udane. Sobotni wyścig w konkurencji K1 seniorek był bardzo męczący, gdyż przeciwniczki były bardzo mocne i do ostatnich metrów była między nami zacięta rywalizacja, dlatego zwycięstwo w tej konkurencji cieszy mnie najbardziej, a także napawa optymizmem na przyszły sezon. W niedzielę startowałam w konkurencji K2 seniorek, w której wraz z Eweliną Pilarz wywalczyłyśmy brązowy medal – podsumowuje swoje starty Aleksandra Cader.

 

Starty na MDMP w K1 i K2 oceniam dobrze. Moimi docelowymi startami były starty w Mistrzostwach Świata w Racicach, więc po Mistrzostwach Polski Seniorów w Poznaniu już nie trenowałam regularnie. Chodziło mi tylko o lekkie podtrzymanie treningu na wodzie. W starcie na jedynce popełniłam błąd taktyczny i kosztowało mnie to zwycięstwo, mimo wszystko cieszę się ze srebra, gdyż był to ciężki i szybki bieg. W K2 płynęłam z siostrą, dla której jest to pierwszy rok w grupie seniorskiej. Z roku na rok pływa coraz lepiej, spisała się super, na końcówce jednak trochę nam zabrakło, jednak jesteśmy zadowolone ze startu. Wiadomo, apetyt był większy, ale sport to sport, wygrywa lepszy – opisuje swoje starty Karolina Markiewicz.

 

Skoro Karolina wspomniała o dwójkach, to wygrały ją również siostry Katarzyna i Klaudia Szewczyk. Drugie były wspomniane Karolina i Paulina Markiewicz. Na trzecim miejscu przypłynęły akademiczki z Katowic: Aleksandra Cader z Eweliną Pilarz.

 

Panowie też w seniorskiej obsadzie nie chcieli być gorsi. Rywalizację zaczęli mocno i mocno skończyli. Sławomir Witczak po długim finiszu przypłynął 2 sekundy przed Robertem Nowakowskim, obaj z Enei Energetyk Poznań, a na trzecim miejscu podium zameldował się Sławomir Siwiec z Admiry Gorzów.

 

Przed wyścigiem byłem zmotywowany. Czekałem w gotowości na komendę startera. Wszyscy wystartowali równie szybko, ale na szczęście mi już po 200 metrach udało się znaleźć w czołówce. Pierwszy nawrót okazał się dla mnie pomyślny i od tego czasu zacząłem prowadzić. Do drugiego nawrotu płynęło mi się świetnie, bez większych przeszkód. Chwilę po wykonaniu wirażu oddałem prowadzenie Pawłowi Czai, aby sam troszkę odpocząć i zregenerować siły na kolejne kilometry. Na tym etapie wyścigu znane już były nazwiska kajakarzy, którzy będą walczyć o złoty medal. Tuż przed trzecim nawrotem na torze pojawił się statek wycieczkowy, który utrudnił zawodnikom wykonanie kolejnego zakrętu. Było to niemałe zaskoczenie, ale na szczęście poradziłem sobie z tym wyzwaniem. Na następnych kilometrach uplasowałem się na pierwszej pozycji i przewodziłem grupie. Rywale podjęli walkę tuż przed przedostatnim nawrotem, dlatego ten odcinek okazał się najtrudniejszym w całym wyścigu. Grupa przewodnia zmniejszyła się do trzech zawodników i od tego momentu rozpoczęliśmy dynamiczny finisz. Do mety pozostało mi 700 metrów, a w tym jeden zakręt. Atmosfera zaczęła się zagęszczać, ponieważ każdemu zależało na zwycięstwie. Ten ostatni manewr wyszedł mi znakomicie, zostawiłem w tyle moich rywali i w kierunku mety popędziłem samotnie. Po przepłynięciu linii końcowej poczułem się spełniony i pełen entuzjazmu. Można powiedzieć, że cały wyścig miałem pod kontrolą. Obyło się bez żadnych komplikacji, a bieg odbył się w duchu fair play – tak opisał swój start na jedynce Sławomir Witczak.

 

Drugi na mecie Robert Nowakowski był troszkę zaskoczony – Bardzo mile mnie zaskoczyły, szczególnie wyścig w K1 10000 m, medal był niespodzianką, nie liczyłem na to. Podczas wyścigu na drugim kółku przed nawrotem musiałem odłożyć wiosło, ponieważ statek przepłynął tak blisko, że nie mogłem wiosłować i bałem się, że wpadnę pod niego. Później musiałem gonić pierwszą grupę, co kosztowało mnie trochę sił. Potem na jednym z małych kółek ominąłem bojkę złą stroną, przez co musiałem wycofać kajak. Reszta przebiegła pomyślnie.

 

W C1 seniorów, jako pierwszy linię mety przepłynął Marcin Grzybowski z MKS Czechowice-Dziedzice, tuż za nim przypłynęli: Wiktor Głazunow z AZS AWF Gorzów i z 5 sekundową stratą do pierwszego, Roman Furtak z AZS AWF Poznań.

 

Kanadyjkową jedynkę seniorek na dystansie 8 kilometrów, jak zresztą przed rokiem, z dużą przewagą wygrała Magda Stanny z Warty Poznań, druga była Sylwia Szczerbińska z Cresovii Białystok, a na trzecim miejscu linię mety przepłynęła Dorota Kozakiewicz z Koszałka Węgorzewo.

 

W konkurencji kajakowych dwójek seniorów ze znaczną przewagą na pierwszym miejscu podium przypłynęli: Sławomir Witczak i Robert Nowakowski.

 

Nastawiałem się głównie na dwójkę, od początku zabraliśmy się w 3 łódki i tak zmieniając się płynęliśmy aż do mety. Mieliśmy utrudnione zadanie, ponieważ każdy powtarzał, że startujemy z pozycji lidera. Na szczęście dopłynęliśmy tak do samego końca – skomentował swój start Robert Nowakowski.

 

Na drugim miejscu stanęli Michał Bil z Marcinem Przypadło z AZS PO Opole. Trzecią osadą na linii mety byli akademicy z Gorzowa: Paweł Kaczmarek z Kamilem Kołpakiem. Sławomir Witczak, jako jedyny, był podwójnym złotym medalistą tych zawodów.

 

Dwójkę kanadyjkową wygrał Grzegorz Szpynda płynący z Mateuszem Borgiełem z Politechniki Opole, za nimi z 17 sekundową stratą przypłynęli: Patryk Gluza i Szymon Kosteński z AZS AWF Poznań. Na trzecim miejscu, z ponad 2 minutową stratą do pierwszych, metę minęli: Roman Furtak i Łukasz Nowak z AZS AWF Poznań.

 

Najlepszą kajakarką juniorką została Natalia Gawlik z AZS AWF Poznań, kanadyjkarką – Maja Szajdek z OKSW Olsztyn, kajakarzem – Przemysław Korsak z G’Power Gorzów, a najlepszym kanadyjkarzem był Dominik Bugaj z KSW Olsztyn. Wszystkie konkurencje juniorskie, oprócz kanadyjkarek (startowały na 5 000 metrów), odbywały się na dystansie 10 kilometrów.

 

W kategorii K2 juniorek zwyciężyły: Nicola Gapska z Weroniką Kwasigroch z Zawiszy Bydgoszcz, w K2 juniorów Piotr Morawski i Dawid Byrdek z MKS Czechowice-Dziedzice. Konkurencję dwójek kanadyjkarzy wygrali Tomasz Topa i Adrian Kuciel z MKSW Trzebini.

 

Klasyfikację medalową wygrał klub Zawisza Bydgoszcz z 6 medalami (4 złote, 2 srebrne), drugie miejsce zajął AZS AWF Poznań z 8 medalami (2 złote, 3 srebrne, 3 brązowe), a trzecie Enea Energetyk Poznań. Kolejne mistrzostwa w 2018 odbędą się w Sztumie.

 

BSK

{gallery}aktualnosci_2017/Augustow{/gallery}