Wydrukuj

Mazurek Dąbrowskiego w Bułgarii

10 medali zdobyli polscy kajakarze w młodzieżowych Mistrzostwach Europy oraz w kategorii juniorów w bułgarskim Plovdiv.

Najcenniejszy krążek zdobyła Dominika Włodarczyk, występująca w kategorii młodzieżowej. Młoda Polka zwyciężyła na dystansie olimpijskim 200 metrów. I to zwyciężyła bezapelacyjnie o prawie pół łódki. Na tak krótkim dystansie, to naprawdę świetny wynik.

Pierwsza setka była dla mnie bardzo ciężka. Nie wyszłam ze startu tak, jak powinnam, ale kiedy usłyszałam trenera Macieja na 120 metrze, że mam teraz przyspieszać, pomyślałam sobie, że chyba jest dobrze i będę miała medal. Z dużą niecierpliwością czekałam na tablicę wyników, która dopłynęłam. Bardzo chciałam mieć medal. Okazało się, że to złoto. Chwila niesamowita, przepiękne uczucie stać na najwyższym stopniu podium i słyszeć Mazurka Dąbrowskiego. Jeszcze nie dociera do mnie, że jestem złotą medalistką. Jak to trener mówi, formę szlifujemy na mistrzostwa świata w Mińsku. Uważam, że jestem bardzo dobrze przygotowana. Czułam, że może być dobrze na 200 m, gdyż w Wałczu moje czasy były bardzo szybkie, ale złota się nie spodziewałam. Walczymy dalej w Mińsku. – podsumowuje Dominika Włodarczyk.

Skoro jesteśmy przy najkrótszym, sprinterskim dystansie, to trzeba wspomnieć też o kolejnym zdobytym medalu. W Plovdiv srebrny medal w C4 wywalczyli kanadyjkarze, płynący w składzie: Aleksander Kitewski, Michał Łubniewski, Marcel Hołdak i Arsen Śliwiński.

Arsen Śliwiński i Michał Łubniewski nie poprzestali na tym i w dwójce 500 też popłynęli po srebrny medal. Z kolei Aleksander Kitewski i Marcel Hołdak również popłynęli w C2, ale na olimpijskim dystansie 1000 metrów. I także ci kanadyjkarze stanęli na podium. Tym razem na jego najniższym stopniu.

Z kolei na 500 metrów w jedynce nie zawiodła Anna Puławska, która w kilku poprzednich zawodach, w rywalizacji z seniorkami pokazała się z bardzo dobrej strony w europejskim, młodzieżowym czempionacie. Nie zawiodła, zdobywając srebrny medal. Do zwyciężczyni Belgijki Hermen Peters, tracąc niecałą sekundę. Z brązowym medalem na tym samym dystansie wraca do kraju nasza kanadyjkarka Dorota Borowska i kanadyjkarz Wikor Głazunow. W sumie medalowy plon młodzieżowców to 7 medali.

Poza 7 medalami nasi młodzieżowcy jeszcze dziewięciokrotnie stawali do bezpośredniej walki o medale w finałach A, czterokrotnie przypłynęli na pozycji czwartej, raz na piątej i trzykrotnie na szóstej.

ME U23 dla grupy kobiet można uznać za udane. Złoty i srebrny medal w K1 oraz dwa czwarte miejsca w K2 i K4 na dystansach olimpijskich, to wyniki, które pokazują, że mamy mocną grupę kobiet. Jest duży niedosyt po K4 500 metrów, ponieważ awaria steru już po 50m pozbawiła dziewczyny szans na bardzo wysokie miejsce. Wspólnie z trenerem Tomaszem Krykiem ustaliliśmy, że ME są ważne, ale jest to droga do celu, a nie cel sam w sobie. Za niecałe dwa tygodnie startujemy w MŚ U23 w Mińsku i tam będziemy chcieli zaprezentować się jeszcze lepiej – powiedział szczęśliwy, ale z dystansem, trener młodzieżowców Maciej Juhnke.

Jeszcze częściej w finałowych blokach startowych stawali w Plovdiv juniorzy. W finałach wystąpili aż 16 – krotnie. Tyle szans nie mogło przejść bez medali. I nie przeszło. Na olimpijskim dystansie K2 500, Helena Wiśniewska i Julia Olszewska przypłynęły drugie.  Na tej samej pozycji zameldowali się też panowie w kajakowej czwórce: Dawid Dziurla, Alan Wiśniewski, Patryk Kowalski i Jakub Bródka.  

Kolejny brązowy medal do kolekcji biało–czerwonych juniorów dorzucili: Kamil Tomyślak i Wojciech Tracz w kajakowej dwójce, na najkrótszym dystansie 200 metrów.

Po tych zawodach radość jest na pewno, bo trudno żeby nie było. Pewien niedosyt jednak trochę też, bo sporo czwartych miejsc. To boli z pewnością najbardziej samych zawodników. Ale jest też pewność, że następcy seniorów płyną w odpowiednim kierunku i szansa, że jeszcze lepiej będzie za dwa tygodnie na Mistrzostwach Świata. W końcu Plovdiv było tylko celem w drodze do Mińska.

Beata Sokołowska-Kulesza

 

{gallery}aktualnosci_2016/ME_Plovdiv{/gallery}