Wydrukuj

Mamy paraolimpijskie finały

Kamila Kubas i Jakub Tokarz są naszymi nadziejami na pierwsze w historii medale paraolimpijskie w kajakarstwie.

Dobry dzień dla nas zaczęła Kamila w konkurencji KL1. Zawodniczka Startu Zielona Góra popłynęła w swoim przedbiegu jak należy, kontrolując wyścig. Nie forsowała tempa. Płynęła z głową i na drugim miejscu, dającym bezpośredni awans do finału. Jej trenerka Renata Klekotko obawiała się jednak tego wyścigu.

Ogromny stres, ale ten tylko pozytywny, dający kopa. Po około 150 metrach miałam na tyle przewagi nad kolejną zawodniczką, widziałam, że jestem druga. Poczułam się bezpiecznie, bo byłam pewna, że wejdę od razu do finału – powiedziała zaraz po wyścigu Kamila Kubas.

Środa to dla nas wszystkich był ciężki dzień. Nocna wichura nie zapowiadała dobrych warunków. Jednak pogoda na torze pozwoliła rozegrać wszystkie wyścigi – powiedziała Renata Klekotko.

Po Kamili walkę o finał rozpoczął Jakub Tokarz. Na metę w przedbiegu w konkurencji KL1 wpłynął trzeci, a to oznaczało, że swojej szansy na walkę o medal musiał szukać w półfinale. I poszukał skutecznie, bo w półfinałowym wyścigu popłynął świetnie. Był pierwszy, przed Chińczykiem i Argentyńczykiem, teraz będzie walczył w finale.

Jako trzeci startował nasz kolejny reprezentant Mateusz Surwiło w konkurencji KL3. Mateusz w swoim pierwszym starcie był ostatni. Nie eliminowało go to jednak z dalszej rywalizacji, bo miał jeszcze szansę w półfinale. W półfinałowym wyścigu popłynął szybciej, ale jego rywale też chcieli znaleźć się w finale i Mateusz nie dał rady ich wyprzedzić. Był piąty, a do finału kwalifikowało się czterech pierwszych kajakarzy.

Szczerze życzyliśmy Mateuszowi finału czterolecia, ponieważ przeszedł długą drogę by tu być – to słowa Renaty Klekotko.

Teraz czekamy na finały z udziałem naszych parakajakarzy. Oni już zrobili wiele. Bierzemy, co przyniesie życie. Ale walczcie o pełną pulę i pierwszy medal parakajakarzy dla Polski.

 

Beata Sokołowska – Kulesza