Wydrukuj

Kolejne medale młodzieżówki

Tym razem w rumuńskim Bascov koło Pitesti odbyły się Mistrzostwa Świata Juniorów i U23. I tak jak przed niespełna 3 tygodniami, bo to wtedy w Czeskich Racicach odbywały się Mistrzostwa Europy w tej kategorii wiekowej, lepsza okazała się reprezentacja U23 przywożąc 3 złote, 2 srebrne i 1 brązowy medal. Juniorzy tym razem bez zdobyczy medalowych.

Młodzieżowcy, tak jak z Racic, tych medali przywieźli 6. Cztery medale padły łupem kobiet i nie ma co ukrywać, na kobiety możemy liczyć prawie w ciemno, bo od kilku lat, to właśnie one najczęściej je zdobywają. Po 2 zdobyły kajakarki i kanadyjkarki. Kolejne 2 medale przywieźli mężczyźni, po jednym kanadyjkarze i kajakarze.

Złoty medal z C1 tak jak z Czech, przywiozła kanadyjkarka Dorota Borowska, która już do swojej kolekcji dorzuciła kolejny w kanadyjkowej jedynce, pewnie wygrywając rywalizację sprinterek na 200 metrów, co potwierdza, że Dorota w kategorii wiekowej U23 jest nie tylko najlepsza w Europie, ale także i na świecie. Do kolekcji brakuje jeszcze złotego z MŚ seniorów i IO, a to marzenie, jak i pewnie u każdego sportowca, może się niedługo spełnić, bo już za niespełna miesiąc odbędą się kwalifikacje olimpijskie do IO w Tokio 2020.

Plan na Mistrzostwa Świata U23 został wykonany w 100%. W swoim wyścigu finałowym na 200 metrów byłam pewna swojej formy. Od samego startu pewnie wyszłam z bloku, potem utrzymywałam swoją pozycję aż do końca wyścigu – mówiła po starcie Dorota Borowska.

Kolejnym medalem, jaki wyłowiła z wody Dorota, był medal na dwójce z Sylwią Szczerbińską, który też powoli staje się regułą, jeśli tu o jakiejś mowa, bo w sporcie jak wiadomo wszystko może się zdarzyć. Dwukrotne już mistrzynie Europy tym razem przywiozły srebro, ale pudło to pudło.

Na C2 200 metrów linię mety przekroczyłyśmy drugie. Wyścig uważam za udany. Na razie na tyle nas stać, ale też mamy nad czym pracować dalej, aby było jeszcze lepiej i szybciej – komentuje Dorota Borowska. A Sylwia Szczerbińska dodaje – Bardzo się cieszymy ze zdobytego medalu w konkurencji C2 200m z Dorotą Borowską. Warto też wspomnieć o wyścigu C2 500 m wraz z Julią Walczak, gdzie uplasowałyśmy się na 4. miejscu, tuż za podium. Czujemy lekki niedosyt, ale jest to bardzo dobry prognostyk na przyszłość naszej dwójki. Starty uważamy za jak najbardziej udane, a teraz skupiamy się na najważniejszym starcie w sezonie, czyli na Mistrzostwach Świata seniorów.

Również ze złotym medalem, tak jak z ME, wróciły kobiety w osadzie K4 na olimpijskim dystansie 500 metrów. Polki w składzie: Martyna Klatt, Klaudia Cyrulewska, Julia Olszewska i Małgorzata Puławska swój wyścig rozegrały podobnie jak w Racicach, trzymały kibiców w napięciu do ostatniej setki, bo wtedy dopiero ruszyły i na mecie to one mogły cieszyć się ze zwycięstwa i ustrzelenia dwóch tytułów mistrzowskich w tym samym roku z najważniejszych młodzieżowych imprez. Małgorzata Puławska w K1 na tym samym dystansie nie dała sobie wydrzeć srebra na mecie i zameldowała się jako 2. dokładając srebro do srebra w prestiżowej olimpijskiej jedynce z ME w Racicach.

Młodzieżowe Mistrzostwa Świata wystartowałam w dwóch konkurencjach olimpijskich K1 500 m i K4 500m. Zostałyśmy mistrzyniami świata, a ja w mojej konkurencji indywidualnej zajęłam 2. miejsce. Po starcie nie mogłam uwierzyć w to, że staniemy na najwyższym stopniu podium, łez szczęścia nie dało się ukryć. Z zawodów wracam z dwoma medalami, świetne uczucie. Jestem bardzo zadowolona ze swoich startów, lecz wiem że czeka mnie jeszcze dużo pracy, ponieważ to był mój ostatni sezon w młodzieżowych zawodach. Konkurencja na świecie jak i w Europie, jest duża, lecz uważam, że jako team jesteśmy mocne. Teraz chwila oddechu i czas dla mnie oraz rodziny, no i długo wyczekiwane wakacje. Ale nie odkładam wiosła, no może na tydzień. Myślę, że jako sportowiec wyczynowy ciężko jest mi nie robić nic. Teraz mam czas na rolki, rower i takie aktywności fizyczne, na które w sezonie nie ma czasu – tak swoje starty opisuje Małgorzata Puławska.

W kategorii młodzieżowej Aleksander Kitewski w rywalizacji dwójek kanadyjkowych wywalczył złoty medal w C2 500 z Normanem Zezulą dosłownie rzutem na taśmę. Do ostatnich metrów nie było wiadomo kto wygra, a po minięciu mety to zawodnicy z Rumunii myśleli, że zwyciężyli. Jednak po wyświetleniu wyników oficjalnych, to Polacy cieszyli się ze zdobycia tego upragnionego złotego medalu. Ci sami panowie startowali również w finale na 1000 metrów zajmując w nim 5. miejsce.

Starty uważam za bardzo udane, ciężkie, jak i mocne biegi. Na 1000 metrów zabrakło odrobinę szczęścia, ale i tak daliśmy dobry bieg w walce. Na 500 metrów zrewanżowaliśmy się i od startu bieg poszedł po naszej myśli. Jestem szczęśliwy zdobywając tytuł mistrza świata. To daje motywację na więcej – mówił Aleksander Kitewski.

Ostatni medal jaki wywalczyli młodzieżowcy był zdobyty brąz przez Bartosza Grabowskiego. Mistrz świata juniorów, tym razem stanął na 3. miejscu podium na swoim ulubionym dystansie 200 metrów w sprinterskiej jedynce.

Przejdźmy do juniorów, a ci niestety muszą jeszcze popracować, żeby już w kategorii młodzieżowej sięgać po medale, tak jak ich starsi koledzy i koleżanki. Tym razem juniorom nie udało się zdobyć medalu. Finał A wywalczyli tylko: Adrianna Kąkol w K1 500, K4 mężczyzn,  Martyna Mikołajewska w K1 1000 oraz Amelia Braun z Katarzyną Szperkiewicz w C2 500 juniorek.

W sumie we wszystkich finałach A mieliśmy jeszcze 16 osad. Najbliżej podium, zajmując 4. miejsca, były: Martyna Klatt i Klaudia Cyrulewska w K2 500 metrów i wspomniane już Sylwia Szczerbińska z Julią Walczak w dwójce kanadyjkowej U23 na dystansie 500 metrów. Piąte miejsca zdobyli na 1000 metrów Norman Zezula i Aleksander Kitewski w C2 1000. Adrianna Kąkol w rywalizacji K1 500 juniorek zajęła 6. Miejsce, również Julia Wieczorek w K1 200 U23. Miejsce 7. zajęli panowie w K4 juniorów na 500 m w składzie: Stanisław Szafraniec, Wiktor Leszczyński, Wojciech Pilarz i Marcin Nowicki. 8. miejsca zajęły Sandra Ostrowska w kategorii U23 i Martyna Mikołajewska w kategorii młodszej również w K1 na 1000 metrów oraz 9. Filip Weckwert i Ksawery Hajdamowicz w K2 1000 w U23, a także  Amelia Braun z Katarzyną Szperkiewicz w C2 500 juniorek.

Teraz czas na zasłużony odpoczynek, ale tylko chwilowy i tylko młodzieżowcy, bo juniorzy już wkrótce wystartują w Bydgoszczy na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży i Mistrzostwach Polski Juniorów i dopiero po tych zawodach ci ostatni będą wypoczywać.

BSK