Wydrukuj

Kajakarze wciąż wiosłują

W październiku trzy tygodnie trenowali w Wałczu, a od początku listopada pływają w Portugalii.  O grupie rozmawiam z Markiem Głomskim, trenerem współpracującym reprezentacji seniorów.

 

Praca tlenowa

– Najwięcej czasu spędzamy na wodzie. Pływamy dużo, ale nie za szybko. Skupiamy się na dwóch elementach – technice wiosłowania i sile pociągnięcia. Jeździmy z obciążeniem wewnętrznym i zewnętrznym.  Na kajaku jesteśmy codziennie minimum raz, a w czwartek i niedzielę robimy  solidną jednostkę treningową. Zdarza się, że objętościowo sięgamy wtedy nawet 30 kilometrów. Sporo tego, ale nawet po takiej dawce u zawodników widać uśmiech. Grupa jest pełna entuzjazmu. Pracujemy tu w genialnych warunkach.  Akwen jest osłonięty i nikt poza nami po nim nie pływa.

 

Poza wodą

Ćwiczymy sporo z kamieniami, których mamy tu w bród. Rzucamy nimi jak piłką lekarską czyli mocno i dynamicznie. Wybieramy większe egzemplarze i albo ciskamy w dal, albo chłopaki ustawiają się w parach i odrzucają je do siebie. Staramy się szukać urozmaicenia dla tradycyjnej siłowni, bo w sezonie przygotowawczym zdążymy się jeszcze żelastwa nadźwigać. Na zajęciach mamy też dużo biegania. Każdy dzień zaczynamy od 5 kilometrów rozruchu, a do tego dochodzi rozgrzewka przed wodą. Wychodzi od 5 do 10 kilometrów dziennie w urozmaiconym, górzystym terenie.

 

Kolejne tygodnie

To co robimy obecnie to kontynuacja pracy zapoczątkowanej na październikowym obozie w Wałczu. Podobnie jak na Bukowinie, tutaj też mamy trzynastu zawodników. Poza najmocniejszymi seniorami powołaliśmy też kilku młodzieżowców.  Z krajowej czołówki brakuje Piotra Siemionowskiego, Sebastiana Szypuły i Bartosza Stabno. Ta trójka zdecydowała się na przygotowania w ramach klubów. Oczywiście nikt nie zamyka przed nimi drogi do reprezentacji. Wszyscy aspirujący będą się sprawdzać w przyszłorocznych eliminacjach. Z Portugalii wracamy 24 listopada, przez tydzień jesteśmy w domach, a 1 grudnia wracamy do Portugalii. Przyjedzie do nas wtedy inżynier Staniak z Zakładu Konstrukcji. Kolejne zgrupowanie potrwa trzy tygodnie. (TP) 

 

{gallery}aktualnosci_2014/Pedrogao_Grande{/gallery}