Wydrukuj

Kajakarze przed wiosenną konsultacją

Okres przygotowawczy zrealizowany. Czas na ściganie. Po zawodach poznamy reprezentację na ME w Racicach.

 

Z pełnym zaangażowaniem

Od lutego ekipa zaliczyła dwa zgrupowania w Sabaudii i jedno w Szeged. We Włoszech było dużo pracy tlenowej na niskiej i średniej intensywności. Na Węgrzech tempo wzrosło, a zadania realizowano na konkretnych odcinkach w torze. W ocenie trenerów okres przygotowawczy kajakarze przepracowali z wyjątkowym zaangażowaniem. Podczas zgrupowania w Szeged zawodnicy często przesiadali się z jedynek do osad. Po próbach szkoleniowcy ustalili składy łódek, które popłyną podczas wiosennych konsultacji w Wałczu. Na 1000 metrów w czwórce powiosłuje Rafał Maroń, Paweł Szandrach Paweł Florczak i Mariusz Kujawski, a w dwójce młodzieżowcy Oskar Warszawski i Adam Bilewicz. Na 200 metrów zobaczymy dwa ustawienia – Denisa Ambroziaka z Piotrem Siemionowskim i Bartosza Jonkisza z Pawłem Kaczmarkiem. Na Bukowinie nie wystąpi Rafał Rosolski, który ma obecnie problem z nadgarstkiem i jest pod opieką doktora Andrzeja Rakowskiego.

 

Najważniejsze K4

– W tym roku naszym priorytetem na tysiąca jest czwórka. Mamy kwalifikacje olimpijskie, a ta osada daje cztery miejsca w Rio. W Wałczu sprawdzimy jedno z ustawień, które próbowaliśmy w Szeged. Łódkę poprowadzi Rafał Maroń, niewątpliwie najbardziej wytrzymały zawodnik, który przy mentalnym wsparciu kolegów może wyrosnąć na doskonałego szlakowego. Za nim usiądzie Paweł Szandrach, na trzeciej pozycji Paweł Florczak obecnie zastępujący Rafała Rosolskiego, a na czwartej najbardziej doświadczony i najsilniejszy Mariusz Kujawski. Na zgrupowaniu chłopaki przepłynęli kilka odcinków i wygląda to bardzo fajnie. W Wałczu pojadą już całego tysiąca. To oczywiście tylko próba. Docelowy skład łodzi ustalimy na podstawie wyników konsultacji – mówi Marek Głomski, trener współpracujący reprezentacji kajakarzy.

 

Sprinter poszukiwany

W Szeged sprawdzaliśmy dwie dwójki – Pawła Florczaka z Martinem Brzezińskim i Oskara Warszawskiego z Adamem Bilewiczem. Po kłopotach z nadgarstkiem Rafała Rosolskiego na jego miejsce w czwórce wsiadł Paweł, tak że w Wałczu pojadą tylko młodzieżowcy. Na 200 metrów mamy dwie mocne dwójki i obie zmierzą się w weekend. O ostatecznym składzie wszystkich osad zadecyduje naturalnie wyścig na jedynkach, niekoniecznie musi być jednak tak, że pierwszy zawodnik pojedzie K1, a dwóch kolejnych K2. Liczyć się będzie to co najlepsze dla reprezentacji – wyjaśnia Marek Głomski.

 

Po weekendowych konsultacjach poznamy kadrę przewidzianą do występu w ME w Racicach. Kolejne pozycje w tegorocznym kalendarzu startowym kajakarzy to dwie edycje PŚ (Duisburg i Kopenhaga), eliminacje do reprezentacji w Poznaniu, Igrzyska Europejskie w Baku i MŚ w Mediolanie. (TP)