- Polski Związek Kajakowy - https://pzkaj.pl -

Kajakarki i piłkarki. Kadra kobiet w Szczyrku

Być w Szczyrku i jeździć na nartach, to nie sztuka. Być w Szczyrku i zagrać mecz piłkarski z kadrą Polski kobiet TVP w piłce nożnej, to już coś. Kajakarki zagrały i to z niezłym wynikiem. Ale przede wszystkim trenowały. Mocno.

Mowa o kajakarkach zaplecza kadry narodowej, czyli U 23. Pod nieobecność seniorek, które z trenerem Krykiem umówiły się na spotkanie po nowym roku, młode, gniewne nie próżnują. Po Wałczu i Poznaniu, czyli dolinach przyszedł czas na góry, czyli Szczyrk.

Olimpijki mają wolne od zgrupowań do końca grudnia. Grupa opiera się na zapleczu kadry seniorskiej, czyli U23. W sumie to 14 dni zgrupowania. Młode zawodniczki bardzo ambitnie prezentują się na każdych zajęciach, gdyż wiedzą, że to ostatnie zgrupowanie w tym roku, po którym na pewno nastąpi selekcja pod kątem szkolenia centralnego w 2017 roku – mówił Maciej Juhnke trener kadry U23.

Tak się złożyło, że w tym samym czasie w tym samym Ośrodku Przygotowań Olimpijskich, trenowały inne kadrowiczki. Reprezentantki Polski TVP w piłce nożnej.  Panie bardzo się polubiły, choć nie od razu, ale polubić to jedno, a zmierzyć na boisku to drugie. Rękawicę rzuciły dziennikarki z kadry kobiet TVP a kajakarki wyzwanie podjęły.

Było to tak, że Grzegorz Kotowicz dyrektor COSu w Szczyrku przekazał nam zaproszenie w imieniu kadry kobiet TVP. Zostaliśmy uprzedzeni, że jest to mocna grupa, która regularnie trenuje i bierze udział w turniejach piłkarskich.  Taktyka była też taka, że nie lekceważymy rywala, nastawiamy się na szybką piłkę i pressing – powiedział trener Maciej.

Dziennikarki podeszły do sprawy równie profesjonalnie, więc była rywalizacja.

Już ubiorami chciały nas przestraszyć. Wyglądało to nieźle.  Wszystkie ubrane w stroje, getry itp. Było naprawdę wesoło a nasze dziewczyny były bardzo zadowolone opowiada o swoich spostrzeżeniach przedmeczowych Maciej Juhnke.

Przed meczem większość nie dawała szans kajakarkom a okazało się, że kajakarska kadra kobiet poradziła sobie świetnie. Zmęczyła kondycyjnie reprezentację TVP kobiet i po 20 minutach meczu 2 razy po 10 minut, był remis 0:0.

Mecz z TVP był miłym zaskoczeniem, gdyż nie był on planowany.  Szybkie dobranie ekipy okrzyk i do boju, my kajakarki grałyśmy po raz pierwszy w takiej drużynie, ale uważam, że poradziłyśmy sobie bardzo dobrze. Panie z TVP miały większe zgranie i precyzyjniejsze podania, dlatego uważam, że miały przewagę. My nadrabiałyśmy siłą walki i uśmiechem, była to bardzo mila rywalizacja a walka o wygraną naprawdę zacięta w obu ekipach.  Bardzo miło spędziliśmy czas i mamy nadzieje, że przyjdzie czas na dobry rewanż – powiedziała po meczu Anna Puławska.

Ale mecz był tylko niewielką częścią zgrupowania, na którym dziewczyny ciężko pracowały.

Codziennie rano od 7.15 do 8.00 był rozruch na hali. Trzy razy w tygodniu rano dziewczyny robiły siłownię.  Dwa razy rano była hala po 2h, zajęcia pod kątem koordynacji stabilizacji i mięśni głębokich. Po południami 3 razy w tygodniu biegaliśmy, a dwa razy robiliśmy basen. Po kolacji, co drugi dzień mieliśmy 45 minutową gimnastykę połączoną z rolowaniem – mówił o codzienności Maciej Juhnke.

Poza tym fizjoterapia i odnowa

Pod kątem odnowy i regeneracji zajmuje się dziewczynami fizjoterapeuta, który ma z nimi stały kontakt. Przez pierwsze 8 dni był z nami fizjoterapeuta Witold Słomko. Kolejne 7 dni była Monika Adamska – mówi Maciej Juhnke

Co ciekawe, na ten wyjazd nie zaplanowano nart, choć jeździć było gdzie i na czymNa tym obozie nie jeździmy, choć warunki naprawdę zrobiły się bajeczne. Prawdziwa zima. Biegamy na stadionie tempo i po górach, tzn. zaliczyliśmy Skrzyczne i Klimczok, biegaliśmy 3 razy w tygodniu na stadionie tempo od 9 do 12 km. Bieg na Skrzyczne to 12km. Na Klimczok 13 km – mówi o treningu Maciej Juhnke.

Na ostatnim w tym roku zgrupowaniu kadry kobiet, było 16 zawodniczek. Ile zostanie? Ocenią trenerzy. Ale na pewno te, które w tej chwili sportowo na to zasługują.

 

Beata Sokołowska – Kulesza

 

{gallery}aktualnosci_2016/Szczyrk{/gallery}