Wydrukuj

Kajak polo ciąg dalszy

Zacznijmy od kobiet, a więc podsumowania sezonu ciąg dalszy, a w nim najważniejszego startu w Mistrzostwach Europy w portugalskiej Coimbrze. W turnieju nasza kadra startowała mocno odmłodzona i wynik jaki osiągnęła napawa optymizmem. Nasze panie pokazały, że mają serce do walki i sportowe zacięcie. Pod okiem nowego trenera Norberta Watkowskiego zawzięcie walczyły o każdy centymetr pola.

Zapytaliśmy o to, jak ocenia wynik   – 6. miejsce w Mistrzostwach Europy, gdyby ktoś przed turniejem powiedział mi, że będziemy na 6. miejscu i czy biorę ten wynik w ciemno odpowiedziałbym, że TAK. Czy teraz z perspektywy czasu jest to dla nas dobry wynik? W mojej ocenie TAK. Czy czuję niedosyt? Odpowiedź brzmi TAK, choć szczerze mówiąc poziom jest tak wyrównany, że o ostatecznym miejscu decydowały pojedyncze bramki w danym meczu. W mojej ocenie reprezentacje wyprzedzające nas w końcowej klasyfikacji tym razem  okazały się lepsze. Decydującym czynnikiem o przegranej w grupie była nasza mała skuteczność w sytuacjach strzeleckich. Często z dobrej sytuacji, której nie wykorzystaliśmy, traciliśmy gole w wyniku kontry, i nadmiernych fauli w ataku. Nasi rywale właśnie w tych momentach wykazywali spokój i rozwagę, a co za tym idzie, wysoką skuteczność, co decydowało o wynikach meczy.

Niestety w decydującym starciu z Holenderkami polska reprezentacja miała trochę problemów technicznych, w wyniku czego jedna z naszych zawodniczek musiała zejść na kilka minut z boiska. To, jak się później okazało, było krytycznym momentem spotkania, a w szerszej perspektywie nawet turnieju.

Tak jak już wcześniej napisałam, musimy przy tym pamiętać, że nasza drużyna była najmłodsza w turnieju seniorek. A mianowicie 5 z 8 reprezentantek kadry, to jeszcze zawodniczki uprawnione do gry w kategorii młodszej, czyli U21. Taka mieszanka zawodniczek, czyli doświadczenia i młodości pozwala nam patrzeć z optymizmem w przyszły rok, a postawa dziewczyn na boisku i poza nim mobilizuje jeszcze bardziej do wytężonej pracy i pozwala realnie myśleć o sięganiu po marzenia.

W tym składzie dziewczyny wystąpiły pierwszy raz, teraz wiemy nad czym mamy pracować, co mamy do poprawy i najważniejsze, wiemy jak to poprawić. Oczywiście musi zostać spełnionych kilka warunków, niestety nie wszystkie zależne od nas. Mam tu na myśli w pierwszej kolejności finansowanie, ponieważ istnieje potrzeba zakupu nowego sprzętu startowego dla reprezentacji. Zawodniczkom pozostaje teraz naładować akumulatory, troszkę odpocząć, no i już wkrótce znowu BARDZO CIĘŻKO PRACOWAĆ, co na pewno możemy obiecać już teraz. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy pomogli nam w wywalczeniu tego 6. Miejsca. Oczywiście w pierwszej kolejności trenerom klubowym zawodniczek, ale szczególne podziękowania dla grupy juniorów z MOSW, którzy pod wodzą trenera Alberta byli dla nas nieocenionymi sparing-partnerami. Duże podziękowania dla kierownika ekipy Jacka Sztuby za wsparcie i pomoc w czasie mistrzostw. Na koniec chciałbym powiedzieć, że drzwi do kadry są otwarte szeroko dla każdego, kto tylko będzie chciał o tę kadrę powalczyć – mówił Norbert Watkowski, trener kadry kobiet.

Polska kobieca drużyna U21 w pierwszym meczu miała „wejście smoka” wygrała z Portugalią (4:2), a przecież na tych mistrzostwach wystąpiła w całkowicie zmienionym składzie. Nasze reprezentantki młodszej, kobiecej kadry, to jeszcze bardzo młode dziewczyny, które po raz pierwszy występowały na zawodach rangi międzynarodowej. Opiekę trenerską nad nimi, również po raz pierwszy, przejęła trenerka Krystyna Nowacka. Pomimo ogromnego stresu nasze polskie zawodniczki wykazały się ogromną odwagą, zaangażowaniem i chęcią walki. Walczyły do samego końca, co udowodniły choćby w ostatnim meczu wygrywając z Portugalią.

Przejdźmy do panów, czyli teraz czas na kadrę U21.

Panowie z U21 wystąpili również po dużym „liftingu” drużyny. W siedmioosobowym składzie, po raz pierwszy wystąpiło czterech młodych zawodników. Trenerem męskiej kadry U21 jest trener Paweł Kalinowski.

Ta młoda drużyna bardzo pewnym krokiem przekroczyła próg pierwszej ósemki najlepszych młodzieżowych drużyn na Mistrzostwach Europy. I tak jak w pozostałych naszych zespołach są to bardzo dobre rokowania na przyszłoroczne Mistrzostwa Świata.

W pierwszej rundzie, po dobrym otwarciu turnieju zremisowali z Hiszpanią (3:3), a następnie z Wielką Brytanią (2:2). I to jest dobre otwarcie, ponieważ nasza reprezentacja mężczyzn zajęła 2. miejsce.

W drugiej rundzie, niestety przegrane mecze z Niemcami (5:2), i Włochami (2:1) oraz remis z Portugalią (3:3). Ten wynik uplasował naszą drużynę w grupie na 3. miejscu – to dało nam możliwość gry o miejsca 5 – 8.

W trzeciej rundzie w meczu, o możliwość gry o 5 miejsce spotkaliśmy się z Francją (8:1), niestety po ciężkim i dobrym meczu z Niemcami zawodnicy nie pozbierali się po przegranej. Zmuszeni byli na wyjście na pressing i w konsekwencji stracili 3 bramki.

W ostatniej, czwartej rundzie, męska kadra U21 grała o miejsce 7. Nasza drużyna spotkała się z Portugalią i wygrała (4:3). To był mecz na równym poziomie, ale zabrakło wykorzystania rzutów z dobrych sytuacji, faule w ataku.

W mojej opinii drużyna zajmując 7. pozycję zrobiła krok do czołówki Europy. Jest to młoda kadra (4 debiutantów). Są oznaki, że idziemy w dobrym kierunku, nasza młodzież z roku na rok staje się bardziej doświadczona, aby grać z takimi potęgami, jak: Niemcy, Włochy, Szwajcaria. Zabrakło zawodników UKS SET Kaniów: Kupczak Kordian, Cebula Dawid, Wizner Dawid, Witkowski Jakub, to aktualni brązowi medaliści Mistrzostw Polski Seniorów z 2018 roku. Na Mistrzostwach Świata w Kanadzie zajęli 4. miejsce w kategorii U21. Cała czwórka była bardzo mocno brana pod uwagę do wyjazdu na Mistrzostwa Europy w Portugalii. Zrezygnowali z czynnego uprawiania sportu z powodu konfliktu na linii trener – zawodnik panującego w klubie macierzystym UKS SET Kaniów. Zawodnicy wzięli udział we wszystkich akcjach szkoleniowych, do których zostali powołani, realizując założone cele w 100%. Kadra stosunkowo młoda i posiadaliśmy na 7. zawodników aż 4 debiutantów w wieku 17 lat. Poziom wyszkolenia naszych zawodników na tle innych państw uważam za dobry. Pod względem taktycznym i technicznym nie ustępujemy naszym rywalom, ale pod względem wytrzymałości i dyspozycji rzutowej – mamy niestety dyskomfort – podsumował występ kadry U21 po turnieju Paweł Kalinowski.

Zobaczymy jak poszczególne kadry przepracują okres zimowy, a obiecali, że będą ciężko pracować i to napawa optymizmem oraz daje nadzieję na dobry wynik w przyszłorocznych Mistrzostwach Świata w Rzymie.

BSK