Wydrukuj

Kaczy K1 200

Spośród naszych olimpijczyków, startujących w kajakowym sprincie, Paweł Kaczmarek jest najmłodszy. Apetyt na medal ma jednak równie wielki, jak cała reszta bardziej doświadczonych koleżanek i kolegów.

Paweł Kaczmarek startujący na co dzień w barwach gorzowskiego AZS – AWF, jako pierwszy wywalczył kwalifikację olimpijską dla Polski. Zrobił to w świetnym stylu podczas Mistrzostw Świata w Mediolanie w ubiegłym roku, zajmując 7. pozycję premiowaną właśnie wyjazdem na igrzyska do Rio. Kwalifikacja to jedno, ale trzeba jeszcze wywalczyć prawo startu w krajowych eliminacjach. Z tym Paweł też sobie poradził i dlatego jest teraz w Brazylii.

Ten rok to zdecydowanie najbardziej wymagający czas w mojej dotychczasowej karierze. Rywale w kraju reprezentują wysoki poziom. Wyzwaniem było ściganie się ze starszymi i bardziej doświadczonymi zawodnikami – mówi Paweł Kaczmarek.

To ściganie się z bardziej doświadczonymi i starszymi na pewno mu nie zaszkodzi, bo na igrzyskach jego rywalami też będą doświadczeni i uznani rywale. Dla Pawła start w igrzyskach to nowe doświadczenie. Odbywająca się raz na cztery lata impreza sportowa, gdzie spotykają się przedstawiciele praktycznie wszystkich dyscyplin sportowych, a już na pewno tych najpopularniejszych, to ogromne przeżycie dla każdego sportowca.  Ale skoro już się tam jest, to warto też pokusić się o jak najlepszy wynik i taki cel ma też Paweł Kaczmarek.

Oczywiście chcę pokazać się z jak najlepszej strony. Chcę zdobywać nowe doświadczenia, a co najważniejsze, popłynąć swój najlepszy bieg w życiu – mówi o swoich najbliższych planach Paweł.

Na co pozwoli najlepszy wyścig w jego wykonaniu? My mamy nadzieję, że ten nie najlepszy pozwoli przynajmniej na finał. Dopiero tam chcielibyśmy zobaczyć najlepszy wyścig Pawła Kaczmarka. Tym bardziej, że 200 metrów to wyścig, w którym wiele zdarzyć się może.  Teoretycznie są tam faworyci, ale kto powiedział, że to właśnie Paweł nie sprawi niespodzianki i nie stanie na podium?

Dystans 200m jest krótki, przez co ciężko jest nadgonić, gdy popełni się jakikolwiek błąd, czy to na starcie, czy też już w trakcie dystansu – tak opisuje specyfikę tego startu Paweł Kaczmarek.

Od maja Paweł trenuje z Tomaszem Krykiem, trenerem kadry kobiet. Czasu na dyskusje i rozdzielnia włosa na czworo nie było. Doświadczony trener wyjaśnił „Kaczemu” jak widzi jego przygotowania pod swoimi skrzydłami. Teraz Paweł musi pokazać, że z doświadczeń ostatniego roku wyciągnął jak najwięcej i udowodnić, że nie jest na igrzyskach przez przypadek.

To oznacza, że czekamy na jego najlepszy wyścig w karierze. Zapytany, czego mu życzyć odpowiada skromnie. Trzymajcie kciuki. Będziemy. Paweł do walki o swój najlepszy wyścig w karierze stanie 19 sierpnia.

 

Beata Sokołowska-Kulesza