Wydrukuj

Jesienna gimnastyka

Kajakarki ruszyły z kolejnym zgrupowaniem. Od września zaliczyły już kąpiele w morzu, wiosłowanie na jeziorze i wycieczki górskie. Teraz przyszedł czas na ćwiczenia na sali. Na tym etapie przygotowań cel jest jeden – poprawa sprawności ogólnej. O zadaniach treningowych rozmawiam z Tomaszem Krykiem, trenerem reprezentacji.

 

Hartowanie w grupie

– W Cetniewie dzień zaczynaliśmy od kąpieli w morzu. Dziewczyny o 6.45 szły na rozruch i po krótkim truchcie zaliczały dwa trzydziestosekundowe wejścia. Zanurzały się zawsze w grupie, bo takie wyzwanie to świetny sposób na scalanie zespołu. Bałtyk miał w tym czasie jakieś dziesięć stopni. Na zajęciach sporo czasu spędzaliśmy na sali. Był z nami Tomasz Garsztka, trener przygotowania ogólnego polskich florecistów, który aplikował genialne ćwiczenia usprawniające i dużo fajnych gier.

 

Na fali

– W Wałczu zrobiliśmy kilka udanych, długich treningów technicznych. Dziewczyny były niewypływanie, tuż po przerwie wakacyjnej, jednak wyszło całkiem nieźle. Jeździliśmy dużo na fali. Stworzyliśmy grupy treningowe i do Beaty, Edyty, Eweliny i Ani Włosik dobrałem młodsze zawodniczki, by poduczyły się od liderek. Mimo długich treningów udało się uniknąć monotonni, bo zawsze były do zrealizowania zadania. Na obozie grupa U23 miała tez sprawdziany na wodzie, siłowni i biegach.

 

Czucie głębokie

– Po Wałczu ruszyliśmy w góry. W Szczyrku bardzo dużo pracowaliśmy na priopriocepcją. Codziennie po rozruchu robiliśmy pięćdziesięciominutowy trening z piłkami i równoważniami. Później była chwila na śniadanie i zaczynaliśmy kolejne zajęcia. W zależności od dnia szliśmy na siłownię lub bieg, a po obiedzie na basen, bieg lub salę gimnastyczną. Zawsze robiliśmy cztery jednostki dziennie. Byliśmy też na długiej wycieczce górskiej i wdrapaliśmy się na Skrzyczne.

 

Godziny na sali

– Od niedzieli trenujemy w Poznaniu. Wszystkie zajęcia mamy w klubie CitiZen. Zaczynamy o 7.45 i lecimy trzy jednostki jedna po drugiej. W programie jest basen pływacki, spinning na rowerach stacjonarnych i ćwiczenia priopriocepcji. Kolejność zależy od dnia. Pomiędzy jednostką, a jednostką robimy piętnaście minut przerwy. Po obiedzie mamy bieg lub siłownię. Robimy trening obwodowy i powtórzeniowy. Wtedy dobieramy się w pary lub trójki i zaliczamy kolejne ćwiczenia.

 

Pierwszy śnieg

– Po Poznaniu dziewczyny wracają na tydzień do domów, a 30 listopada wylatujemy do Livigno. Zgrupowanie podzielimy na dwie części. W pierwszym tygodniu będzie nieco luźniej i pojeździmy  dużo na nartach zjazdowych, żeby lepiej przejść aklimatyzację. W kolejnym pójdziemy już pełną parą i przerzucimy się na biegówki. Do Włoch zabieram jedenaście zawodniczek. Poza sześcioma seniorkami pojedzie też pięć dziewczyn z młodzieżówki. Wybierzemy je z Maćkiem Juhnke na podstawie sprawdzianów. (TP)

 

{gallery}aktualnosci_2014/jesienna_gimnastyka{/gallery}