Wydrukuj

Jak się robi maraton

W połowie września w Opolu po raz drugi rozegrano MP w maratonie. Podobnie jak rok temu regaty zebrały znakomite noty. O pracy nad przygotowaniem i realizacją zawodów opowiada Wacław Birecki, organizator i członek Zarządu PZKaj.

 

Trafione miejsce

– Od początku uważaliśmy, że Opole to miasto z wyjątkowym potencjałem na organizację maratonu. Odcinek Odry, który wybraliśmy na regaty ma szereg walorów. Zawodnicy ścigają się na uregulowanym, bezpiecznym i czystym akwenie, a uporządkowana linia brzegowa pozwala kibicom oglądać zmagania od startu do mety.

 

Owocna współpraca

– Realizacja takiej imprezy była możliwa wyłącznie dzięki współpracy wielu ludzi, instytucji i firm. Centralny Ośrodek Sportu w Wałczu wsparł nas pomostami z których zbudowaliśmy strefę przenosek i połączyliśmy brzegi rzeki (tym roku pobiliśmy rekord, bo zajęło nam to zaledwie godzinę i dwadzieścia minut). Firma transportowa Cichoń przewiozła cały sprzęt z Bukowiny do Opola. Otrzymaliśmy też wsparcie finansowe od PZKaj, Urzędu Miasta Opola i Urzędu Marszałkowskiego. Część środków wyłożyły także osoby prywatne.

 

Sprawdzone pomysły

– Przy organizacji pracowało nas niemal trzydzieści osób – w większości byłych zawodników, trenerów, ale także naszych bliskich. Zaczęliśmy w pierwszych dniach sierpnia. Sukces zeszłorocznego maratonu skłonił nas do klonowania pomysłów. Trasa, obsługa techniczna i baza noclegowa były powieleniem z 2013, jednak część rzeczy poprawiliśmy. Dla przykładu zamontowaliśmy barierki stalowe na przenoskach i wyposażaliśmy stanowiska sędziowskie w namioty. Zadbaliśmy też o kibiców. Wynajęliśmy profesjonalne nagłośnienie i zorganizowaliśmy stanowiska cateringowe w okolicy najbardziej widowiskowej części regat.

 

Aktorzy widowiska

– W tym roku zawodnicy przybyli do Opola w podobnej sile jak przy poprzedniej edycji. Pływali szybko i na trasie padły nowe rekordy. Wyniki poprawili także reprezentanci naszego województwa. Generalnie poziom regat oceniam wysoko. Po dwóch cyklach maratonu opolskiego stwierdzam, że wyraźnie widać w Polsce wzrost zainteresowania tym dystansem. Myślę, że kolejne edycje powinniśmy organizować na podobnych warunkach. Tak aby widzowie mieli pełny ogląd zmagań sportowych. Aby mogli poznać  i docenić walory sportu kajakowego. (TP)

 

{gallery}aktualnosci_2014/maraton{/gallery}