Wydrukuj

Igrzyska czas zacząć

Jeśli ktoś miał wątpliwości czy Igrzyska XXXI Olimpiady w Brazylii to dobry pomysł, to po tym, co zobaczyliśmy podczas otwarcia w Rio de Janeiro, chyba nie ma już wątpliwości, że to strzał w dziesiątkę.

Może i Brazylijczycy nie są mistrzami organizacji, może w Rio nie wszystko jest w najlepszym porządku, choćby w wiosce olimpijskiej, a woda w akwenach, na których odbędą się niektóre konkurencje, mówiąc delikatnie nie jest błękitna. Jednak sposób w jaki Brazylia zaprezentowała się światu podczas ceremonii otwarcia igrzysk na mnie osobiście zrobiła wrażenie. I pewnie zrobiła je też na sportowcach, którzy brali udział w tej ceremonii.

Świetnie zaprezentowali się też Polacy, z piłkarzem ręcznym Karolem Bielecki, jako chorążym reprezentacji, prowadzącym setkę sportowców, trenerów i działaczy. Co ważne w tej grupie byli też przedstawiciele kajakarstwa, a dokładnie nasi kajakarze górscy.

Bo w przeciwieństwie do sprinterów, którzy startują później i póki co nie ma ich jeszcze w Brazylii, slalomiści zaczną rywalizację już 7 sierpnia. Dlatego do Rio przylecieli zaraz po ślubowaniu w Warszawie i rozpoczęli aklimatyzację oraz pierwsze treningi na torze w centrum sportów wodnych Comlexo Desportivo de Deodoro. Na Maracanie pojawili się slalomiści, którzy zaraz po defiladzie opuścili stadion.

W końcu to przeżycie, które na zawsze zapada w pamięć. Jeszcze lepiej, jeśli w pamięci pozostanie też udany start na tej imprezie. W to, że nasi górale i góralka będą liczyli się w walce o medale, nie mamy wątpliwości.  Rywalizację rozpoczną już w niedzielę. Pierwszy na tor slalomowy wyruszy 7 sierpnia Grzegorz Hedwig w konkurencji C1. Po nim na starcie pojawi się Maciej Okręglak. Kolejnych przedstawicieli kajakowego slalomu, czyli Marcina Pochwałę i Piotra Szczepańskiego w C2 oraz Natalię Pacierpnik w K1, będziemy mogli oglądać podczas eliminacji w poniedziałek 8 sierpnia.

Na razie Polacy na igrzyskach wywalczyli w slalomie jeden medal. Miało to miejsce w 2000 roku w Sydney. W C2 srebro wywalczyli wtedy Krzysztof Kołomański i Michał Staniszewski. Apetyty i szanse na kolejne krążki, są spore.

Beata Sokołowska-Kulesza

 

{gallery}aktualnosci_2016/rio_otwarcie{/gallery}