Wydrukuj

Górale z finałami

Igrzyska za nami, ale pucharowa rywalizacja toczy się nadal. W stolicy Czech podczas minionego weekendu, rywalizowali kajakarze górscy. W Pradze medali nie było, ale i tak nasi reprezentanci zaprezentowali się nie najgorzej.

Po pierwszej słabszej części sezonu znowu swoją przynależność do światowej czołówki potwierdził Mateusz Polaczyk. Pewne przejazdy w eliminacjach i półfinale, dały naszemu wicemistrzowi świata możliwość walki o podium. Finałowy przejazd był jednak popisem Czechów. Nie dość, że było ich w finale czterech, to jeszcze świetnie znali tor i panujące na nim warunki. Popłynęli znakomicie i w K1 zajęli pierwsze cztery miejsca. Mateusz Polaczyk z czasem 93,74 był siódmy ze stratą niecałych 2 sekund do medalu.

Jestem bardzo zadowolony ze startu. W końcu udało mi się na tyle skoncentrować i zrealizować założenia, że wszystkie przejazdy podczas tego Pucharu Świata popłynąłem na zero punktów karnych – powiedział po swoim starcie Mateusz.

Z bardzo dobrej strony pokazała się młoda zawodniczka, jeszcze juniorka Klaudia Zwolińska. Po pierwszym bardzo dobrym przejeździe eliminacyjnym od razu awansowała do półfinału. Przejazd półfinałowy bardzo dobrze popłynęła, uzyskując czas 109,11 bez punktów karnych, co dało jej awans do finału na 5. pozycji. Przejazd finałowy był troszkę gorszy, bo z 4 punktami karnymi. Pomimo tego Klaudia obroniła swoje wysokie miejsce, ostatecznie zajmując 5. miejsce. Jest to najlepszy do tej pory wynik w historii slalomu naszej reprezentantki w Pucharze Świata.

Kolejna osada, która walczyła w finale, to bracia Filip i Andrzej Brzezińscy. W eliminacjach popłynęli szybki przejazd, lecz nie ustrzegli się błędów, za które otrzymali 4 punkty karne. To jednak wystarczyło na awans na dziesiątym miejscu do półfinału. Przejazd półfinałowy również nie bez błędów, ale wystarczyło na awans do finałowej dziesiątki. W finale niestety się trochę pogubili i zrobili sporo błędów, omijając między innymi dwie bramki. Niemniej jednak miejsce w finale Pucharu Świata, to dobry wynik.

Tuż poza finałem znalazła się osada Szczepański – Pochwała zajmując 11. miejsce, Dariusz Popiela z bardzo dobrym czasem, ale niestety 4 punktami karnymi zakończył zawody na 15. miejscu. Grzegorz Hedwig również z 4 punktami karnymi, zajął 19. miejsce. Podobnie Natalia Pacierpnik z 8 punktami karnymi, była dziewiętnasta. Dwójka Wiercioch – Majerczak z 10 punktami karnymi uplasowała się na 16. pozycji.

W ogólnej klasyfikacji Pucharu Świata, pomimo braku finału, najlepszą pozycję zajmuje wciąż Dariusz Popiela, który obecnie jest na 3. miejscu z dużymi szansami na pierwszą trójkę w klasyfikacji generalnej.

Kolejny Puchar za mną. Niestety bez finału. Było szybko, ale z punktami karnymi. Cieszy mnie moja dobra dyspozycja. Jeszcze jedna okazja do walki o finał będzie już w przyszły weekend. W generalce sporo zmian. Mimo braku finału pływam równo i dzięki temu utrzymałem 3. pozycję, ale jest na tyle ciasno, że wszystko jest możliwe – napisał na swojej stronie Dariusz Popiela.

Ostatnia edycja Pucharu Świata w kajakowym slalomie już w najbliższy weekend w słoweńskim Tacen.

 

Beata Sokołowska – Kulesza

 

{gallery}aktualnosci_2016/praga{/gallery}