Wydrukuj

Górale na pustyni

Zjednoczone Emiraty Arabskie nie kojarzą się ani z górami ani z wodą. To, czego jest tam pod dostatkiem, to piasek i ropa naftowa, ale pływać kajakiem się po tym nie da. A jednak nasi kajakarze górscy właśnie tam od pewnego czasu jeżdżą na zgrupowania w czasie, kiedy u nas jest zimno.

Bo w Al Ain jest tor kajakarstwa górskiego, jakiego nie ma nigdzie indziej na świecie. Większość torów ma około 300 metrów, ten w ZEA prawie 400. Między innymi to sprawia, że w zimie jest tam dość tłoczno, bo światowa czołówka chce szlifować formę właśnie w tym miejscu. Polacy też chwalą sobie Al Ain. W tym roku powołanie na pierwsze zgrupowanie właśnie w ZEA dostało 8 zawodników i 3 zawodniczki.

Przede wszystkim warunki atmosferyczne sąperfekcyjne. W ciągu dnia ciepło, a wieczory i poranki chłodne, więc można spokojnie w nocy odpocząć. Poza tym dość trudny i długi tor slalomowy sprawia, że bez problemu można realizować treningi wytrzymałościowe w slalomie – wyjaśnia Jarosław Miczek, trener koordynator reprezentacji Polski.

Pierwsze zgrupowanie w ZEA to nie tylko woda, trening techniczny i wytrzymałościowy na torze.

Oprócz treningów na torze, oczywiście trzy razy w tygodniu, treningi na siłowni. Do tego treningi biegowe oraz wycieczki górskie na pobliskie szczyty – dodaje Jarosław Miczek.

Egzotyczne Emiraty Arabskie oferują też sporo innych atrakcji, z których grzechem byłoby nie skorzystać. Po jednym z niedzielnych treningów nasi kadrowicze pojechali do Abu Dhabi, gdzie mieli okazję zobaczyć największy na świecie meczet oraz coś, co na pewno wywołuje szybsze bicie serca. To Ferrari World z rooler coasterem, który rozpędza się do 240 km/h a przeciążenia sięgają prawie 5G.

Nasi kadrowicze z obozu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wrócili 7 lutego.  Na tor w Al Ain wrócili 13 lutego. Następne zgrupowanie zaplanowane jest w Brazylii, na torze w Rio de Janeiro, gdzie będą testować tor olimpijski.

 

Beata Sokołowska-Kulesza

 

 {gallery}aktualnosci_2016/gorale_na_pustyni{/gallery}