Wydrukuj

Górale budują formę

{gallery}aktualnosci_2017/Emiraty,gap_h=30,single=Emiraty3.jpg,single_gallery=1{/gallery}Zaczęli w listopadzie. Później było zgrupowanie w Krakowie, a niedawno wrócili z Al-Ain, miejscowości w emiracie Abu Zabi na wschodzie Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Kajakarze  górscy w taki sposób wracają do treningów.

 

Początek listopada, wtedy do nowego sezonu zaczęli przygotowywać się górale. Na razie to szeroka kadra, w której nie brakuje doświadczonych zawodników, ale też jest trochę młodych gniewnych. Po krótkim wprowadzeniu cała grupa uczestniczyła w badaniach w Instytucie Sportu w Warszawie, gdzie został zbadany i ustalony wyjściowy poziom wydolności oraz ustalone indywidualne poziomy intensywności realizacji zaplanowanych jednostek treningowych dla każdego z zawodników.

Cały listopad i grudzień, to trening na bazie Krakowa. W okresie tym przeważał trening o charakterze ogólnym, jednak nie rezygnowaliśmy z treningu na wodzie, na którym „szlifowaliśmy” umiejętności techniczne – mówi trener Janusz Żyłka-Żebracki.

Oczywiście poza treningiem na wodzie była praca na siłowni, zajęcia biegowe i ćwiczenia rozciągające, jako nieodłączny element każdej jednostki treningowej. Wszystkie zaplanowane założenia zostały zrealizowane. I choć pogoda nie rozpieszczała górali, wszyscy wytrwali w zdrowiu do końca akcji. Później były Jakuszyce, a tam głównie narty.

W pierwszej połowie stycznia uczestniczyliśmy w zgrupowaniu klubowym w Jakuszycach, gdzie głównym środkiem treningowym był trening na nartach biegowych. Okres ten solidnie został przepracowany przez zawodników, a wyniki testów kontrolnych w testach sprawności ogólnej i ukierunkowanej, są zadowalające – mówi trener Janusz Żyłka-Żebracki.

Treningi w Krakowie i Jakuszycach były przede wszystkim przygotowaniem pod większe obciążenia, jakim mieli zostać poddani zawodnicy podczas kolejnego zgrupowania. Po raz kolejny zaplanowano je w Zjednoczonych Emiratach Arabskich na torze Wadi Adventure.  Polacy trenują tam od lat, bo to po pierwsze: sprawdzone miejsce, po drugie: jedno z nielicznych dostępnych o tej porze roku i po trzecie: wcale nie najdroższe.

O tej porze roku na Świecie są dwa sprawdzone miejsca, gdzie możliwa jest realizacja treningu specjalnego: Penrith w Australii i Al Ain w ZEA, które wybraliśmy my. Ta pierwsza lokalizacja, to bardzo dobry tor kajakowy, jednak odległość od Polski (ponad 20h lotu), często wysokie temperatury (około 50˚C), no i dużo wyższe ceny, decydują o wyborze przez nas drugiej lokalizacji. W ZEA o tej porze roku pogoda jest prawie na 100% pewna. Temperatury w granicach 20-25˚C, niewielka różnica czasowa i dobre warunki treningowe, zapewniające dostęp do wszystkich niezbędnych w tym okresie form treningu sprawiły, że od kilku lat ośrodek Wadi Adventure stał się naszą bazą szkoleniową o tej porze roku. Ośrodek, co prawda położony jest z dala od cywilizacji, ale to pozwala w stu procentach skoncentrować się na zadaniach treningowych. Poza torem kajakowym o długości 500m, mamy do dyspozycji małe jezioro, super wyposażoną siłownię, basen, oraz niezliczone kilometry ścieżek biegowych, a nawet górę, na którą, aby się wspiąć trzeba wykazać się znajomością elementów wspinaczki. Te wszystkie czynniki sprawiają, że od kilku lat to właśnie tutaj przygotowujemy się do nowego sezonu startowego – mówi o miejscu do zimowego treningu trener Janusz Żyłka-Żebracki.

W Emiratach 11 górali i 3 góralki głównie wiosłowali, ale nie zapomnieli też o ogólnorozwojówce. W tym przypadku o bieganiu, siłowni i strechingu.

Po powrocie kajakarzy czeka dwutygodniowe trenowanie w klubach. Pierwszy tydzień, to regeneracja i badania pokazujące, kto pracował na 100%, a kto trochę mniej intensywnie. Później nowy okres treningowy, przygotowujący do zgrupowania w Londynie na torze olimpijskim. Już wiadomo, że na to zgrupowanie pojedzie 10 zawodników i 2 zawodniczki.

Pierwsze starty planujemy na kwiecień, praktycznie co tydzień, za wyjątkiem jednego weekendu, będziemy się sprawdzać i testować przed zbliżającymi się kwalifikacjami do reprezentacji na sezon 2017 – mówi o planach Janusz Żyłka-Żebracki.

Wyłoniona w kwalifikacjach kadra, zawody zacznie w Tacen na Słowenii. Potem Lipsk, następnie Liptowski Mikulasz na Słowacji, a w ostatni weekend kwietnia pierwszy test krajowy na torze w Krakowie.

Beata Sokołowska-Kulesza

{gallery}aktualnosci_2017/Emiraty{/gallery}